Czytasz posty znalezione dla zapytania: Wojsk Lądowych RP
Wiadomość
  Spike

| ale jezeli jest to zakup majacy w jakis sposob wpisywac sie w nasza
| doktryne obronna to nie rozumiem.

Brygady na KTO (trzy) w przypadku wojny obronnej maja stanowic
odwod, na szczeblu strategicznym.
Lzejsze od brygad zmachanizowanych i pancernych, gorzej
radzace sobie w terenie, dysponuja za to bardzo dobrymi
mozliwosciami przemarszu po drogach.
Sa wiec w niejako w naturalny sposob - manewrowym
odwodem dla ciezkich Wojsk Ladowych.
Ot, tyle.


Tego wlasnie nie moge pojac, w doktrynie obronnej RP manewr polegajacy
na szybkim przemarszu po drogach, zakladajac konflikt z ktorymkolwiek z
sasiadow, w roli takiego srodka widze tylko desant ewentualnie !PK -
stad te Javeliny. No ale to moje prywatne skrzywienie, nie lubie rzeczy
posrednich, blaszanek w rodzaju Rosomaka.

Przepraszam za opoznienie w odpowiedzi i jednoczesnie pozdrawiam

A.

 
  marynarka śródlądowa

jaki był sens militarny utrzymywania floty wojennej przez II RP na Wisle i
Prypeci?
I jak sie to mialo do mysli taktycznej i wspolpracy z wojskami ladowymi

Pozdrawiam


Poszukaj w pracach J. Gozdawy-Gołebiowskiego (bodaj on się tym zjmował).
A flotylle rzeczne po dzis dzień istnieją w Europie...

  marynarka śródlądowa

jaki był sens militarny utrzymywania floty wojennej przez II RP na Wisle i
Prypeci?
I jak sie to mialo do mysli taktycznej i wspolpracy z wojskami ladowymi


        Na Polesiu praktycznie nie było dróg umożliających przemieszczanie
wojsk. Budowa takowych na tym bagnie była też mocno utrudniona. W tej
sytuacji jedynym sensownym środkiem transportu pozostawały tam różne łajby.

  marynarka śródlądowa

jaki był sens militarny utrzymywania floty wojennej przez II RP na Wisle i
Prypeci?
I jak sie to mialo do mysli taktycznej i wspolpracy z wojskami ladowymi


Sens był, przy założeniu ