Czytasz posty znalezione dla zapytania: Wojskowa Akademia Medyczna w Warszawie
|
| Wiadomość |
samochód wjechał w przystanek
|
Nie ma zagrożenia życia dwóch osób spośród rannych, którzy ucierpieli podczas wypadku w Warszawie. Około południa samochód wjechał w przystanek autobusowy raniąc 6 osób. Dwóm spośród nich, które przewiezione zostały do Centralnego Szpitala Klinicznego Wojskowej Akademii Medycznej nie zagraża niebezpieczeństwo. Jak poinformował rzecznik placówki, doktor Wojciech Lubiński jeden z rannych prawdopodobnie jeszcze dzisiaj opuści szpital. Karol Jakubowski z warszawskiej policji powiedział, że 29-letnia kobieta, która prowadziła samochód nie była pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze ustalają przyczyny wypadku.
Według wstępnych ustaleń policji do wypadku doszło, gdy kobieta jadąca volkswagenem lupo na ulicy Sokolej, chcąc uniknąć zderzenia z samochodem, który zajechał jej drogę, wykonała nagły manewr i wjechała w stające na przystanku osoby.
|
| |
|
|
Pobór
|
W Polsce istnieją obecnie następujące uczelnie wojskowe: - Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych w Dęblinie - Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte w Gdyni - Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi - Wyższa Szkoła Oficerska w Toruniu - Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie - Wyższa Szkoła Oficerska im. Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu
Polecałbym zwłaszcza tę ostatnią uczelnię. Szczerze mówiąc sam kiedyś zastanawiałem się nad studiami we wrocławskiej WSO, ale biorąc pod uwagę fakt, że bliższe są mi przedmioty humanistyczne, wybrałem ostatecznie prawo
|
Quiz Historyczny II
|
myśle że chodziło o tego Pana...
 płk Henryk Piątkowski
| Urodził się 18 stycznia 1947 roku w Horodle. Szkolenie wyższe rozpoczął we wrocławskiej Oficerskiej Szkole Wojsk Zmechanizowanych w 1966 roku. Po jej ukończeniu w 1969 roku powrócił do Mińska Mazowieckiego i objął w tamtejszym Ośrodku Szkolenia WSW dowodzenie plutonem i kompanią szkolną. W latach 1975-1978 studiował w Akademii Sztabu Generalnego WP w warszawskim Rembertowie. Od 1978 do 1992 zajmował stanowisko wykładowcy, a następnie starszego wykładowcy cyklu ogólnowojskowego w ośrodku w Mińsku Mazowieckim. W międzyczasie (1982) rozpoczął podyplomowe studia organizacji i zarządzania w ASG, które ukończył po roku. Kiedy w 1990 roku ośrodek w Mińsku przystosowano do szkolenia żandarmów, ppłk Piątkowski objął w nim stanowisko kierownika cyklu prewencji. Po dwóch latach mianowano go komendantem głównym Żandarmerii Wojskowej i jednocześnie awansowano na stopień pułkownika. Po roku, odwołany ze stanowiska dowódcy ŻW, został zastępcą komendanta do spraw ogólnych Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi (1993-2002). Odszedł ze służby w 2003 roku |
http://www.zw.wp.mil.pl/index.php?go=piatkowski
|
Zabawy podchorążych
| |
No tak skoro nie ma różnicy miedzy studentem politechniki ,a studentem wojskowym to trudno. Czyli patrząc tym tokiem kierunki wojskowe można otworzyć np. na Uniwersytecie Warszawskim.Dokonałeś ciekawego porównania do studenta akademii medycznej. Nie widziałem filmu gdzie owi studencii np. wyż
|
| |
|
|
Cennik lewych dokumentów w Warszawie (Bazar Różyckiego)
|
| Dyplom ukończenia uczelni wyższej - 3000 zł, do 2500 zejdą. |
A moge sobie wybrac kazda uczelnie?
Dobre pytanie. Z tego co rozmawiałem to wiem na pewno, że mają szablony dla Uniwersytetu Warszawskiego, Politechniki Warszawskiej, Szkoły Głównej Handlowej, Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego i Wojskowej Akademii Technicznej. Czy mają też inne, tego nie wiem... Dla prywatnych szkół pewnie łatwo mogą zorganizować a dla innych, tego nie jestem pewien. Czy np. dla Akademii Medycznej albo dla Szkoły Administracji Publicznej... Nie wiem, mogę się dopytać - podejrzewam jednak, że to wszystko kwestia kasy. Jak się dobrze zapłaci to i dyplom Harvarda pewnie można zdobyć.
|
czym rozni sie wydzial WOJSKOWO-lekarski od cywilnego??
|
Jeszcze się nie spotkałam, żeby lekarz po Akademii Medycznej leczył w wojskowym szpitalu. Przepraszam, może się mylę...W końcu nikt nie jest nieomylny... |
Z tego co wiem to w "szpitalach wojskowych" głównie pracują lekarze po "cywilu", uzupełnieni lekarzami wojskowymi, których jest dużo mniej. Przykładem jest 5 Szpital Wojskowy z Polikliniką w Krakowie, gdy lekarzy związanych z wojskiem jest conajwyżej kilku, a większość to "zwykli" lekarze. Jeśli interesuję cię jak to naprawdę wygląda to przejedź się tam, albo do innego szpitala wojskowego, np. Wrocławia czy Warszawy i jak dasz radę to pogadaj z lekarzami. Oni mają najlepsze rozeznanie.
|
POCZĄTEK KOŃCA WYDZIAŁU WOJSK-LEK W ŁODZI ?
|
Początek kształcenia lekarzy wojskowych?
http://wojsko-polskie.pl/...0,pageNo,2.html
Wygląda na to, że kształcenie lekarzy dla wojska przejmie Wojskowa Akademia Techniczna do spółki z Wojskowym Instytutem Medycznym na bazie AM w Warszawie.
|
potrzebna krew
|
Znajoma miała wypadek - wykrwawiła się mocno, a zatem:
potrzebna jest krew - grupa nie ma znaczenia na nazwisko: Marzenna Gogołkiewicz Szpital Kliniczny Wojskowej Akademii Medycznej Żeromskiego 113 Łódź.
Przypominam, że za oddanie krwi przypada ustawowo jeden dzień wolny od pracy pełnopłatny.
Koordynuję temat, wię jeśli ktoś ma ochotę i chce oddać krew - zbieram karteczki ja albo Eryk - może być na Cześku w sobotę, albo można mi przesłać na adres: Anna Babik, Al.Jerozolimskie 183, o2-222 Warszawa. email:annababik@gmail.com
|
SKANDAL?!
|
jak moze zostac oponka po wycieciu calego napletka?? :S po prostu urolog byl CHUJOWY i to slowo nabiera tu podwojnego znaczenia co do urlogow w Warszawie polecam KAZDEGO ktory przyjmuje na SZASEROW 128 czyli w Wojskowym Instytucie medycznym... na zabieg od kwalifikacji czekalem ok 14 dni tylko i niedosc ze mam zrobione swietnie to jeszcze nie zaplacilem za to ani grosza!!!
mnie operowal doktor Rafał Jedynak, wczesniej Tomasz Ząbkwoski obaj godni polecenia (wojskowa akademia medczyna ksztalci duzo lepszych lekarzy niz zwykle AM i wiem co pisze)
jeszcze jest 2 dobrych urologow na Szaserow - Tomasz Syryło i Leszek Bortnowski, wszyscy 4 maja po jakies 160-170cm wzrostu
|
SKN Ratownictwa Ogólnego i Medycyny Katastrof WUM
| |
Warszawski Uniwersytet Medyczny kiedyś Akademia Medyczna w Warszawie. Studenckie Koło Naukowe Ratownictwa zajmuje się głównie doskonaleniem umiejętności praktycznych ratowniczych. Trochę tematów dotyczących medycyny wojskowej, trochę o katastrofach,trochę ratownictwa innego. Zapraszamy. Spotkania na ulicy Księcia (Kniazia) Trojdena 2 w Studium Medycyny Katastrof w sposób aregularny. Najbliższe 15 kwietnia o 18". Rzecz będzie o terroryzmie. AMP
|
Uczelnie Wojskowe
|
Uczelnie wojskowe - czyli gdzie studiować?
Uczelnie wojskowe w Polsce:
Akademia Obrony Narodowej w Warszawie www.aon.edu.pl
Wojskowa Akademia Techniczna im. Jarosława Dąbrowskiego w Warszawie http://www.wat.edu.pl/
Akademia Marynarki Wojennej im. Bohaterów Westerplatte w Gdyni http://www.amw.gdynia.pl/
Wyższa Szkoła Oficerska Wojsk Lądowych im. gen. Tadeusza Kościuszki we Wrocławiu http://www.wso.wroc.pl/
Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych w Dęblinie http://www.wsosp.deblin.pl/
Uniwersytet Medyczny w Łodzi - Wydział Wojskowo-Lekarski http://www.umed.lodz.pl/
|
¤ Endoskopia kapsułkowa
|
Ośrodki wykonujące badania za pomocą kapsułki endoskopowej PillCam:
1. WARSZAWA - Centralny Szpital Kliniczny MSWiA, ul. Wołoska 137 Wojskowy Instytut Medyczny, ul. Szaserów 128 2. WROCŁAW - EMC Instytut Medyczny S.A., ul. Pilczycka 144/148 3. GDAŃSK - Klinika Gastroenterologii i Hepatologii Akademickiego Centrum Klinicznego Akademii Medycznej, ul. Dębinki 7 4. WARSZAWA - Klinika Gastroenterologii i Hepatologii CMKP, ul. Roentgena 5 5. TYCHY - H-T. Centrum Medyczne, ul. Paprocańska 137d 6. BYTOM - Szpital Specjalistyczny nr 2, ul. Stanisława Batorego 15 7. ŁÓDŹ - Klinika Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych Uniwersytetu Medycznego, Plac Hallera 1 8. ŁÓDŹ - Samodzielny Publiczny ZOZ Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1ul. Kopcińskiego 1
|
skrótem przez szpital
|
Chodzę czasem "skrótem" przez teren szpitala Wojskowej Akademii Medycznej przy Szaserów w Warszawie,
Teren takiego zaniedbanego parku, ale jest też i bocznica kolejowa, trawę koszą jak im popadnie, raz tu raz tam jak zaczyna sięgać pasa i nie jest to trawa trawnikowa, raczej łączki.
Powiadają, że skrótem zawsze najdalej i w tym przypadku chyba się to sprawdza . W każdym razie schodzi się od 15-30 minut dłużej.
Mam kilka kolejnych motyli do potwierdzenia i rozpoznania z tego miejsca. Pozdrawiam,
|
TYSABRI może odwrócić uszkodzenia spowodowane przez SM
|
Miejsca, w których są (będą) w Polsce prowadzone badania kliniczne nad Tysarbi znalazłam na stronie: https://www.healogica.com...is/NCT00871780/
Oto one:
10 Wojskowy Szpital Kliniczny z Poliklinika Klinika Neurologii ul. Powstanców Warszawy 5, 85 681 Bydgoszcz
Samodzielny Publiczny Centralny Szpital Kliniczny Klinika Neurologii ul. Banacha 1a, 02-097 Warszawa
Szpital Kliniczny w Lodzi Klinika Neurologii ul. Kopcinskiego 22, 90-153 Lódz
Akademia Medyczna w Bialymstoku Klinika Neurologii Ul. M. Sklodowskiej Curie 24A, 15-276 Bialystok
Szpital MSWiA w Poznaniu Oddzial Neurologii ul. Dojazd 34, 60 - 631 Poznan
|
Alternatywy 5 czyli znowu WAM
|
Nie tylko ten OR " WAM"- tak działa. Trafia mnie jak "oni "piszą w skrócie OR WAM - ten skrót zarezerwowany był i jest dla byłej Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.!!
Przytoczę inny przykład:
W pewnym Garnizonie było sobie gniazdo os!
Ale zapytacie gdzie? Otóż pod styropianem , który służy za pseudoocieplenie bloku ( dziury tak duże że szerszenie bez problemu mogły się zagnieździć) . I przez parę tygodni " mieszkańcy " bloku niestety w lipcowe gorące dni nie mogli otwierać okien , wychodzić na balkon , itp. Czyli krótko- areszt domowy w temperaturze 34 stopnie Celsjusza na zewnątrz.
Wykorzystując administratora , który ma swoje biuro na terenie owego Garnizonu próbowali, bezskutecznie , wymusić usunięcie owego gniazda. Lecz pojawił się problem:
1. właściciel budynku czyli Agencja Wojskowa Mieszkaniowa nie wyraziła zgody Państwowej straży pożarnej na usunięcie gniazda gdyż zniszczyli by oni strukturę ociepaljącą blok i musieliby strażacy za to zapłacić gdyż gniazdo wg " fachowców " było rozmieszczone w całym pionie bloku po obydwu stronach balkonów od parteru do 3 piętra.
2. I jaki był finał?.... parę telefonów do:
a) Dyrektora do Warszawy b) prokuratura c)ŻW d) dowódcy Jednostek , Garnizonu ....
aż tu nagle zjawili sie z kamerą termowizyjną po godzinie 22 , znaleźli osy, następnego dnia PSP usunęło osy ( pozostawiając dziury w ociepleniu do tej pory przez Agencję nie zaklejone) i sprawy- os, nie ma.
Czy tak musiało być ? czy do tego musimy się posuwać by godnie mieszkać ?
|
Początek kształcenia lekarzy wojskowych?
| |
W planie rekrutacji na wyższe uczelnie pojawiło sie miejsce (a właściwie 60 miejsc) w korpusie medycznym. Kształcenie specjalistyczne prowadzone ma być na bazie Akademii Medycznej w Warszawie i Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Czy to ma być początek ponownej rekrutacji lekarzy wojskowych? Poniżej link: http://wojsko-polskie.pl/...0,pageNo,2.html
|
Zyd rzadzi i Zyd sadzi
|
| A tak przy okazji, Mario, tnij cytaty jak odpowiadasz ;-) dobrze, ze nie ciela, bo moglem przeczytac do dzielo...super, szkoda tylko, ze to mruczanka, bo jesli zydzi nami rzadza, to nie mamy sie czego bac roszczen ich amerykanskich ziomkow... natomiast wsrod wojskowych akurat pominieto jednego goscia, o ktorym wiem, ze byl Z i zajmowal bardzo, bardzo prominentne stanowisko dowodcze...
|
chory na nienawisc... Usmialam sie prawde mowiac jak norka nad ta lista, bo swiadczy o ignorancji autora. Ot chociazby: | 79. Aleksander Kwasniewski... Izaak Stoltzman, syn pelnomocnika NKWD na | Pomorze i szefa UB w Bialogardzie, prezydent III RP.
Akurat ojciec Kwasniewskiego jest doktorem medycyny (chyba profesorem nawet), pracowal razem z moim ojcem na Akademii Medycznej w Gdansku. I nazywa sie Kwasniewski, nie Stoltzman.... Zal mi takich ludzi co to pisza. Boukun pewnie kolega Moskala.... Ehhhh....
|
No i jeszcze jedna odmozdzona. Zdzislaw Kwasniewski vel Stolzman, bo takie jest prawdziwe nazwisko ojca Al-Kwaskiego, wspolpracowal z placowkami NKWD, ktore znajdowaly sie w Gross-Born (Borne Sulinowo, Bialogardzie i Ragiczu i pomagal w wylapywaniu zolnierzy AK, NSZ i innych organizacji, ukrywajacych sie na terenie Pomorza Zachodniego.. Trzech rozstrzelanych zolnierzy AK w obecnosci Stolzmana, Jerzy Lozinski, Stanislaw Subortowicz i Witold Milwid, byli najdluzej przesluchiwani i zrobiono im pokazowy proces. Egzekucji dokonywano okolo 5 km na polnoc od Nadrzyc. Ciala zakopywano w okolicznych lasach, przykrywajac je niewypalami,a nawet minami, nastepnie groby zasypywano ziemia.. Po przybraniu nowego nazwiska, juz jako Zdzislaw Kwasniewski, pracowal jako lekarz i mieszkal w Bialogardzie przy ul. Bohaterow Stalingradu nr 10 (obecnie ulica Dworcowa). Zdzislaw Stolzman juz ladnych pare lat nie zyje i zostal pochowany na cmentarzu zydowskim w Warszawie.
boukun http://home.t-online.de/home/boukun/
A tak przy okazji, Mario, tnij cytaty jak odpowiadasz ;-) Pozdrawiam Magda (zdecydowanie przeciwna antysemitom i innym anty-)
Dziekuje za uwage :)
NIEPOKOJ: kiedy po raz pierwszy nie mozesz tego zrobic po raz drugi. STRACH: kiedy po raz drugi nie mozesz tego zrobic po raz pierwszy.
|
|
Fort 50 Prokocim
|
Pierwsze w Polsce żywe muzeum z tropikalnymi roślinami, motylami i ptakami w Krakowie ?
"Forty dla mamutów"
przypomnijmy tę sprawę...
Wiesław Krzemiński, kierownik Muzeum Przyrodniczego w Krakowie ma świetny pomysł na zagospodarowanie Fortu Prokocim. - Ten obiekt idealnie nadawałby się do zorganizowania tam m. in. papilioramy, czyli pomieszczenia, w których pośród egzotycznych roślin oraz jezior i wodospadu fruwałyby tropikalne motyle i owady - uważa Krzemiński. Na 2500 m2 mogłoby by również powstać oceanarium z różnego rodzaju rybami. - Jedna z instytucji naukowych w Anglii chce nam przekazać 800 okazów ptaków - dodaje kierownik Muzeum Przyrodniczego. Chce on również wykorzystać przestrzeń wokół Fortu. Marzy o tym aby na kilka ha odtworzyć największe na świecie cmentarzysko mamutów, które odkryto w Krakowie przy ul. Spadzistej.
Za ciasno
Pomysł Krzemińskiego bardzo spodobał się radnym z miejskiej komisji kultury, promocji i ochrony zabytków. - To fantastyczne miejsce dla tego rodzaju przedsięwzięcia - ocenia Jerzy Fedorowicz, przewodniczący komisji. O takim właśnie miejscu marzył W. Krzemiński. - Nasze muzeum przy ul. Sebastiana jest bardzo ciasne. Dlatego szukaliśmy innej siedziby - tłumaczy.
Jak na zachodzie
W Polsce nie ma takiego obiektu. Od kilkunastu lat stara się je wybudować Warszawa. Jednak do tej pory na zamiarach się kończy. Kraków ma teraz szansę wyprzedzić stolicę. Dzięki pomysłowi W. Krzemińskiego, może tu powstać pierwsze żywe muzeum w Polsce na wzór tych, jakie ma już wiele europejskich miast. - Zwiedziłem już wiele tego typu obiektów na całych świecie. Wkrótcę pojadę do Szwajcarii, aby pooglądać tam pierwszą papilioramę w Europie - mówi. Pomysł ma już poparcie kilkunastu radnych. Na takie wykorzystanie tego zabytkowego obiektu zgodził się też miejski konserwator zabytków. Jest duża szansa, że zaakceptuje go prezydent miasta. Problemem nie są również pieniądze, które na budowę muzeum mogłaby dać UE. Kłopot może się natomiast pojawić z utrzymaniem tego obiektu.
Od lat stoi pusty
Fort 50 Prokocim (stojący między ul. Kostaneckiego i ul. Medyczną) to jeden z fortów Twierdzy Kraków. Powstał w latach 1882-1886. Zadaniem fortu była obrona Traktu Lwowskiego. W okresie międzywojennym służył jako magazyn wojskowy, a później cywilny. W latach 70. XX wieku został przekazany Akademii Medycznej w Krakowie. Obecnie nie jest zagospodarowany.
Niszczejący od lat fort ma szansę zmienić się z ruiny w jedną z najciekawszych atrakcji w naszym mieście.
|
Od pucybuta do milionera po polsku :-)
|
I artykuł o naszym generale w wiki:
Witold Marczuk (ur. 16 sierpnia 1953 w Lublinie) – polski generał, polityk i działacz państwowy.
Ukończył studia na Wydziale Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego. Pracował jako kierownik ośrodka Polskiego Związku Łowieckiego w Gradowie (1979-1980) i asystent w Akademii Medycznej w Gdańsku (1981-1984). W latach osiemdziesiątych działał w NSZZ "Solidarność". W czasie stanu wojennego był represjonowany.
Po 1989 pracował w Kancelarii Senatu. Później związał się z Porozumieniem Centrum. Blisko współpracował z Lechem Kaczyńskim. Pracował jako dyrektor Departamentu w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego, gdy kierował nim Kaczyński (1991).
W 1992 został pierwszym szefem Generalnego Inspektoratu Celnego. Po pół roku został zdymisjonowany przez premier Hannę Suchocką. W 1995 postawiono mu zarzut zaniedbania, na skutek którego Skarb Państwa miał ponieść stratę w wysokości 8 milionów złotych. W 1999 prokuratura umorzyła śledztwo przeciwko niemu z braku dowodów. W międzyczasie, w 1998 ponownie objął stanowisko generalnego inspektora celnego, które zajmował zaledwie pół roku. Po raz trzeci tę funkcję pełnił w 2001. Wcześniej, w latach 1993-1994 doradzał szefowi Najwyższej Izby Kontroli Lechowi Kaczyńskiemu. Pełnił również funkcję dyrektora Biura Kontroli Telewizji Polskiej.
Po wyborze Lecha Kaczyńskiego na stanowisko prezydenta Warszawy został powołany na funkcję komendanta Straży Miejskiej m.st. Warszawy. 3 listopada 2005 został mianowany pełniącym obowiązki szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a 30 listopada 2005 – szefem ABW. 12 września 2006 złożył dymisję z zajmowanego stanowiska. 4 października 2006 został powołany na stanowisko szefa Służby Wywiadu Wojskowego. W dniu 11 listopada 2007 mianowany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego na stopień generała brygady. |
I wszystko jasne
|
Stary wątek konferencyjny
|
Zapraszam na warszawską edycje tygodnia mózgu
Program Tygodnia Mózgu
Warszawa, 12-19 marca 2007
Wykłady
(Redakcja Polityki, ul. Słupecka, Warszawa),
poniedziałek 12 marca
„Interfejs mózg-komputer: czytanie myśli?”
Dr hab. Piotr J. Durka, Uniwersytet Warszawski, Zakład Fizyki Biomedycznej, Warszawa
wtorek, 13 marca
„Co się dzieje w głowie po ciężkim urazie - czyli jak możemy pomóc”
Prof. dr hab. Zbigniew Czernicki, Instytut Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im M. Mossakowskiego PAN, Warszawa
środa 14 marca
„Udar mózgu- jak zapobiegać i leczyć”Prof. dr hab. Anna Członkowska Instytut Psychiatrii i Neurologii Warszawa czwartek 15 marca
„Palenie tytoniu, uzaleznienie od nikotyny - jak nie zaczynac, jak skonczyc?” Doc. dr hab. Przemysław Bieńkowski, Instytut Psychiatrii i Neurologii, Warszawa
piątek 16 marca
„Komórki macierzyste i ich możliwe wykorzystanie w leczeniu chorób mózgu” Prof. dr hab. Bogusław Machaliński, Pomorska Akademia Medyczna, Szczecin
Sobota 17 marca, godzina 14.30
Warsztaty: „Neurokognitywistyka – psychologia przyszłości” (Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej ul. Chodakowska 19/31, sala 307). Organizator: Prof. dr hab. Andrzej Wróbel, Instytut Biologii Doświadczalnej im. M. Nenckiego oraz SWPS, Warszawa
1. Neurokognitywistyka – psychologia przyszłości (dr Aneta Brzezicka)
2. Mózg a świadomość (prof. dr hab. Andrzej Wróbel)
3. Elektryczny ślad myśli. (dr hab. Piotr Durka)
4. O wpływie stymulacji magnetycznej na działanie mózgu. (prof. dr hab. M. Kossut)
5. Modelowanie mózgu: od komórki do sieci (dr Daniel Wójcik)
6. Neuromarketing: przenikanie umysłu konsumenta (dr hab. Rafał K. Ohme)
Równolegle w sali 308 Koło Neuronauki studentów psychologii SWPS zorganizuje pokazy (EEG - zobacz fale swojego mózgu, modele anatomiczne, złudzenia wzrokowe, plakaty)
Poniedziałek 19 marca godzina 18.00
Kawiarnia naukowa, Traffic, ( ul. Bracka 23, róg Chmielnej, Warszawa),
„Czy to ból głowy czy już migrena?“ Prof. dr hab. Adam Stępień i doc. dr hab. Roman Stefanski, Wojskowy Instytut Medyczny, Centralny Szpital Kliniczny MON, Klinika Neurologiczna, Warszawa; Instytut Psychiatrii i Neurologii, Warszawa
|
Podwyższony poziom cholesterolu
|
Radzę zmienić lekarza bo tę to jakiś niedouczony.Chlesterol pokarmowy praktycznie nie ma wpływu na cholesterol we krwi.A margarynę powinien sam jeść w przerwach .gdy nie przyjmuje pacjentów,najlepej z białymi bułkami.
Cholesterol
Wyniki długoletnich badań przeprowadzonych na reprezentatywnej grupie ochotników, zebrane w artykule "Leczenie hipercholesterolemii - druga strona medalu" przez prof. dr hab. J. Tatonia z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii Akademii Medycznej w Warszawie wykazały, że:
1. powyżej 50 roku życia nie ma wzrostu umieralności ogólnej, niezależnie od tego czy stężenie cholesterolu w surowicy krwi jest wysokie, czy niskie. 2. nie ma żadnej korelacji pomiędzy stężeniem cholesterolu w wieku lat 60 a umieralnością z przyczyn naczyniowo-sercowych. 3. w przedziale wieku 48-55 lat najmniejszy procent przeżycia po 30 latach obserwacji był wśród kobiet z najniższym poziomem cholesterolu (180 mg/%) 4. sztuczne obniżanie poziomu cholesterolu we krwi za pomocą specjalnych leków, np. Cliofibrat, zwiększa umieralność ogólną o 47%, umieralność z przyczyn naczyniowo-sercowych o 76%, zaś umieralność z przyczyn chorób nowotworowych o 68%. Powyższe wyniki uzyskano badając przez pięć lat grupę ponad 10 tys. zdrowych mężczyzn. 5. Niski poziom cholesterolu zwiększa ryzyko udaru krwotocznego mózgu oraz innych chorób, np. nowotworowych, przewodu pokarmowego.
Pogląd, jakoby cholesterol znajdujący się we krwi osadzał się wewnątrz tętnic powodując zmiany miażdżycowe jest całkowicie błędny, co jednoznacznie wykazał lek. med. Józef Kobos z Zakładu Anatomii Patologicznej Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. W artykule opublikowanym w Problemach nr 5/1983 zatytułowanym "Miażdżyca - w świetle ostatnich badań" opisuje on proces powstawania płytki miażdżycowej wytwarzanej z lipidów (w tym cholesterolu) wewnątrz ściany naczynia krwionośnego. Widać więc, że poziom cholesterolu we krwi nie ma żadnego wpływu na rozwój miażdżycy, bowiem zwężenie i w konsekwencji zablokowanie naczynia krwionośnego następuje wskutek produkcji cholesterolu w jego ścianie, a nie wskutek osadzania się go z przepływającej krwi.
Tym, co jest istotne dla organizmu, jest względne stężenie frakcji HDL w stosunku do całkowitego poziomu cholesterolu. W zdrowym organizmie ten stosunek powinien przekraczać 20%. Jeśli jest niższy, to należy szukać przyczyny. Może to być zaburzony, zbyt wolny metabolizm, zbyt mała ilość zjadanych węglowodanów, zbyt mała ilość zjadanych białek lub nieodpowiedni skład ich aminokwasów (białko niepełnowartościowe).
|
CHOLESTEROL – „Mity” ? &#
|
Cholesterol
Wyniki długoletnich badań przeprowadzonych na reprezentatywnej grupie ochotników, zebrane w artykule "Leczenie hipercholesterolemii - druga strona medalu" przez prof. dr hab. J. Tatonia z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii Akademii Medycznej w Warszawie wykazały, że:
1. powyżej 50 roku życia nie ma wzrostu umieralności ogólnej, niezależnie od tego czy stężenie cholesterolu w surowicy krwi jest wysokie, czy niskie. 2. nie ma żadnej korelacji pomiędzy stężeniem cholesterolu w wieku lat 60 a umieralnością z przyczyn naczyniowo-sercowych. 3. w przedziale wieku 48-55 lat najmniejszy procent przeżycia po 30 latach obserwacji był wśród kobiet z najniższym poziomem cholesterolu (180 mg/%) 4. sztuczne obniżanie poziomu cholesterolu we krwi za pomocą specjalnych leków, np. Cliofibrat, zwiększa umieralność ogólną o 47%, umieralność z przyczyn naczyniowo-sercowych o 76%, zaś umieralność z przyczyn chorób nowotworowych o 68%. Powyższe wyniki uzyskano badając przez pięć lat grupę ponad 10 tys. zdrowych mężczyzn. 5. Niski poziom cholesterolu zwiększa ryzyko udaru krwotocznego mózgu oraz innych chorób, np. nowotworowych, przewodu pokarmowego.
Pogląd, jakoby cholesterol znajdujący się we krwi osadzał się wewnątrz tętnic powodując zmiany miażdżycowe jest całkowicie błędny, co jednoznacznie wykazał lek. med. Józef Kobos z Zakładu Anatomii Patologicznej Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. W artykule opublikowanym w Problemach nr 5/1983 zatytułowanym "Miażdżyca - w świetle ostatnich badań" opisuje on proces powstawania płytki miażdżycowej wytwarzanej z lipidów (w tym cholesterolu) wewnątrz ściany naczynia krwionośnego. Widać więc, że poziom cholesterolu we krwi nie ma żadnego wpływu na rozwój miażdżycy, bowiem zwężenie i w konsekwencji zablokowanie naczynia krwionośnego następuje wskutek produkcji cholesterolu w jego ścianie, a nie wskutek osadzania się go z przepływającej krwi.
Tym, co jest istotne dla organizmu, jest względne stężenie frakcji HDL w stosunku do całkowitego poziomu cholesterolu. W zdrowym organizmie ten stosunek powinien przekraczać 20%. Jeśli jest niższy, to należy szukać przyczyny. Może to być zaburzony, zbyt wolny metabolizm, zbyt mała ilość zjadanych węglowodanów, zbyt mała ilość zjadanych białek lub nieodpowiedni skład ich aminokwasów (białko niepełnowartościowe).
|
ręce opadają !!!
|
Cholesterol
Wyniki długoletnich badań przeprowadzonych na reprezentatywnej grupie ochotników, zebrane w artykule "Leczenie hipercholesterolemii - druga strona medalu" przez prof. dr hab. J. Tatonia z Katedry i Kliniki Chorób Wewnętrznych i Diabetologii Akademii Medycznej w Warszawie wykazały, że:
1. powyżej 50 roku życia nie ma wzrostu umieralności ogólnej, niezależnie od tego czy stężenie cholesterolu w surowicy krwi jest wysokie, czy niskie. 2. nie ma żadnej korelacji pomiędzy stężeniem cholesterolu w wieku lat 60 a umieralnością z przyczyn naczyniowo-sercowych. 3. w przedziale wieku 48-55 lat najmniejszy procent przeżycia po 30 latach obserwacji był wśród kobiet z najniższym poziomem cholesterolu (180 mg/%) 4. sztuczne obniżanie poziomu cholesterolu we krwi za pomocą specjalnych leków, np. Cliofibrat, zwiększa umieralność ogólną o 47%, umieralność z przyczyn naczyniowo-sercowych o 76%, zaś umieralność z przyczyn chorób nowotworowych o 68%. Powyższe wyniki uzyskano badając przez pięć lat grupę ponad 10 tys. zdrowych mężczyzn. 5. Niski poziom cholesterolu zwiększa ryzyko udaru krwotocznego mózgu oraz innych chorób, np. nowotworowych, przewodu pokarmowego.
Pogląd, jakoby cholesterol znajdujący się we krwi osadzał się wewnątrz tętnic powodując zmiany miażdżycowe jest całkowicie błędny, co jednoznacznie wykazał lek. med. Józef Kobos z Zakładu Anatomii Patologicznej Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi. W artykule opublikowanym w Problemach nr 5/1983 zatytułowanym "Miażdżyca - w świetle ostatnich badań" opisuje on proces powstawania płytki miażdżycowej wytwarzanej z lipidów (w tym cholesterolu) wewnątrz ściany naczynia krwionośnego. Widać więc, że poziom cholesterolu we krwi nie ma żadnego wpływu na rozwój miażdżycy, bowiem zwężenie i w konsekwencji zablokowanie naczynia krwionośnego następuje wskutek produkcji cholesterolu w jego ścianie, a nie wskutek osadzania się go z przepływającej krwi.
Tym, co jest istotne dla organizmu, jest względne stężenie frakcji HDL w stosunku do całkowitego poziomu cholesterolu. W zdrowym organizmie ten stosunek powinien przekraczać 20%. Jeśli jest niższy, to należy szukać przyczyny. Może to być zaburzony, zbyt wolny metabolizm, zbyt mała ilość zjadanych węglowodanów, zbyt mała ilość zjadanych białek lub nieodpowiedni skład ich aminokwasów (białko niepełnowartościowe).
Dr.Krupka
|
Wojsko- gdzie służyliscie
|
1. WAM (Wojskowa Akademia Medyczna) Łódż 2. 23 BOT (Brygada Obrony Terytorialnej) Gliwice 3. 1WBPanc (1 Warszawska Brygada Pancerna) Warszawa-Wesoła
[ Dodano: 2005-09-23, 17:42 ]
|
Punkty, które wykonują badania potencjalnym dawcom szpiku.
|
Akademickie Centrum Kliniczne – Szpital Akademii Medycznej w Gdańsku Dębinki 7 80-952 Gdańsk
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie ul. Wielicka 265 30-663 Kraków
Samodzielny Publiczny Centralny Szpital Kliniczny Pracownia Dawców Szpiku Banacha 1a 02-097 Warszawa
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa Raciborska 15 40-074 Katowice
Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus – Centrum Leczenia Obrażeń Lindleya 4 02-005 Warszawa
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa Marcelińska 44 60-354 Poznań
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa I Armii Wojska Polskiego 8 20-078 Lublin
Niepubliczny zakład Opieki Zdrowotnej przy Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN Rudolfa Weigla 12 53-114 Wrocław
Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej Medigen Morcinka 5/19-21 01-496 Warszawa
Wojskowy Instytut Medyczny ul. Szaserów 128 00-909 Warszawa
ZOZ Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego Czechosłowacka 8/10 92-216 Łódź
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. M. Kopernika Pabianicka 62 93-513 Łódź
Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 2 Al. Powstańców Wlkp. 72 70-111 Szczecin
Instytut Hematologii i Transfuzjologii Indiry Gandhi 14 02-776 Warszawa
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Białymstoku M. Skłodowskiej-Curie 23 15-950 Białystok
Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa ul. Rzeźnicza 11 31-540 Kraków Badanie może zrobić 5 pierwszych osób w każdy poniedziałek i środę.
SZPIK CITY na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu Akcja okresowa. Odbywa się raz w roku na przełomie marca i kwietnia. Tegoroczne akcja odbędzie się 7 kwietnia
Aktualizacja: 14.05.2009
|
Nasza walka-historia mojej mamusi
|
To dobrze wróży dalszy spadek markera. Odnośnie udziału w badaniu klinicznym MIMOSA z wykorzystaniem Abagovomabu. To potwierdzona remisja choroby conajmniej poprzez poziom CA125 i obraz TK nie budzący podejrzenia istnienia choroby. Trudno powiedzieć czy obecnie w Polsce są jeszcze kwalifikowane pacjentki do udziału w tym badaniu. Należy jednak pamiętać, że trwające badanie kliniczne ma na celu ustalić czy podawanie tego leku przynosi korzyści dla pacjentek z rakiem jajnika w postaci conajmniej dłuższych remisji choroby. O szczegóły pytać w ośrodkach, które zajmują się tym badaniem. Podaję wykaz. Pozdrawiam
Centralny Szpital Kliniczny MSWiA, Klinika Onkologii, Hematologii i Chorob Wewnetrznych Warszawa, Poland, 02-507 Oddzial Onkologii Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Czestochowa, Poland, 42-200 Vesalius Kraków Krakow, Poland, 31-108 Klinika Onkologii, Oddzial Chemioterapii Akademii Medycznej w Poznaniu Poznan, Poland, 61-878 Wojewodzkie Centrum Onkologii, Samodzielny Publiczny Zaklad Opieki Zdrowotnej Gdansk, Poland, 80-210 Oddzial Chemioterapii ZOZ MSWiA z Warminsko-Mazurskim Centrum Onkologii w Olsztynie Olsztyn, Poland, 10-228 "Centrum Onkologii, Instytut im. M. Skłodowskiej-Curie, Oddział w Krakowie, Krakow, Poland, 31-115 Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Nr 4 Bytom, Poland, 41-902 Wojewodzki Szpital Zespolony, Oddzial Onkologii Klinicznej Torun, Poland, 87-100 SPZOZ Wojewodzki Szpital Specjalistyczny Nr 3, Oddzial Onkologii Rybnik, Poland, 44-200 Wojskowy Instytut Medyczny; Klinika Onkologii Centralnego Szpitala Klinicznego MON Warszawa, Poland, 00-909 Centrum Onkologii Instytut im. Marii Sklodowskiej-Curie, Klinika Nowotworów Narządów Płciowych Kobiecych Warszawa, Poland, 02-781 Klinika Chemioterapii Nowotworów Akademii Medycznej w Łodzi, Regionalny Osrodek Onkologiczny Lodz, Poland, 93-509
|
DO tych, którzy jadą na tym samym wózku
|
To jest z amerykańskiej strony Clinial Trials badanie kliniczne: Efficacy Multicentre Trial of ImmunoTherapy Vaccination With Abagovomab to Treat Ovarian Cancer Patients (MIMOSA) http://www.clinicaltrials...how_locs=Y#locn
Poland Centralny Szpital Kliniczny MSWiA, Klinika Onkologii, Hematologii i Chorob Wewnetrznych Recruiting (nabór) Warszawa, Poland, 02-507 Principal Investigator (Główny Badacz) : Andrzej Deptala,MD Oddzial Onkologii Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Recruiting Czestochowa, Poland, 42-200 Principal Investigator: Andrzej Kalmuk, MD Vesalius Kraków Recruiting Krakow, Poland, 31-108 Principal Investigator: Piotr Koralewski, MD Klinika Onkologii, Oddzial Chemioterapii Akademii Medycznej w Poznaniu Recruiting Poznan, Poland, 61-878 Principal Investigator: Janina Markowska, MD Wojewodzkie Centrum Onkologii, Samodzielny Publiczny Zaklad Opieki Zdrowotnej Recruiting Gdansk, Poland, 80-210 Principal Investigator: Joanna Pikiel, MD Oddzial Chemioterapii ZOZ MSWiA z Warminsko-Mazurskim Centrum Onkologii w Olsztynie Recruiting Olsztyn, Poland, 10-228 Principal Investigator: Agnieszka Jagiełło-Gruszfeld, MD "Centrum Onkologii, Instytut im. M. Skłodowskiej-Curie, Oddział w Krakowie, Recruiting Krakow, Poland, 31-115 Principal Investigator: Janusz Rolski, MD Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Nr 4 Recruiting Bytom, Poland, 41-902 Principal Investigator: Zofia Rusinowska, MD Wojewodzki Szpital Zespolony, Oddzial Onkologii Klinicznej Recruiting Torun, Poland, 87-100 Principal Investigator: Piotr Sawrycki, MD SPZOZ Wojewodzki Szpital Specjalistyczny Nr 3, Oddzial Onkologii Recruiting Rybnik, Poland, 44-200 Contact: grzegorz Slomian, MD gslomian@szpital.rybnik.pl Principal Investigator: Grzegorz Slomian, MD Wojskowy Instytut Medyczny; Klinika Onkologii Centralnego Szpitala Klinicznego MON Recruiting Warszawa, Poland, 00-909 Principal Investigator: Cezary Szczylik, MD Centrum Onkologii Instytut im. Marii Sklodowskiej-Curie, Klinika Nowotworów Narządów Płciowych Kobiecych Recruiting Warszawa, Poland, 02-781 Principal Investigator: Mariusz Bidzinski, MD Klinika Chemioterapii Nowotworów Akademii Medycznej w Łodzi, Regionalny Osrodek Onkologiczny Recruiting Lodz, Poland, 93-509 Principal Investigator: Anna Pluzanska, MD
|
spisEk... na rany boga...SPISek...
|
wiem, że przynudzam trochę ... Marek Rewers – prokurator Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy oddelegowany z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku (któremu w ten sposób dano szansę zrehabilitowania się w grupie przestępczej prokuratorów trzymających sztamę i sprawujących ochronę nad grupą trzymającą władzę), działający na polecenie Ministra Sprawiedliwości RP w sprawie współdziałania Prokuratury Krajowej z Prokuraturą Rejonową na rzecz zabójstwa zatajając przestępcze skutki tej współpracy, zmierzając do zabójstwa za wykorzystaniem ich ku temu - posłużył się dokumentem mającym uwiarygodnić działania Prokuratury i Ministerstwa Sprawiedliwości za zgodne z prawem a w rzeczywistości maskującym zacieranie w tej sprawie dowodów, na podstawie braku których odmówiono wszczęcia dochodzenia – zmierzając do zabójstwa pozorowanego w taki sposób na przypadkowe. Cholera i wszyscy są w zmowie, dybią na życie, zero jest w kropce a Bilikiewicz coraz bliżej emerytury Dowodów w tej sprawie nie miało być a dba o to prokuratura, która zacierając dowody z powodu ich braku nie prowadzi dochodzenia zmierzając do zabójstwa którego nie da się powiązać z prokuraturą bo ta nie spisała protokołu z zawiadomienia o popełnianym przestępstwie ... niby gówno ale ....
Prokurator Marek Rewers chronił w ten sposób na co wskazuje jego działanie - Ministerstwa Sprawiedliwości jako zleceniodawców zabójstwa wykonawcami których jest między innymi 10 WSK jak i prawdopodobnie biorąca udział w zacieraniu dowodów, konsekwentnie chroniona Akademia Medyczna w Bydgoszczy; no i oczywiście Centralny Szpital Kliniczny Wojskowej Akademii Medycznej w Warszawie będący szpitalem rządowym ... jak widać zawsze niezadowolonym pozostaje nadzieja w myśl "albo my ich albo oni nas" - jeśli nie my ich to może sami się wykończą
|
Kto wykształci wojskowych lekarzy
|
A tymczasem:
Dziennik 12.6.2007 Lekarze w armii pilnie potrzebni MINISTERSTWO OBRONY CHCE REAKTYWOWAĆ WOJSKOWĄ AKADEMIĘ MEDYCZNĄ W wojsku polskim brakuje lekarzy. - Jeśli nie uda się naprawić sytuacji, może to poważnie utrudnić działanie armii-przyznaje wiceminister obrony narodowej Jacek Kotas. Dlatego coraz częściej mówi się o reaktywowaniu Wojskowej Akademii Medycznej. - Chcemy wprowadzić system zachęt dla lekarzy, aby skuteczniej pozyskiwać ich z cywila - zaznacza Kotas. Marchewką dla szukających pracy absolwentów cywilnych uczelni medycznych ma być możliwość zrobienia specjalizacji. -Wojsko ma dać szansę młodym lekarzom na rozwój -zaznacza płk Andrzej Wiśniewski, od 1 czerwca szef Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia. Resort obrony rozważa również stworzenie przy cywilnych uczelniach medycznych tzw. kompanii, gdzie młodzi lekarze będą przygotowywali się do pracy w wojsku. Coraz częściej mówi się również o reaktywacji Wojskowej Akademii Medycznej. - Robione są różne analizy, także jeśli chodzi o WAM. Na razie nie ma decyzji w tej sprawie - przyznaje płk Wiśniewski. Reaktywacja WAM to jednak skomplikowany proces. Według naszych informatorów uczelnia budowana byłaby stopniowo. - Prawdopodobnie będzie się opierała na jednym z trzech szpitali: X Wojskowym Szpitalu Klinicznym z Polikliniką w Bydgoszczy, Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie lub Centralnym Szpitalu Weteranów w Łodzi. Była wiceszefowa MON, obecnie posłanka PO, Jadwiga Zakrzewska uważa, że likwidacja łódzkiej WAM w 2003 r. była błędem. - Reaktywacja WAM musi być jednak poprzedzona określeniem zapotrzebowania wojska na lekarzy - zaznacza. - O likwidacji zdecydowały kwestie finansowe - broni swojej decyzji ówczesny wiceminister Janusz Zemke (SLD). - Decyzja o likwidacji była przedwczesna, ale dziś jej odtwarzanie jest bardzo kosztowne - zaznacza Kotas. Znalezienie sposobu kształcenia wojskowych lekarzy to jeden z priorytetów przygotowywanej przez MON reformy wyższego szkolnictwa wojskowego. - Niedługo może zabraknąć lekarzy chcących wyjeżdżać na misje zagraniczne. "Kto będzie chciał narażać życie za 1800 dolarów miesięcznie, bez możliwości dorobienia" - pyta retorycznie jeden z wojskowych lekarzy. Z problemu zdaje sobie sprawę płk Andrzej Wiśniewski. - Rzeczywiście w wojsku widoczny jest brak lekarzy, ale wojskowa służba zdrowia daje sobie radę - uspokaja. |
Myślę, że narkotykom i alkoholom czas powiedzieć stop. Ludzie odchodzą na potęgę, a ci mysla o sposobie naboru. A czy nie łatwiej byłoby zatrzymać tych co są? Ale betoniusze wiedzą swoje.
|
Kto wykształci wojskowych lekarzy
|
Powoli próbują: Z kraju; 2007-06-29 ["Dziennik Łódzki"]
WAM - reaktywacja?
Szala w łódzko-warszawskiej "bitwie o WAM" przechyla się na łódzką stronę. Ministerstwo Obrony Narodowej ma - wbrew wcześniejszym postanowieniom - powierzyć Uniwersytetowi Medycznemu w Łodzi misję kształcenia lekarzy dla polskiej armii - donosi "Dziennik Łódzki".
Resort nie chce tego głośno potwierdzić, jednak na łódzkiej uczelni już rozpoczynają się przygotowania. Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi, jedyna tego typu szkoła w Polsce, została zlikwidowana w 2002 roku. Od pięciu lat Uniwersytet Medyczny walczy o reaktywowanie jej działalności. Niespodziewanie w maju tego roku szefowie MON zdecydowali, że medyków dla armii ma kształcić Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie. Kiedy o sprawie napisał "Dziennik Łódzki", nasi parlamentarzyści i samorządowcy zasypali resort protestami. Opłaciło się.
- Wasze publikacje wzbudziły duży ferment. Dziś wszystko wskazuje na to, że ostatecznie wygra Uniwersytet Medyczny - cieszył się po wczorajszych rozmowach w resorcie obrony prof. Marian Brocki, chirurg z UM, a zarazem szef Wojskowej Izby Lekarskiej. - Z tego co wiem, w Warszawie nie można dziś zorganizować takich studiów, choćby ze względów formalnoprawnych. Przecież ustawa o Uniwersytecie Medycznym mówi wyraźnie, że tylko w Łodzi i nigdzie indziej można kształcić lekarzy na potrzeby armii - dodaje Brocki. Tymczasem MON nie potwierdza oficjalnie informacji o zwycięstwie Łodzi w tej prestiżowej rywalizacji. Wiceminister obrony narodowej Jacek Kotas w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim" studzi entuzjazm. - Żadnej decyzji w tej sprawie nie ma. Nowy szef Inspektoratu Wojskowych Służb Medycznych był z wizytą w Łodzi, oglądał wszystko na miejscu, a teraz ma nam złożyć propozycję. Zobaczymy, czy będzie to propozycja do przyjęcia.("Dziennik Łódzki")
|
Inspektorat Wojskowej Słuzby Zdrowia
|
Tak myślałem, że nikt nie zauważy święta wojskowej służby zdrowia. Zrobię to za lekarzy i inny personel medyczny buszujący na tym forum i zacytuję tekst streszczenie na powyższy temat. Cytowany tekst poniżej.
Sekretarz stanu w MON Czesław Piątas dziękował lekarzom w mundurach za codzienną służbę, w której nieustannie muszą zdawać egzamin ze swoich umiejętności. Natomiast gen. bryg. dr n. med. Andrzej Wiśniewski, szef Inspektoratu Wojskowej Służby Zdrowia, w swoim wykładzie mówił o historii i współczesnych problemach wojskowej służby zdrowia, m.in. o kształceniu przyszłych żołnierzy lekarzy. – Po doświadczeniach z likwidacji Wojskowej Akademii Medycznej należy stwierdzić, że lekarz, którego otrzymuje obecnie wojsko z cywilnej szkoły, nie jest w zasadzie żołnierzem, ale najętym urzędnikiem – powiedział szef IWSZ. Stwierdził też, że niezbędna jest odbudowa systemu szkolenia lekarzy wojskowych w zakresie szkolnictwa podstawowego, jak i specjalizacji medycznych potrzebnych w armii. Generał podziękował jednocześnie ministrowi Bogdanowi Klichowi oraz gen. Franciszkowi Gągorowi, szefowi Sztabu Generalnego WP, za akceptację i uruchomienie programu szkolenia podchorążych na bazie Uniwersytetu Medycznego i Centrum Szkolenia Wojskowych Służb Medycznych w Łodzi oraz szkolenia podyplomowego w warszawskim Wojskowym Instytucie Medycznym. Podczas uroczystości gen. Wiśniewski wręczył wyróżnienia m.in. zasłużonym przedstawicielom kadry i pracowników wojskowej służby zdrowia, a także lekarzom, pielęgniarkom, psychologom, farmaceutom i technikom medycznym z korpusu medycznego PKW.
Dla wszystkich medyków, paramedyków innego personelu białego wszystkiego najlepszego, wytrwałości w tej trudnej rzeczywistości z nadzieją, że może jednak coś się zmieni na lepsze.
|
Odp: dżołki ;)
|
tkzw. rodzynki studenckie ze strony http://www.joemonster.org
Mechanika płynów: - Zapamiętajcie sobie na całe życie: Lepsze jest tarcie w punkcie podparcia, niż parcie w punkcie podtarcia! Wojskowa Akademia Techniczna * nadesłał mrakoo * dodane 2007-07-17
Dr M., mikroekonomia: - Kto uważa, że wykres tak wygląda niech podniesie rękę... Hmm, no tak, większość. To państwo nie wiedzą, po ostatnich wyborach, że nawet zdecydowana większość zdecydowanie nie ma racji? Akademia Ekonomiczna w Poznaniu nadesłał small_memo * dodane 2007-07-17
Psychologia osobowości, dr Ś.: Do studentki siedzącej gdzieś w 2 czy 3 rzędzie: - Ja wiem, że to jest wykład z psychologii osobowości i mówimy czasami o Freudzie i w ogóle, ale Pani mogłaby nie chwalić się wszystkim, że lubi ssać i jest zafiksowana na fazie oralnej. Studentka jadła banana. Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej * nadesłał caspar * dodane 2007-07-13
Technika strzelnicza: Dr: - Teraz zobaczycie wahadło balistyczne. Zasada działania jest prosta: ładujemy materiał wybuchowy do komory, detonujemy, a siła wybuchu odchyla wahadło i wyrzuca 14-kilogramowy stalowy pocisk. Temu kto złapie ten pocisk w locie rektor obiecał tytuł magistra inżyniera. Pośmiertnie.
Pediatria, dr Sz.: Wykład miał miejsce kilka dni po zatrzymaniu pewnego warszawskiego kardiochirurga przez CBA, kiedy cała sprawa była całkiem głośna: - A wiecie, że chirurdzy to operują teraz w kajdankach? Żeby było szybciej... Akademia Medyczna w Łodzi * nadesłał szymoire * dodane 2007-05-23
Chemia Organiczna: Prowadząca: ~ - Z pewnością zdajecie sobie sprawę, że w pracowni mamy etanol? Wszyscy: - Taaaaaaaak! Prowadząca: - Uprzedzam, że jest zanieczyszczony acetonem i musicie podpisać oświadczenie, że wiecie o tym i pijecie na własną odpowiedzialność! Akademia Medyczna w Poznaniu * nadesłał koziol1 * dodane 2007-05-23
|
Nasza piękna, szara Łódź
|
WAŻNE!
WAM powróci do Łodzi?
Szala w łódzko-warszawskiej "bitwie o WAM" przechyla się na naszą stronę. Jak dowiedział się nieoficjalnie "Dziennik Łódzki", Ministerstwo Obrony Narodowej ma - wbrew wcześniejszym postanowieniom - powierzyć Uniwersytetowi Medycznemu w Łodzi misję kształcenia lekarzy dla polskiej armii. Resort nie chce tego głośno potwierdzić, jednak na łódzkiej uczelni już rozpoczynają się przygotowania.
Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi, jedyna tego typu szkoła w Polsce, została zlikwidowana w 2002 roku. Od pięciu lat Uniwersytet Medyczny walczy o reaktywowanie jej działalności. Niespodziewanie w maju tego roku szefowie MON zdecydowali, że medyków dla armii ma kształcić Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie. Kiedy o sprawie napisał "Dziennik Łódzki", nasi parlamentarzyści i samorządowcy zasypali resort protestami. Opłaciło się.
- Wasze publikacje wzbudziły duży ferment. Dziś wszystko wskazuje na to, że ostatecznie wygra Uniwersytet Medyczny - cieszył się po wczorajszych rozmowach w resorcie obrony prof. Marian Brocki, chirurg z UM, a zarazem szef Wojskowej Izby Lekarskiej. - Z tego co wiem, w Warszawie nie można dziś zorganizować takich studiów, choćby ze względów formalnoprawnych. Przecież ustawa o Uniwersytecie Medycznym mówi wyraźnie, że tylko w Łodzi i nigdzie indziej można kształcić lekarzy na potrzeby armii - dodaje Brocki.
Profesor mówi, że teraz uczelnia musi działać bardzo szybko. Już w sierpniu trzeba przeprowadzić przeszkolenie wojskowe dla studentów, którzy po wakacjach włożą mundury. - Na razie będzie to 20 osób z szóstego roku Wydziału Wojskowo-Lekarskiego UM, sądzę jednak,a że znajdą się chętni i z innych wydziałów. Przyjmiemy każdą liczbę. Jak będzie trzeba, rozwiesimy ogłoszenia w parafiach - mówi prof. Brocki.
Naukę w "trybie wojskowym" mają rozpocząć na razie studenci ostatniego roku, bo armia jak najszybciej musi dostać "zastrzyk" nowych kadr. Sytuacja jest dramatyczna: do niedawna w wojsku brakowało 400 medyków, teraz kolejnych 200 prosi o zwolnienie ze służby.
Tymczasem MON nie potwierdza oficjalnie informacji o zwycięstwie Łodzi w tej prestiżowej rywalizacji. Wiceminister obrony narodowej Jacek Kotas w rozmowie z "Dziennikiem Łódzkim" studzi entuzjazm. - Żadnej decyzji w tej sprawie nie ma. Nowy szef Inspektoratu Wojskowych Służb Medycznych był z wizytą w Łodzi, oglądał wszystko na miejscu, a teraz ma nam złożyć propozycję. Zobaczymy, czy będzie to propozycja do przyjęcia. Piotr Brzózka - Dziennik Łódzki
|
Gen.Stanisław Skalski w przytułku !!
|
Zapewne jak zawsze prawda tkwi po środku:
Warszawa dn. 13.11.2004r.
REDAKTOR NACZELNY „ŻYCIE WARSZAWY” Pan Andrzej ZAŁUCKI
Dotyczy: Sprostowania artykułu „Tak w Polsce umiera bohater”
Szanowny Panie Redaktorze,
W nawiązaniu do publikacji dziennika „Życie Warszawy” z dnia 13 listopada br. pt. „Tak w Polsce umiera bohater” pragnę Pana poinformować, iż z relacji kolegów gen. Skalskiego i lekarzy Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej wynika, że był on pod stałą opieką doświadczonych lekarzy oraz miał zapewnioną doraźną pomoc finansową. Ponadto nieprawdą jest, że General Skalski został opuszczony i pozbawiony całego dorobku życia, bowiem otrzymywał emeryturę wojskowa w wysokości 4,5 tys. zł. oraz doraźną pomoc finansową od Stowarzyszenia Lotników Polskich. Istotnie prowadzone jest obecnie postępowanie sądowe przeciwko dwóm mężczyznom (sąsiadom gen. Skalskiego), których oskarża się o wyprowadzenie z jego konta 130 tys. złotych. Lotnictwo i wojsko interesowało się zatem losem bohatera II Wojny Światowej o czym może świadczyć chociażby pomoc finansowa na remont mieszkania 10 tys. (przekazana w październiku ubiegłego roku) oraz opłata pielęgniarki – 1500 zł miesięcznie przekazane od Stowarzyszenia Lotników Polskich z Wielkiej Brytanii a także pomoc medyczna w postaci opieki i porad lekarskich specjalistów z WIML. Gen. Skalski nie został też pobity, siniaki na jego rękach pochodziły od podawanych mu kroplówką leków i nie trafił też do przytułku, jak zostało napisane w artykule Pana Walentka, a został przeniesiony do zakładu opiekuńczo leczniczego przy Wojskowej Akademii Technicznej, rekomendowanego mu przez lekarzy z WIML ze względu na 24-godzinną opiekę medyczną, która nie mogła być mu zapewniona w jego własnym domu. Przebywał on tam na sali 3-osobowej z dwoma pułkownikami i miał zapewnioną bardzo dobrą opiekę. Rodzina jednak zabrała go z tego zakładu i przekazała szpitalowi na ulicy Szaserów z niewiadomych dla nas przyczyn. Zgodnie z art. 31 Ustawy Prawo Prasowe proszę o opublikowanie niniejszego sprostowania w dzienniku „Życie Warszawy”.
Rzecznik Prasowy Dowódcy Sił Powietrznych
mjr Maciej WOŹNIAK
|
Wydarzenia w Polsce,a czasami coś jeszcze - od 28.listopada
|
20 marca 2009 o 12:45 naszego czasu Słońce osiągnie Punkt Barana i rozpocznie się astronomiczna wiosna. Przed nami pierwsza wiosenna sobota i niedziela.
- Międzynarodowy Dzień Astrologii,obchodzony głównie w Stanach Zjednoczonych. Data ta związana jest z wejściem Słońca do znaku Barana, co w astrologii jest uważane za początek nowego roku.
-Międzynarodowy Dzień Frankofonii Frankofonia-termin utworzony w 1880 roku przez francuskiego geografa Onésime Reclus (brata Élisée Reclus), oznaczający wspólnotę ludzi i państw posługujących się językiem francuskim. Obecnie jest to międzynarodowa organizacja skupiająca rządy krajów francuskojęzycznych. Jak poinformowała Międzynarodowa Organizacja Frankofonii, 200 milionów osób na całym świecie mówi po francusku. Międzynarodowy Dzień Frankofonii jest obchodzony od roku 1990.
-Dzień Bez Mięsa. Idea Dnia Bez Mięsa (ang: meatout) narodziła się w 1985 roku i ma na celu rozpowszechnienie diety wegetariańskiej nie zawierającej mięsa. Inicjatorem Dnia Bez Mięsa była amerykańska, pozarządowa, ekologiczna fundacja non-profit FARM.
 
1848 - w Poznaniu utworzono Komitet Narodowy Polski.
1919 - stanowisko szefa Sekcji Marynarki przy Ministerstwie Spraw Wojskowych objął gen. ppor. mar. Kazimierz Porębski.
1921 - na Górnym Śląsku odbył się plebiscyt.
1942 - na murach Warszawy pojawił się Znak Polski Walczącej.
1942 - w Zgierzu Niemcy dokonali publicznej egzekucji 100 Polaków, a 300 wywieźli do obozów koncentracyjnych.
1948 - utworzono Akademię Lekarską w Szczecinie, przekształconą później w Pomorską Akademię Medyczną.
1950 - utworzono Fundusz Kościelny.
1956 - I sekretarzem KC PZPR został Edward Ochab.
1957 - rozpoczęto produkcję syreny, pierwszego samochodu całkowicie polskiej konstrukcji.
1968 - lawina w Białym Jarze zabiła 19 osób.
1970 - utworzono Uniwersytet Gdański.
1986 - w nocy skradziono relikwiarz św. Wojciecha z katedry gnieźnieńskiej.
2003 - w Warszawie policja rozbiła pokojową demonstrację przeciwko atakowi na Irak, zatrzymując ok. 30 osób.
|
19.06.2008 Warszawa, Proxima
|
Szanse, ze Ben was zmaca sa srednie na jeza, klubik malutki, ale pod scena sa tradycyjnie barierki...nas Apocalyptica nie zmacala ) Do osob ktore nie chca wrocic z wybitymi zebami, popodbijanymi oczami czy z polamanymi lapami nie radze stawac pod scena, bo tam jest tak ciasno, ze pogo zazwyczaj konczy sie dla wielu osob barzdo zle - dla mojej kolezanki zbiciem obydwu kosci policzkowych...wygladala potem jak chomik ) Po prostu nie ma totalnie nad tym zapanowac jak ktos sie przewraca inni czesto tego nawet nie zauwazaja...wiec na prawde dobrze radze 5 razy sie zastanowic...ja sie wycofalam jak dostalam w kregoslup barierka...a raczej wycofala mnie ochrona bo widzieli co sie dzieje 
Aha, z autografami...to jest jedno miejsce gdzie mogliby sie zamontowac...ale szanse sa male bo zespol ma swoje wejscie z boku klubu... mozecie ew. tam czatowac ale obawiam sie, ze macie niewielkie szanse ich zlapac.
aha dojazd z dworca centralnego zajmie wam w weekend okolo 10 minut, ale w godzinach szczytu w tygodniu moze zajac nawet ponad 30 minut!!
Akurat blisko tego miejsca gdzie jedziecie jest tylko jeden sklep spozywczy ) bo po drugiej stronie ulicy zaczyna sie wwwwiiieeelllki Park Pola Mokotowskie (Uwaga, nie wlazic tam wieczorem jak jest ciemno...kilka osob tam juz wsiaklo, jest mocno nie przyjemnie!), a budynki obok to szpital, akademia medyczna i jakis instytut wojskowy )
Sklep zanjdziecie idac za ludzmi z akademika ktorzy beda szli w kapciach albo jakos tak )
Ja nie wiem czy bede...pewnie nie, bo dopaletalo mi sie kolejne uszkodzenie sluchu, a ponadto po 10 latach mam koncert H-Blockx w Warszawie, za free na Ursynaliach wiec raczej wyladuje tam dnia Śro 19:40, 09 Kwi 2008, w całości zmieniany 1 raz
|
Czy Wojskowa Akademia Medyczna w łodzi jeszcze istnieje?
| |
Akademia Medyczna w Warszawie w porozumieniu z resortem obronności rozważa uruchomienie specjalnych zajęć z zagadnień medycznych wojskowych. Docelowo rozważa się stworzenie kierunku wojskowego dla ratowników medycznych na Wydziale Nauki o Zdrowiu. Czas pokaże co da się zrobić...
|
Wyniki histopatologiczne
|
Cytat z Wikipedii : "Zasady postępowania po usunięciu nienasieniaka ograniczonego do jądra budzą wiele kontrowersji. Wiadomo, że nawet w najniższym stopniu zaawansowania IA ok. 20-30% pacjentów doświadczy nawrotu choroby po operacji. Najczęstszą lokalizacją przerzutów są węzły chłonne zlokalizowane w przestrzeni zaotrzewnowej. Z drugiej strony wiadomo, że szybkie wykrycie takiej wznowy i rozpoczęcie leczenia w II stadium daje takim pacjentom 95% szansy na wyleczenie. Podstawowe pytanie sprowadza się więc do tego, czy leczyć wszystkich pacjentów zaraz po operacji, czy obserwować i leczyć tylko tych, którzy mają nawrót choroby. Leczenie zmniejsza ryzyko wznowy, ale naraża na niepotrzebne powikłania pacjentów, którzy być może nigdy nie mieliby nawrotu. Z drugiej strony zaniechanie leczenia wiąże się z koniecznością wykonywania regularnych i kosztownych badań kontrolnych, co biorąc pod uwagę obecną kondycję polskiej służby zdrowia może być trudne do przestrzegania. Zaniedbanie kontroli może prowadzić do sytuacji, w której choroba w chwili wykrycia nawrotu będzie bardzo zaawansowana (stopień IIIB lub IIIC). Tacy pacjenci mają znacznie mniejsze szanse na wyleczenie."
a to autor tego tekstu (sprawdziłem ):
Tomasz Sarosiek Lekarz, ukończył II Wydział Lekarski Akademii Medycznej w Warszawie (1997). Specjalizacja z Onkologii Klinicznej (2007) Obecnie zatrudniony w Klinice Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego.
i teraz pytanie: czy chemia jest potrzebna czy często podają ją bo tak w rezultacie wychodzi taniej ?
Wybaczcie, że tak Was męczę tym tematem, ale jest dla mnie kompletnym nieporozumieniem niszczenie człowiekowi organizmu na wszelki wypadek. Dlatego staram się temat zgłębić.
Pozdrawiam
|
Krajowa Rada Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa
|
Dnia 3 lutego 2009 roku w Sali Kolegialnej Ministerstwa Zdrowia odbyło się uroczyste powołanie Krajowej Rady ds. Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, na podstawie art. 26 ust. 5 ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 roku o publicznej służbie krwi (Dz. U. Nr 106, poz. 681 ze zm.).
Uroczystego wręczenia powołań do ww. Rady dokonał w imieniu Ministra Zdrowia Pan Marek Haber, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia.
Do Krajowej Rady ds. Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa zostali powołani:
1. Dr hab. n. med. Ryszard Pogłód - Przewodniczący, Konsultant Krajowy ds. Transfuzjologii Klinicznej, Klinika Hematologii Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie 2. Prof. dr hab. n. med. Wiesław Jędrzejczak - Zastępca Przewodniczącego, Konsultant Krajowy ds. Hematologii, Katedra i Klinika Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Centralnego Szpitala Klinicznego Akademii Medycznej w Warszawie
Członkowie: 1. Dr n. przyr. Elżbieta Maria Klausa - Krajowa Rada Diagnostów Laboratoryjnych 2. Doc. dr hab. Jolanta Korsak - Wojskowa Izba Lekarska w Warszawie 3. Doc. dr hab. n. med. Anna Klukowska - przedstawiciel Naczelnej Rady Lekarskiej w Warszawie 4. Ryszard Kozłowski - Dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu 5. Płk. Lek. Adam Olszewski - Dyrektor Wojskowego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej w Warszawie 6. Dariusz Piotrowski - Dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Warszawie 7. Prof. dr hab. n. med. Piotr M. Radziwon - Dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Białymstoku 8. Elżbieta Śmietanka - Dyrektor Generalny Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża w Warszawie 9. Dariusz Średziński - Stowarzyszenie Honorowych Dawców Krwi w Białymstoku 10. Beata Uszyńska-Kałuża - Dyrektor Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie 11. Prof. dr hab. n. med. Krzysztof Warzocha - Dyrektor Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie 12. Paweł Wojtylak - Dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Bydgoszczy
źródło: strona Narodowego Centrum Krwi
|
50 nominacji generalskich
|
I dodatek: odznaczeni/pożegnani/przedstawieni Wysłane przez: Artur Goławski Forum PZ
Prezydent RP uhonorował listami generałów Wojska Polskiego kończących zawodową służbę wojskową. Listami wyróżnieni zostali: admirał floty Jędrzej Czajkowski, gen. broni Ryszard Olszewski, gen. broni Andrzej Tyszkiewicz, gen. dywizji Tadeusz Bałachowicz, ks. abp gen. dyw. Sławoj Leszek Głódź, gen. dywizji Roman Iwaszkiewicz, gen. dywizji Marian Mainda, gen. brygady Paweł Nowak, gen. brygady Janusz Palus, gen. brygady Władysław Saczonek, gen. brygady Włodzimierz Zieliński.
Na podstawie art. 138 Konstytucji RP oraz ustawy o orderach i odznaczeniach za wybitne osiągnięcia w umacnianiu suwerenności i obronności kraju postanowieniem prezydenta RP odznaczeni zostali:
Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski - gen. dywizji Waldemar Skrzypczak
Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski - płk Józef Kasprzyk
Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski - płk Zbigniew Błażejewski, gen. brygady Tadeusz Buk, gen. brygady Paweł Lamla, płk Roman Musiał, płk Witold Tłustochowicz, płk Sylwester Wilamowski
Złotym Krzyżem Zasługi - ppor. Jerzy Groński, kpt. Marek Hałas, st. chor. szt. Andrzej Karpiński, Stanisław Smoleń.
Za udział w działaniach stabilizacyjnych w Iraku oraz wzorowo pełnioną służbę prezydent RP podziękował przedstawicielom czterech zmian Polskiego Kontyngentu Wojskowego:
- przedstawicielom żołnierzy pierwszej zmiany z dowódcą gen. broni Andrzejem Tyszkiewiczem
- przedstawicielom żołnierzy drugiej zmiany z dowódcą gen. broni Mieczysławem Bieńkiem
- przedstawicielom żołnierzy trzeciej zmiany z dowódcą gen. broni Andrzejem Ekiertem
- przedstawicielom żołnierzy czwartej zmiany z dowódcą gen. dywizji Waldemarem Skrzypczakiem.
Prezydentowi RP zostali też przedstawieni absolwenci-prymusi wyższych szkół wojskowych: kpt Piotr Cieślik (prymus Akademii Obrony Narodowej w Warszawie), ppor. Tomasz Chmiel (prymus Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie), ppor. Rafał Kasprzyk (prymus Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie), ppor. Paweł Krzesiński (prymus Wydziału Wojskowo-Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi), ppor. Michał Rawłuszko (prymus Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu)
|
[Gazeta Wyborcza] Wojsko: Cywila na misji zatrudnię
|
Marcin Górka
Lekarzy, dentystów, tłumaczy i budowlańca chce zatrudnić polskie wojsko na misjach m.in. w Afganistanie i Czadzie.
"Praca dla tłumaczy języka albańskiego, pasztu, dari poza granicami państwa. Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych w Warszawie. List motywacyjny + CV". Takie ogłoszenie od kilku dni można znaleźć na portalach internetowych dla szukających pracy.
Armia ma za mało tłumaczy na misjach w Czadzie (francuski), Afganistanie (dari lub pasztu) i Kosowie (albański). - Poszukujemy osób, które zwłaszcza w Afganistanie potrafią tłumaczyć z lokalnego języka bezpośrednio na polski - mówi ppłk Dariusz Kacperczyk z Dowództwa Operacyjnego. Tacy tłumacze potrzebni są właściwie dla każdego patrolu, żeby żołnierze mogli porozumiewać się z ludnością cywilną.
Polska ma ich kilkunastu (to najczęściej studiujący kiedyś w Polsce Afgańczycy). Ale to za mało. Są też tłumacze zatrudnieni przez Amerykanów, ale ci nie znają polskiego. - Żeby dostać tę pracę, wystarczy więc znać lokalny język - mówi ppłk Kacperczyk.
Każdy, kto chce pracować ma misji, musi też być prześwietlony przez wojskowe służby specjalne. Przez to sito nie każdy przechodzi. - Problem w tym, że nie jesteśmy w stanie czasem stwierdzić, kim jest człowiek. Skąd wziął się w Polsce, kiedy, jak tu trafił, skąd przyjechał - mówi nam wysokiej rangi oficer, który przygotowywał cywilów na misję w Afganistanie.
Idealni byliby polscy lingwiści. Niestety, dopiero w tym roku Uniwersytety Warszawski i Jagielloński uruchomiły kurs pasztu.
Jak się dowiedzieliśmy, armia szuka też specjalisty ds. budowy dróg i mostów w Afganistanie (do pracy w tzw. Prowincjonalnym Zespole Odbudowy). Na "już" polskie wojsko potrzebuje również czterech lekarzy internistów (do Afganistanu i Syrii) oraz dwóch dentystów (do Czadu i Afganistanu).
Skąd taka nagła rekrutacja wśród cywilów? Jeden z pracowników Wojskowego Inspektoratu Służby Zdrowia tłumaczy: - Ludzie odchodzą masowo. Skoro w cywilu brakuje np. lekarzy, to w armii także, tym bardziej po likwidacji wojskowych akademii medycznych.
Wojsko liczy, że przyciągnie chętnych cywilów zarobkami. Na stanowiskach, gdzie wymagane jest wyższe wykształcenie, a praca odbywa się w warunkach wojennych (np. lekarz w Afganistanie), można zarobić 10 tys. zł miesięcznie. Plus darmowe wyżywienie, zakwaterowanie w bazie, umundurowanie (bo cywil na wojskowej misji też nosi mundur). Tłumacz ze średnim wykształceniem w Afganistanie zarobi ok. 9 tys. zł, a w Czadzie ok. 8 tys. zł. |
|
Nowy szef lotników z Dęblina- GW
|

Nowy szef lotników z Dęblina Tomasz Nieśpiał2007-01-04, ostatnia aktualizacja 2007-01-04 21:59 Gen. Andrzej Błasik będzie nowym komendantem-rektorem dęblińskiej Szkoły Orląt - dowiedziała się "Gazeta". Oficjalnie gen. Błasik ma zostać przedstawiony podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Warszawie. Zastąpi na tym stanowisku gen. Ryszarda Hacia, który kierował uczelnią przez ostatnie dwa lata.
Generał Andrzej Błasik ma 44 lata, pochodzi z Poddębic w woj. łódzkim. W Dęblinie skończył najpierw Liceum Lotnicze, a potem Szkołę Orląt. Jego pierwszą pracą była służba w pułku lotniczym w Mirosławcu. Później studiował w Narodowej Akademii Obrony, ukończył kurs w Holandii oraz studia w Szkole Wojennej Sił Powietrznych USA. W 2001 r. został szefem szkolenia 2. Brygady Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu, a w listopadzie następnego roku objął obowiązki dowódcy 31. Bazy Lotniczej w Krzesinach. Ostatnio pracował w dowództwie sił powietrznych polskiej armii. Został odznaczony m.in. Srebrnym Medalem Sił Zbrojnych w Służbie Ojczyzny i Brązowym Krzyżem Zasługi.
Zmiany na stanowisku komendanta-rektora Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie to efekt przygotowywanej przez MON reformy wyższego szkolnictwa wojskowego. Zakłada ona utworzenie Uniwersytetu Obrony Narodowej. Ma on powstać na bazie funkcjonujących obecnie sześciu szkół wojskowych (Akademii Obrony Narodowej, Wojskowej Akademii Technicznej, Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni, Wyższej Szkoły Oficerskiej we Wrocławiu, Wojskowego Instytutu Medycznego i dęblińskiej WSOSP).
Według tej koncepcji uniwersytet powstanie za dwa lata. Na początku studenci mają się uczyć się w dotychczasowych siedzibach. W 2012 roku powstanie jeden wspólny ośrodek w Warszawie. Nieoficjalnie wiadomo, że gen. Hać był przeciwny takim planom ministerstwa i obstawał przy niezależności Szkoły Orląt. 21 grudnia został odwołany przez ministra Radosława Sikorskiego. - Potrzebni są nowi ludzie, którzy będą się utożsamiali z tą reformą. Nowy komendant powinien ją współtworzyć i być za nią współodpowiedzialny - mówił kilka dni temu rzecznik MON Piotr Paszkowski.
Gen. Andrzej Błasik obejmie funkcję rektora w połowie stycznia |
|
Kontrola w WAT i WIM
|
Od poniedziałku eksperci resortu obrony narodowej kontrolują finanse Wojskowej Akademii Technicznej. Mają zakończyć prace w ciągu kilkunastu dni - poinformował w czwartek posłów sejmowej komisji obrony nowy rektor uczelni gen. Andrzej Sowa. Akcentował, że minister przysłał do WAT najlpszych fachowców od kontroli.
Kontrolę wszczęto na polecenie szefa MON w związku z doniesieniami o nieprawidłowościach w WAT, m.in. gdy uczelnią kierował gen. Andrzej Ameljańczyk - jeszcze do niedawna pełnomocnik MON ds. reformy wyższego szkolnictwa wojskowego.
Jak informowały media, gdy gen. Ameljańczyk kierował uczelnią dokonywano operacji finansowych, które przyniosły znaczne straty. WAT miała m.in. udzielać pożyczek prywatnym przedsiębiorcom.
Sam Ameljańczyk mówi, że nie ma sobie nic do zarzucenia.
Szef MON Radosław Sikorski poinformował w czwartek posłów, że w wyniku zmiany struktury organizacyjnej MON stanowisko, które zajmował Ameljańczyk zostało zlikwidowane. Powołano Departament Nauki i Szkolnictwa Wojskowego. Jego dyrektorem jest gen. Andrzej Szymonik. Dotychczasowy pełnomocnik pozostaje w rezerwie kadrowej.
Sikorski przypomniał, że nieprawidłowości w WAT dotyczą lat 90. "Z takimi bulwersującymi działaniami od paru już lat nie mamy do czynienia, to są zaszłości z przeszłości" - podkreślił szef MON. "Chcemy ustalić stan faktyczny i dać nowemu komendantowi bilans otwarcia" - wyjaśnił.
Poinformował również, że z związku z nieprawidłowościami w Wojskowym Instytucie Medycznym (WIM) w Warszawie nastąpiła zmiana na stanowisku jego dyrektora. Nieprawidłowości dotyczyły m.in. nieścisłości w zawieraniu umów zleceń i umów o dzieło, błędów w organizacji przetargów i pomijaniu list oczekujących na świadczenia zdrowotne. Sprawę bada wojskowa prokuratura.
|
dieta kwasniewskiego
|
Np. "Schabowy najwyższego ryzyka" Tygodnik "Wprost", Nr 1090 (19 października 2003)
Dieta Kwaśniewskiego grozi zawałem serca i udarem mózgu
Ponad 2 mln Polaków objada się wyłącznie tłustymi i niemal całkowicie pozbawionymi węglowodanów potrawami. Skutki? - Do naszego szpitala coraz częściej trafiają pacjenci, którzy popełnili ten grzech i zaczęli stosować osławioną dietę optymalną - mówi prof. Jerzy Adamus, kardiolog z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. - U niektórych osób już po kilku miesiącach od przejścia na dietę Kwaśniewskiego występują zaburzenia układu krążenia, dochodzi do nasilenia choroby wieńcowej, a także uszkodzenia wątroby. Grubo myli się zatem Jan Kwaśniewski, zalecając bogatą w mięso i tłuszcze zwierzęce tzw. dietę optymalną i przekonując: "Gdyby wszyscy stosowali się do moich zaleceń, służba zdrowia nie miałaby co robić". Niestety, miałaby sporo do zrobienia, zwłaszcza na oddziałach intensywnej terapii!
Zakazany Atkins Wysokotłuszczowego i niskowęglowodanowego sposobu odżywiania nie poleca żadne towarzystwo medyczne na świecie. "Pożywienie bogate w nasycone kwasy tłuszczowe zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia chorób serca oraz udaru niedokrwiennego mózgu"- ostrzega prof. Robert O. Bonow z Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego (American Heart Association). - Podczas stosowania diety wysokotłuszczowej we krwi wzrasta poziom HDL, czyli tzw. dobrego cholesterolu, ale jednocześnie niebezpiecznie zwiększa się stężenie złego cholesterolu LDL, co może prowadzić do rozwoju miażdżycy - mówi "Wprost" prof. Wiktor B. Szostak z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie. Dyrekcja Norfolk and Norwich Hospital w Wielkiej Brytanii kilka dni temu zabroniła podawania pacjentom posiłków przyrządzonych według zaleceń Roberta Atkinsa (na nich wzoruje się Jan Kwaśniewski). Powodem były wyniki badań przeprowadzonych w tym roku przez uczonych z Birgham and WomenŐs Hospital oraz Harvard School of Public Health w Bostonie. Wykazały one, że u stosujących dietę Atkinsa osób z niewydolnością nerek ten organ jeszcze gorzej pracuje. Amerykańska organizacja Physicians Committee for Responsible Medicine wysłała listy do wszystkich czołowych klinik amerykańskich, by poszły w ślady Brytyjczyków.
Tłusta iluzja Początkowo efekty diety niskowęglowodanowej mogą być imponujące. Stosujące ją osoby chudną, ponieważ jest to w istocie dieta niskokaloryczna - wykazały badania dr Magdaleny Białkowskiej z Instytutu Żywności i Żywienia. Chory na cukrzycę były prezydent Lech Wałęsa twierdzi, że przejście na tłuste odżywianie pozwoliło mu zarówno schudnąć, jak i odstawić insulinę. - Podobne zmniejszenie oporności tkankowej na insulinę występuje u każdej intensywnie odchudzającej się osoby. Objawy cukrzycy są wtedy łagodniejsze, ale pogarszają się inne wskaźniki. Pacjent jedynie ma wrażenie, że czuje się lepiej - tłumaczy prof. Marek Naruszewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Miażdżycą. Zwolenników przykazań Kwaśniewskiego, takich jak Lech Wałęsa, jest w naszym kraju coraz więcej. Tzw. dieta optymalna doskonale wpisuje się w zwyczaje żywieniowe Polaków. Zamiłowanie do kotletów schabowych, sztandarowego dania naszej kuchni, w znacznym stopniu przyczyniło się do tego, że Polacy mają bardzo wysoki poziom homocysteiny, związany z silnym niedoborem kwasu foliowego. Wykazały to badania Natpol przeprowadzone pod kierunkiem dr. Tomasza Zdrojewskiego z Akademii Medycznej w Gdańsku. Zbyt niskie spożycie kwasu foliowego spowodowane jest również tym, że sprzedawane w sklepach mleko UHT zawiera go o 60 proc. mniej niż mleko nie poddawane obróbce termicznej.
Kwas zamiast Kwaśniewskiego Dieta Kwaśniewskiego (Atkinsa) zawierająca małe ilości witamin z grupy B i witaminy C oraz biopierwiastków - na przykład potasu, wapnia i magnezu - jeszcze bardziej pogłębia niedobór kwasu foliowego. - Jeśli pożywienie zawiera za mało kwasu foliowego, podnosi się poziom homocysteiny przyspieszającej rozwój miażdżycy - twierdzi prof. Marek Naruszewicz. Taki sposób odżywiania jest szczególnie niebezpieczny u osób otyłych, najczęściej stosujących dietę Kwaśniewskiego, bo u ludzi z nadwagą miażdżyca zwykle się już rozwija. Wzrost stężenia homocysteiny nasila zagrażające zawałem serca i udarem mózgu procesy trombogenezy, czyli powstawania w naczyniach krwionośnych zakrzepów krwi - wynika z badań przeprowadzonych przez prof. Andrzeja Szczeklika i dr Teresę Barbarę Domagałę z Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wysoki poziom homocysteiny zwiększa również ryzyko rozwoju schorzeń neurodegeneracyjnych, takich jak choroby Alzheimera i Parkinsona - ostrzegają neurolodzy. Z tego powodu amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) już pod koniec lat 90. wydała zezwolenie na wzbogacanie mąki w kwas foliowy. Od tego czasu stężenie homocysteiny we krwi Amerykanów zmniejszyło się o 11 procent. Oblicza się, że dzięki temu liczba zgonów spadła w USA o 35 tys. rocznie!
Paweł Górecki
http://wprost.pl/ar/?O=50791
|
Najwięksi polscy mistrzowie
|
Wymieniłem Go w innym temacie, ale tutaj też się załapuje - Włodzimierz Kwieciński. Znalazłem o nim trochę:
1971 Pierwsze treningi karate przy sekcji judo w Klubie Sportowym "Resursa" w Łodzi.
1972 Treningi pod kierunkiem japońskiego instruktora Chiyomaro Shimody 3 Dan.
1974 grudzień Założyciel pierwszej oficjalnej sekcji karate przy Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.
1978 marzec Występuje w składzie drużyny Łódzkiego Klubu Karate w oficjalnym meczu Polska - Jugosławia, który kończy się remisem 5:5.
1980 luty Członek i założyciel Polskiego Związku Karate.
1989 Staje na czele trzech klubów, które oddzieliły się od PZK, będącego w strukturach WUKO, w celu stworzenia Federacji Karate Tradycyjnego według standardów Międzynarodowej Federacji Karate Tradycyjnego ITKF.
1990 styczeń Doprowadza do rejestracji w sądzie Polskiej Federacji Karate Tradycyjnego z siedzibą w Łodzi.
1990 marzec Po raz pierwszy reprezentuje barwy narodowe na Mistrzostwach Świata Seniorów w Karate Tradycyjnym w Limie (Peru), zajmuje 9 m-ce w kata indywidualnym mężczyzn. Polska Federacja Karate Tradycyjnego zostaje w czasie tych mistrzostw przyjęta w poczet członków Międzynarodowej Federacji Karate Tradycyjnego ITKF.
1990 lipiec Uzyskuje międzynarodowe uprawnienia trenerskie i sędziowskie w czasie Międzynarodowego Kursu Trenerskiego i Sędziowskiego u Sensei Hidetaka Nishiyama w San Diego, USA. Zajmuje 2 m-ce w kata indywidualnym w turnieju Goodwill Karate Tournament w San Diego.
1991 listopad Po raz pierwszy przyjeżdża z reprezentacją Polski na Mistrzostwa Europy w Karate Tradycyjnym do Włoch (Treviso).
1992 marzec Zdaje egzamin na pierwszy w Polsce stopień mistrzowski 5 Dan u Sensei Ilija Jorga w Szczecinie.
1992 maj Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Mistrzostw Europy w Karate Tradycyjnym, Łódź.
1992 listopad Drużyna kumite pod jego kierunkiem zdobywa pierwszy złoty medal na Mistrzostwach Świata ITKF w Karate Tradycyjnym, Montreal (Kanada).
1998 październik Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego IX Mistrzostw Świata ITKF w Karate Tradycyjnym, Pruszków.
1999 październik Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego XX Mistrzostw Europy Seniorów w Karate Tradycyjnym oraz IV Mistrzostw Europy Juniorów w Karate Tradycyjnym, Łódź.
2001 Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego pierwszego w historii Pucharu Świata Mężczyzn w Karate Tradycyjnym, Warszawa. Odznaczony przez Prezydenta RP Srebrnym Krzyżem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej za wkład w rozwój karate tradycyjnego i wybitne zasługi trenerskie.
2002 luty Zdaje egzamin na stopień mistrzowski 6 Dan u Sensei Hidetaka Nishiyama w Los Angeles.
2002 Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego pierwszego w historii Pucharu Europy w Karate Tradycyjnym, 7 grudnia, Łódź.
informacje ze strony www.karate.pl/akk
|
Najbardziej znani karatecy w Polsce
|
Obecnie jeden z największych mistrzów karate shotokan w Polsce - Włodzimierz Kwieciński
1971 Pierwsze treningi karate przy sekcji judo w Klubie Sportowym "Resursa" w Łodzi.
1972 Treningi pod kierunkiem japońskiego instruktora Chiyomaro Shimody 3 Dan.
1974 grudzień Założyciel pierwszej oficjalnej sekcji karate przy Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi.
1978 marzec Występuje w składzie drużyny Łódzkiego Klubu Karate w oficjalnym meczu Polska - Jugosławia, który kończy się remisem 5:5.
1980 luty Członek i założyciel Polskiego Związku Karate.
1989 Staje na czele trzech klubów, które oddzieliły się od PZK, będącego w strukturach WUKO, w celu stworzenia Federacji Karate Tradycyjnego według standardów Międzynarodowej Federacji Karate Tradycyjnego ITKF.
1990 styczeń Doprowadza do rejestracji w sądzie Polskiej Federacji Karate Tradycyjnego z siedzibą w Łodzi.
1990 marzec Po raz pierwszy reprezentuje barwy narodowe na Mistrzostwach Świata Seniorów w Karate Tradycyjnym w Limie (Peru), zajmuje 9 m-ce w kata indywidualnym mężczyzn. Polska Federacja Karate Tradycyjnego zostaje w czasie tych mistrzostw przyjęta w poczet członków Międzynarodowej Federacji Karate Tradycyjnego ITKF.
1990 lipiec Uzyskuje międzynarodowe uprawnienia trenerskie i sędziowskie w czasie Międzynarodowego Kursu Trenerskiego i Sędziowskiego u Sensei Hidetaka Nishiyama w San Diego, USA. Zajmuje 2 m-ce w kata indywidualnym w turnieju Goodwill Karate Tournament w San Diego.
1991 listopad Po raz pierwszy przyjeżdża z reprezentacją Polski na Mistrzostwa Europy w Karate Tradycyjnym do Włoch (Treviso).
1992 marzec Zdaje egzamin na pierwszy w Polsce stopień mistrzowski 5 Dan u Sensei Ilija Jorga w Szczecinie.
1992 maj Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Mistrzostw Europy w Karate Tradycyjnym, Łódź.
1992 listopad Drużyna kumite pod jego kierunkiem zdobywa pierwszy złoty medal na Mistrzostwach Świata ITKF w Karate Tradycyjnym, Montreal (Kanada).
1998 październik Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego IX Mistrzostw Świata ITKF w Karate Tradycyjnym, Pruszków.
1999 październik Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego XX Mistrzostw Europy Seniorów w Karate Tradycyjnym oraz IV Mistrzostw Europy Juniorów w Karate Tradycyjnym, Łódź.
2001 Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego pierwszego w historii Pucharu Świata Mężczyzn w Karate Tradycyjnym, Warszawa. Odznaczony przez Prezydenta RP Srebrnym Krzyżem Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej za wkład w rozwój karate tradycyjnego i wybitne zasługi trenerskie.
2002 luty Zdaje egzamin na stopień mistrzowski 6 Dan u Sensei Hidetaka Nishiyama w Los Angeles.
2002 Przewodniczący Komitetu Organizacyjnego pierwszego w historii Pucharu Europy w Karate Tradycyjnym, 7 grudnia, Łódź.
informacje ze strony www.karate.pl/akk
|
Witajcie w starej bajce
|
Oto szpitale kliniczne i instytuty, które zostaną dofinansowane przez państwo
* Anna Kaczmarek/Rynek Zdrowia * 2009-02-25 19:12:00
Rada Ministrów w ramach programu „Wzmocnienie bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli" zakwalifikowała lecznice pełniące kluczową rolę w zabezpieczaniu potrzeb zdrowotnych Polaków. Na realizację programu w 2009 r. przewidziano 200 mln zł. Stosowną uchwałę o ekstra pieniądzach dla 14 szpitali klinicznych i 5 instytutów badawczych podjęła Rada Ministrów podczas wczorajszego (24 lutego) posiedzenia.
Oto lista szpitali klinicznych i instytutów, które zostaną dofinansowane, przekazana portalowi rynekzdrowia.pl przez Ministerstwo Zdrowia:
Szpitale kliniczne
1. Akademicki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza - Radeckiego we Wrocławiu 2. Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 1 we Wrocławiu 3. Szpital Uniwersytecki im. dr Antoniego Jurasza w Bydgoszczy 4. Dziecięcy Szpital Kliniczny im. prof. Antoniego Gębali w Lublinie 5. Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny Nr 1 w Lublinie 6. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Uniwersytecki Szpital Kliniczny Nr 3 im. dr Seweryna Sterlinga Uniwersytetu Medycznego w Łodzi 7. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Uniwersytecki Szpital Kliniczny Nr 2 im. Wojskowej Akademii Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi – Centralny Szpital Weteranów 8. Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie 9. Samodzielny Publiczny Centralny Szpital Kliniczny w Warszawie 10. Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. prof. Witolda Orłowskiego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie 11. Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie 12. Szpital Kliniczny Dzieciątka Jezus - Centrum Leczenia Obrażeń 13. Akademickie Centrum Kliniczne-Szpital Akademii Medycznej w Gdańsku 14. Szpital Uniwersytecki Nr 2 im. dr Jana Biziela w Bydgoszczy
Instytuty
1. Instytut „Centrum Zdrowia Matki Polki” w Łodzi 2. Centrum Onkologii - Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie 3. Instytut Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka 4. Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie 5. Instytut Reumatologii Spartańska w Warszawie
Placówki musiały spełnić dwa kryteria.
• Po pierwsze - zakład musi być szpitalem klinicznym lub jednostką badawczo-rozwojową prowadzącą publiczny ZOZ.
• Po drugie - jego zobowiązania wymagalne pod koniec trzeciego kwartału 2008 r. w stosunku do kontraktów z NFZ na 2008 r. powinny wynosić minimum 10 proc.
W ocenie rządu, dzięki dotacji część lecznic pozytywnie zakończy restrukturyzację. Wydanie decyzji o zakończeniu postępowania restrukturyzacyjnego umożliwi im umorzenie zobowiązań publicznoprawnych wraz z odsetkami, a także umorzenie pożyczki udzielonej przez Skarb Państwa.
|
Zbiórka krwi: krąży ambulans po woj. lubuskim
|
Od dziś po woj. lubuskim będzie jeździć specjalny ambulans do poboru krwi. Akcja zakończy się na Przystanku Woodstock w Kostrzynie. Organizatorzy liczą na to, że uda im się zebrać jeszcze więcej krwi niż rok temu.
Jurek Owsiak już po raz trzeci daje zielone światło stacjom krwiodawstwa, które chcą podczas Przystanku Woodstock zorganizować zbiórkę krwi. W akcji będą uczestniczyć cztery miasta: Zielona Góra, Warszawa, Kraków i Katowice.
Podobnie jak w ub.r., wioska krwiodawstwa stanie na woodstockowym wzgórzu poligonu w Kostrzynie, tuż za namiotem Akademii Sztuk Przepięknych. Woodstockowicze znajdą tu ankiety, które będą musieli wypełnić przed badaniem lekarskim. Ważne jest, żeby zabrać ze sobą dokument ze zdjęciem. W ub.r. brak dowodu osobistego czy legitymacji zdyskwalifikował wielu chętnych do oddania krwi.
Mimo że na Woodstocku warunki są polowe, miejsce, w którym będzie pobierana krew, musi spełniać wszystkie rygorystyczne zalecenia sanepidu. Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Zielonej Górze, które jest głównym organizatorem akcji, już dawno zadbało o techniczne wymogi. "Krwawe" pole będzie miało m.in. dostęp do bieżącej wody i specjalne toalety dla personelu medycznego. Młodzież, która jeszcze nie oddawała krwi na imprezie w Kostrzynie, nie musi się martwić o warunki sanitarne poboru krwi. Sam zabieg odbywa się w specjalnym ambulansie. Każde z uczestniczących w akcji miast będzie miało własny pojazd. Warunki w ambulansie można porównać do tych w przychodni lub w szpitalu.
Podczas poprzedniego Przystanku Woodstock w Kostrzynie bawiąca się młodzież udowodniła, że można jej zaufać. Do punktu zbiórki krwi zgłosiło się blisko 1,5 tys. osób. Dzięki nim do polskich szpitali można było przekazać 700 l drogocennego płynu. Chociaż latem w stacjach krwiodawstwa lodówki z zapasami świecą pustkami, bo dawcy wyjeżdżają na wczasy, to udało się je przynajmniej częściowo zapełnić. Specjaliści od dawstwa krwi mówili wówczas o wielkim sukcesie. - Tylko do jednego ambulansu zgłosiło się aż 356 osób. W sumie zebraliśmy 160 l - mówi Krzysztof Pawlik z Fundacji Ronalda McDonalda, która udostępnia organizatorom podczas Woodstocku swój ambulans.
W tym roku pobieranie krwi potrwa trzy dni. Pierwsi woodstockowicze mogą się zgłaszać już w czwartek 31 lipca od godz. 9 do 18. Ambulanse będą przyjmować chętnych do soboty. Jak zwykle dawcy mogą liczyć na specjalne paczki. - Krwiodawcy dostają zwykle 10 czekolad i paczkę kawy lub coca colę. Na Woodstocku rekompensata za oddaną krew będzie szczodrzejsza. Młodzież dostanie koszulki i czapki. McDonald's przygotował też kupony na posiłki energetyczne, które będzie można wykorzystać np. w ich restauracji w Kostrzynie - mówi Krzysztof Piwowarczyk z zielonogórskiej stacji krwiodawstwa.
Jak można się przygotować do oddania krwi? - Trzeba pić dużo płynów. Oczywiście nie pobierzemy krwi od osób pijanych. Dawca powinien też być wypoczęty - mówi Piwowarczyk. Po dwóch latach doświadczeń z imprezą w Kostrzynie organizatorzy już wiedzą, że młodzież, która decyduje się na oddanie krwi, jest bardzo odpowiedzialna. - Dawcy nie mają we krwi śladu promili. Czasem przychodzą i żartują sobie "Pobierajcie teraz, bo później już sobie popiwkuję" - mówią organizatorzy.
Okazuje się, że akcje krwiodawstwa nie wszędzie cieszą się taką popularnością. - Właśnie jesteśmy z ambulansem trzeci dzień w Łodzi. Pierwszego dnia zgłosiło się dziewięć osób, drugiego dziesięć, trzeciego pięć... To tragiczny wynik - ocenia Pawlik z Fundacji Ronalda McDonalda. Ambulans był obecny również podczas festiwalu w Jarocinie tydzień temu. Tam w ciągu dwóch dni krew oddało 120 chętnych.
Specjalny ambulans Fundacji McDonalda już dziś zaczyna objazd po województwie lubuskim. Dziś w godz. 9-14 czeka w Nowej Soli przy ul. Staszica 10. We wtorek od godz. 9 do 15 szansę na oddanie krwi będą mieć mieszkańcy Żar. Tam ambulans stanie na terenie Szpitala Wojskowego przy ul. Domańskiego 2. W Kostrzynie pojawi się już w czwartek.
Źródło: Gazeta Wyborcza Gorzów
|
programy leczenia po chemi.
|
Na forum był ten temat, więc tam znajdziesz pewne informacje "Informacja o Badaniu Klinicznym MIMOSA", a Abagovomabu to nie jest chemioterapia tylko szczepionka, która jest monoklonalnym przeciwciałem, które potencjalnie może pobudzić układ immunologiczny do produkcji przeciwciał swoistych dla guza. trzeci wpis http://www.nowotwor.eu/viewtopic.php?t=97 oraz tutaj jeszcze coś było http://www.nowotwor.eu/viewtopic.php?t=213 Tutaj jest badanie kliniczne w tym zakresie w tym również w Polsce i trzeba w tych ośrodkach pytać o szczegóły i dostępność: http://www.clinicaltrials...x=447&map.y=378 Centralny Szpital Kliniczny MSWiA, Klinika Onkologii, Hematologii i Chorob Wewnetrznych Recruiting Warszawa, Poland, 02-507 Principal Investigator: Andrzej Deptala, MD Oddzial Onkologii Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Recruiting Czestochowa, Poland, 42-200 Principal Investigator: Andrzej Kalmuk, MD Vesalius Kraków Recruiting Krakow, Poland, 31-108 Principal Investigator: Piotr Koralewski, MD Klinika Onkologii, Oddzial Chemioterapii Akademii Medycznej w Poznaniu Recruiting Poznan, Poland, 61-878 Principal Investigator: Janina Markowska, MD Wojewodzkie Centrum Onkologii, Samodzielny Publiczny Zaklad Opieki Zdrowotnej Recruiting Gdansk, Poland, 80-210 Principal Investigator: Joanna Pikiel, MD Klinika Chemioterapii Nowotworów Akademii Medycznej w Łodzi, Regionalny Osrodek Onkologiczny Recruiting Lodz, Poland, 93-509 Principal Investigator: Anna Pluzanska, MD Oddzial Chemioterapii ZOZ MSWiA z Warminsko-Mazurskim Centrum Onkologii w Olsztynie Recruiting Olsztyn, Poland, 10-228 Principal Investigator: Wojciech Rogowski, MD Wojewódzki Szpital Specjalistyczny Nr 4 Recruiting Bytom, Poland, 41-902 Principal Investigator: Zofia Rusinowska, MD Wojewodzki Szpital Zespolony, Oddzial Onkologii Klinicznej Recruiting Torun, Poland, 87-100 Principal Investigator: Piotr Sawrycki, MD SPZOZ Wojewodzki Szpital Specjalistyczny Nr 3, Oddzial Onkologii Recruiting Rybnik, Poland, 44-200 Contact: grzegorz Slomian, MD gslomian@szpital.rybnik.pl Principal Investigator: Grzegorz Slomian, MD Wojskowy Instytut Medyczny; Klinika Onkologii Centralnego Szpitala Klinicznego MON Recruiting Warszawa, Poland, 00-909 Principal Investigator: Cezary Szczylik, MD Centrum Onkologii Instytut im. Marii Sklodowskiej-Curie, Klinika Nowotworów Narządów Płciowych Kobiecych Recruiting Warszawa, Poland, 02-781 Principal Investigator: Mariusz Bidzinski, MD "Centrum Onkologii, Instytut im. M. Skłodowskiej-Curie, Oddział w Krakowie, Recruiting Krakow, Poland, 31-115 Principal Investigator: Janusz Rolski, MD Pozdrawiam
|
spisEk... na rany boga...SPISek...
|
Szyfrujący, powodem czego był zły stan zdrowia i ból zamostkowy udał się do lekarza. Z zapisu lekarza wynika, iż ten nie skierował go na Odział Kardiologiczny a odesłał z przepisanymi lekami do domu. Jednak szyfrujący tego dnia zatelefonował do mnie z informacją, iż pozostaje na Oddziale Kardiologicznym 10WSK – powtarzając słowa lekarza – powodem czego był ukryty zawał serca. W wypisie szpitalnym z tego okresu czasu czytamy, że zaleca się wykonanie próby wysiłkowej za 4 tygodnie. Wypis zawierał nieprawdę dotyczącą stanu zdrowia z chwilą przyjęcia go na Oddział Kardiologiczny. Zatajono ból zamostkowy który jak wiemy jest istotnym sygnałem diagnostycznym, mogący być zwiastunem mającego mieć miejsce zawału serca. Równo po 4 tygodniach szyfrujący przebył kolejny zawał serca którego stan bezpośrednio po zawale lekarze wiązali z jakimiś środkami farmakologicznymi. Dopiero drugi zawał serca był powodem skierowania szyfrującego celem dokonania szczegółowych badań do Centralnego Szpitala Klinicznego Wojskowej Akademii Medycznej w Warszawie. Wynikami tych badań stwierdzono, że 1 zawał serca mógł mieć jeszcze miejsce podczas 1 hospitalizacji z jego powodu. A zatem zarysowuje się taki oto scenariusz zabójstwa podzielonego na etapy: w stanie przedzawałowym próbuje się bagatelizować objawy i zniszczyć w ten sposób zdrowie stwarzając ryzyko śmiertelnego w skutkach zawału. Szyfrujący dociera na Oddział Kardiologiczny 10WSK – odwraca się umiejętnie stan jego zdrowia – ze stanu przedzawałowego czyni się stan pozawałowy co ma znaczenie dla dalszego, „skutecznego” oddziałowywania leczniczego – co tym samym skraca okres bezpieczny dla życia od zawału do próby wysiłkowej. Wywołuje się zawał jaki już miał miejsce, co stwierdzono i był powodem przyjęcia na oddział. Z tego można wyciągnąć wiele wniosków jakie wskazują na realizację zabójstwa. Lekarz, który zataił stan zdrowia szyfrującego z chwila przyjęcia go na Oddział Kardiologiczny – po śmierci szyfrującego wydał z polecenia Komendantury 10 WSK zaświadczenie o przyczynie zgonu – na podstawie swego własnego kłamstwa i w podobny sposób zatajonych przyczyn hospitalizacji na Oddziale Neurologicznym, mających wpływ na zgon przez błędne oddziałowywanie lecznicze. Wszystko wskazuje na to, że było to zorganizowane działanie zbrodnicze. CSKWAM w Warszawie wynikiem wskazującym na działanie takie nie zrobił nic w tej sprawie – wystąpił przeciwko interesom pacjentów: badanie to jest ryzykownym dla życia, a takie działania lekarzy z 10 WSK stwarzały ów ryzyko zgonu w trakcie badania. Dlaczego nie zrobili nic? Odpowiedź może być jedna - chronili kolegów po fachu, niewykluczonym iż współdziałając w akcie pozbawiania życia. Nie musieli się obawiać o innych pacjentów tylko w przypadku działania na zlecenie – na co wszystko wskazuje. Ale zlecenie może sięgnąć każdego... Środkami farmakologicznymi można wpłynąć na przyśpieszenie procesu chorobowego... co jak wynika z całokształtu miało miejsce.
I tak zataczamy koło - CSKWAM jest szpitalem rządowym
|
Mentalność oficera
|
Zainspirowany postem tom66 i dziwnymi publikacjami pewnych majorów-doktorów postanowiłem założyć wątek: "Mentalność oficera". Jednocześnie piszę w tytule: "oficera" z małej litery, by nie wyróżniał się ten temat od tematu "Mentalność podoficera". Ot, takie sobie "małe studium".
Oficerowie w Wojsku Polskim
Skąd wywodzą się oficerowie? Historycznie, a i co się z tym wiąże - merytorycznie, rzecz biorąc należy zacząć od czasów, w których "nie matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera". Jednak, jak myślę, oficerów z ówczesnego nadania już nie ma w Wojsku Polskim. Zatem ten wątek odkładam do lamusa historii. Mamy dalej całą gamę Uczelni Wojskowych po jakich można było zostać oficerem. By zachować odpowiednią "'kolejność rzeczy" zacznę od Akademii: WAM - Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi, AMW - Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni, WAT - Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie. Od razu przepraszam tych, którzy poczują się urażeni kolejnością w jakiej wymieniłem Akademie. Co prawda była jeszcze WAP - Wojskowa Akademia Polityczna, jednak pozwolę sobie nie rozwijać tego wątku, choć wiem, że absolwenci WAP służą jeszcze czynnie w WP. Ale swojej odznaki uczelnianej nie noszą.
W czasach świetności LWP oficer mógł był skończyć jedną z wielu Wyższych Szkół Oficerskich. Choć kiedy do takowych "startował" nieliczni tylko zdawali sobie sprawę, z tego prostego faktu, że dyplomy tych Uczelni nic nie znaczyły w tak zwanym "cywilu". Takoż mamy (mieliśmy): WSO WZ - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu WSO WP - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Pancernych w Poznaniu WSO WRiA - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Rakietowych i Artylerii w Toruniu WOSS - Wyższą Oficerską Szkołę Samochodową w Pile WSO WŁ - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Łączności w Zegrzu WSO WK - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Kwatermistrzowskich w Poznaniu WSO WL - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Lotniczych w Dęblinie WSO WOP - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Obrony Przeciwlotniczej w Koszalinie WSO WR - Wyższą Szkołę Oficerską Wojsk Radiotechnicznych w Jeleniej Górze Za kolejność wymienienia - przepraszam, nie jest to ranking WSO. Jeśli o jakiejś Uczelni zapomniałem - też przepraszam. I - z kolei - zapraszam do uzupełnienia listy w wątku: http://nfow.pl/viewtopic....der=asc&start=0
Nie powinniśmy zapominać też o tym, że służą w naszej armii oficerowie z tak zwanego "awansu społecznego". Oczywiście nie ja wymyśliłem to określenie, jednak ono funkcjonuje. Zatem są to byli chorążowie a nawet podoficerowie. Dziś zaś - oficerowie. Oni również kształtują "mentalność oficera".
Ostatnią chyba grupę oficerów w obecnej armii tworzą "oficerowie kursowi" pochodzący z cywila. Takie oto sobie wymyśliłem powiedzonko: "Nie Uczelnia Wojskowa lecz kurs szczery, wrzuci ciebie w oficery".
Jak więc widzicie - oficerowie są różni. Są ukształtowani przez różne środowiska. Przez różne Uczelnie. I zapewne mają różne poglądy i różne podejścia do pozostałej kadry - do chorążych, do podoficerów i do żołnierzy służby zasadniczej. Czy mieliście kiedykolwiek do czynienia z oficerami wywodzącymi się z różnych Uczelni? Jak ich postrzegacie? Jak możecie ich porównać? Czy można mówić, że jest coś, cokolwiek, co odróżnia jeden "typ" oficera, od drugiego? Jakie macie swoje doświadczenia odnośnie fachowości a i sposobu podejścia do podwładnych przez różnych oficerów - absolwentów różnych Uczelni? Czy też może - jesteście zwolennikami powiedzenia, że każdy oficer to jeden ... ?
P.S. Nie piszę żadnej pracy i tą drogą nie zbieram żadnych materiałów. Zapraszam do merytorycznej dyskusji.
i
|
Kuniec reformy - wracamy do tego, co było
|
27.3.Warszawa (PAP) - Ministerstwo Obrony Narodowej wycofuje się z pomysłu utworzenia Uniwersytetu Obrony Narodowej - poinformował wiceminister obrony Jacek Kotas. Jego zdaniem, reforma wyższego szkolnictwa wojskowego powinna być oparta na innym modelu przygotowania kadry oficerskiej, a nie zmianach w organizacji szkół.
Kotas przedstawił we wtorek podczas posiedzenia senackiej komisji obrony narodowej główne założenia przygotowywanej w MON reformy systemu wyższego szkolnictwa wojskowego.
Według planów ministerstwa, zmianie ma ulec sposób kształcenia kadry oficerskiej. Do uzyskania najniższego stopnia oficerskiego - podporucznika wystarczy posiadanie tytułu licencjata lub inżyniera. Dopiero w przypadku awansów na wyższe stopnie - kapitana i majora - potrzebne będzie uzupełnienie wykształcenia do poziomu magistra.
"Z opinii dowódców wynika, że nie jest konieczny tytuł magistra, aby być podporucznikiem i dowódcą plutonu" - powiedział Kotas. Dodał, że na niższych stopniach oficerskich liczą się przede wszystkim realne umiejętności, a nie formalne dyplomy, natomiast teoretyczne wykształcenie ma duże znaczenie wśród wyższej kadry oficerskiej.
Zgodnie z planami MON, do takiego typu kształcenia powinny zostać dostosowane uczelnie wojskowe. Dlatego Wyższa Szkoła Oficerska we Wrocławiu, Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni i Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych w Dęblinie - według Kotasa - główny nacisk powinny kłaść na kształcenie do stopnia licencjata i inżyniera. Wojskowa Akademia Techniczna przede wszystkim powinna kształcić oficerów na stopień magistra, a Akademia Obrony Narodowej skupić się na doskonaleniu starszych oficerów i studiach doktoranckich.
W aktywniejszy sposób, wedle założeń ministerstwa, ma odbywać się pozyskiwanie lekarzy dla wojska. W opinii Kotasa, zachętą ze strony armii dla absolwentów akademii medycznych mogłyby być możliwości odbycia stażu i zdobycia specjalizacji w szpitalach wojskowych, połączone z zapewnieniem taniego zakwaterowania.
Przedstawione propozycje zmian skrytykował były wiceminister obrony gen. prof. Stanisław Koziej. Jego zdaniem brak wymogu posiadania tytułu magistra przez niższych oficerów doprowadzi do "obniżenia ich rangi i statusu".
"Połączenie wszystkich uczelni wojskowych w jeden uniwersytet było pomysłem skrajnym, ale proponowany obecnie model to tak naprawdę zostawienie obecnego systemu bez poważniejszych zmian" - dodał Koziej.
Pozytywnie do zaprezentowanych planów odniósł się natomiast komendant WAT, gen. Andrzej Sowa. Jak zaznaczył, potrzeba młodych oficerów, którzy wykształcenie będą zdobywać wraz z awansem w wojsku, obok takich, którzy oficerami zostają dopiero po przejściu pełnego cyklu kształcenia.
Według zapowiedzi MON szczegóły nowych propozycji reformy szkolnictwa wojskowego mają zostać przedstawione w początkach maja.
Pierwotne założenia reformy, przygotowane przez poprzedniego ministra obrony narodowej Radosława Sikorskiego, zakładały połączenie wszystkich uczelni wojskowych w Uniwersytet Obrony Narodowej. Plany te spotkały się z protestami części studentów i kadry naukowej tych uczelni.
---------------------------------------------------------------------- Moim zdaniem za kilka lat wrócimy do dyskusji. Bo to co jest proponowane, to pójscie na łatwiznę i bynajmniej nie tańszy dla MON ani nie lepszy dla samych przyszlych oficerów młodszych model.
Bo: - tych nowych oficerów i tak trzeba będzie posłać na studia (tylko odpali im się nie żołd podchorązego, ale uposażenie kapitana) - gdybyśmy zrobili ankietę, kto chce skończyć uczelnię wojskową jako mgr a kto jako licencjat, śmiem podejrzewać, że dziś gros podchorązych głosowało by za ppor.
Obym nie miał racji - za kilka lat pojawi się tzw. potoczne rozumienie - nie miał głowy do nauki, wstąpił do wojska. Nie magister, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera :-)
Obniżamy zatem wymogi pragmatyki?!?
Dajmy na to: szeregowy - po gimnazjum. Podoficer - po liceum (bez matury), oficer młodszy - licencjat/inżynier; oficer starszy - magister; generał - studia podyplomowe (jakiekolwiek).
|
Winni za sepsę, do ukarania
|
Sepsa wciąż groźna
IAR, PAP, Radio Merkury Poznań, RMF FM, Życie Warszawy Data utworzenia: 22.01.2007
Nie poprawia się stan 4-miesięcznego chłopca chorego na sepsę w Poznaniu. Niemowlę leży od 4 dni w szpitalu klinicznym nr 5 Akademii Medycznej. Nie oddycha samodzielnie, jest w stanie krytycznym.
To od początku roku drugi przypadek sepsy w Poznaniu. 6 stycznia w tym samym szpitalu zmarł 3-latek. Jednak zdaniem lekarzy nie można mówić o epidemii. Przez cały ubiegły rok na oddziale zakaźnym kliniki przy ul. Szpitalnej w Poznaniu leczono tylko 1 zakażenie sepsą. Wtedy 15-latek pokonał chorobę. Jak się szacuje, w kraju w ciągu roku jest ok. 150 zakażeń sepsą wśród dzieci.
Tymczasem w sobotę nad ranem zmarł drugi z warszawskich żołnierzy chorych na sepsę - 24-letni szeregowy Grzegorz C., który od 6 stycznia leżał w szpitalu w szpitalu MON przy ul. Szaserów w ciężkim stanie. Pierwszy z chorych żołnierzy z 1.Bazy Lotniczej,starszy szeregowy Łukasz T., zmarł 17 stycznia. Obaj żołnierze byli zakażeni bakterią meningokową Neisseria meningitidis serogrupy C, bardzo rzadko występującą na terenie Polski, a charakterystyczną dla krajów Afryki.
Zaraz po tym, jak u obu mężczyzn wykryto sepsę, do szpitala na obserwację trafiło ich 43 kolegów. U nikogo z pozostałych nie stwierdzono objawów choroby. 41 zostało wypisanych, dwaj ostatni przebywają jeszcze w szpitalu, ale są leczeni na inne schorzenia. Zarówno jednostkę na Ursynowie, jak i jeden z budynków wojskowego lotniska Okęcie zamknięto, a w środku przeprowadzono kwarantannę.
Śledztwo w tej sprawie wszczęła Wojskowa Prokuratura Garnizonowa, a równoległe postępowanie prowadzą też specjaliści z Wojskowego Ośrodka Medycyny Prewencyjnej w Modlinie. Dochodzenia mają odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób dwaj żołnierze z zarazili się sepsą.
Decyzją ministra obrony wszyscy żołnierze i pracownicy cywilni wojska będą obowiązkowo szczepieni przeciwko zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych. Ma to zminimalizować ryzyko wystąpienia sepsy.
Po tragedii dwóch żołnierzy z jednostki w Warszawie szczepienia przeciwko zapaleniu opon mózgowo-rdzeniowych zostaną przeprowadzone we wszystkich jednostkach. Prawdopodobnie dziś na biurko ministra obrony trafi wniosek o zakup szczepionek. Wojsko potrzebuje aż 80 tys. fiolek. Procedura zakupienia szczepionek może potrwać od kilkunastu dni do kilku tygodni.
W pierwszej kolejności szczepieni będą żołnierze, którzy mają częsty kontakt z wojskowymi medykami, następni w kolejce będą ci, którzy wyjeżdżają na misję i dopiero na końcu zawodowi i cywilni pracownicy wojska.
- Szczepionka uodparnia tylko na typ A i C. Ma więc u nas w Europie niepełną skuteczność - podkreśla prof. Waleria Hryniewicz z Narodowego Instytutu Leków, przewodnicząca Zespołu do Spraw Zakażeń Meningokokowych, powołanego przez Głównego Inspektora Sanitarnego. - Nie chroni przed typem B. http://www.mp.pl/kurier/?...l=753&u=7359524 |
Dgn: Kontakt z wojskową służbą zdrowia grozi sepsą lub kalectwem
Przycisk Poprawiłem
|
newsy 2007
|
Medyczna inwestycja LIM
Autor: Ryszard Mulek
Około sześciu milionów złotych zainwestuje Centrum Medyczne LIM w otwarcie nowej przychodni we Wrocławiu. Placówka będzie się mieściła w Galerii Dominikańskiej. Ma to być trzecia przychodnia warszawskiej firmy w stolicy Dolnego Śląska. Pozostałe funkcjonują przy ulicy Szewskiej i Kwidzyńskiej. W ubiegłym roku udzieliły około 44 tysięcy świadczeń medycznych dla około 9,5 tysiąca pacjentów Centrum Medyczne LIM jest prężnie rozwijającą się firmą. W ubiegłym roku odnotowało 97 milionów złotych przychodu. Natomiast prognozy na ten rok zakładają 118 milionów złotych przychodu. Uzyskująca takie efekty ekonomiczne, firma może sobie pozwolić na nowe inwestycje. W tym roku planuje otworzyć dziewiątą z kolei placówkę w stolicy oraz pierwszą w Łodzi. W dalszych planach jest również otwarcie Centrum Medycyny Estetycznej w Warszawie. Pod szyldem LIM podobne przychodnie działają w Krakowie i Poznaniu.
Barbara Ciepielewska, prezes Centrum Medycznego LIM: - Możemy mieć powody do satysfakcji. W pierwszym kwartale, w porównaniu do pierwszego kwartału ubiegłego roku, zanotowaliśmy wzrost przychodów o 32 procent. Było to możliwe między innymi dzięki większej liczbie pacjentów zarówno abonamentowych, jak i indywidualnych, którzy korzystają z usług naszych przychodni. W ubiegłym roku pomocy medycznej udzieliliśmy około 115 tysiącom osób, a po pierwszym kwartale tego roku liczba ta wzrosła do 134 tysięcy.
Pani prezes liczy, że na brak pacjentów nie będzie uskarżała się również przychodnia, która już jesienią zostanie otwarta na placu Dominikańskim. Placówka zajmie pomieszczenia na IV i V piętrze Galerii Dominikańskiej, o łącznej powierzchni 1120 metrów kwadratowych. Powstaną w nich gabinety specjalistyczne, których do tej pory LIM nie miał w swoich wrocławskich przychodniach, w tym medycyny podróży, medycyny sportowej, medycyny lotniczej i rehabilitacji medycznej. Z ulicy Szewskiej do nowej przychodni przeniesiona zostanie ginekologia i dermatologia z zabiegami z zakresu medycyny estetycznej. Uruchomionych zostanie również wiele innych poradni, w tym pediatryczna, endoskopii przewodu pokarmowego, prób wysiłkowych EKG, radiologii cyfrowej RTG, a także gabinet zabiegowy i gabinet dla VIP-ów. W planach jest pracownia psychotechniki i stomatologia z radiowizjografią. W przychodni prowadzone będą zajęcia dla osób z nadwagą, cierpiących na bóle kręgosłupa oraz szkoła rodzenia. Zmotoryzowani pacjenci będą mieli zapewniony parking na IV poziomie, a za pierwszą godzinę parkowania nie będą uiszczali żadnych opłat.
Trochę historii
Historia Centrum Medycznego LIM zaczęła się w 1991 roku od powołania Spółdzielni Lekarskiej. Jej założycielami była grupa lekarzy i pielęgniarek zakładowej służby zdrowia Polskich Linii Lotniczych LOT. Sześć lat później spółdzielnia przekształciła się w Centrum Medyczne sp. z o.o., a w 2002 roku zmieniła nazwę na Centrum Medyczne LIM sp. z o.o. W ubiegłym roku wydzielone zostały dwie spółki - córka: CM LIM Laboratorium sp. z o.o. oraz LIM Invest sp. z o.o.
W 1997 roku spółka obsługiwała 92 firmy, a w 2001 - 443. Dziś z usług centrum korzysta ponad 1300 firm. Liczba lekarzy pracujących w CM LIM wzrosła ze 110 w roku 1997 do 655 w roku 2006. Centrum współpracuje z ponad 230 placówkami na terenie kraju, kilkudziesięcioma szpitalami i kilkoma poradniami rehabilitacyjnymi.
Pierwsi pacjenci Euromedica
Otwarte kilka miesięcy temu Dolnośląskie Centrum Medycyny Nuklearnej Euromedic we Wrocławiu rozpoczęło wreszcie przyjmowanie pierwszych pacjentów. Centrum, mieszczące się w budynku Akademii Medycznej przy ul. Borowskiej, wciąż nie ma jednak podpisanego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia. Placówka w badaniu pacjentów wykorzystuje najnowocześniejszy sprzęt diagnostyczny - skaner PET-CT. Urządzenie to umożliwia wczesną diagnozę nowotworów, chorób układu sercowo-naczyniowego i ośrodka układu nerwowego. W wypadku nowotworów pomaga także określić skuteczność terapii i zidentyfikować ewentualne nawroty choroby.
Anna Hahn-Leśniewska z agencji Partner if Promotion, która prowadzi obsługę prasową dla firmy Euromedic: - W tym roku, Euromedic International Polska planuje otwarcie kolejnego centrum w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. Oprócz skanera PET-CT zainstalowany zostanie tam również cyklotron, urządzenie stosowane do produkcji radiofarmaceutyków - substancji podawanych pacjentom przed badaniami. W Polsce działają jedynie dwie takie placówki, w Bydgoszczy i Gliwicach.
"BIZNES WROCŁAWSKI"
|
| |
|
|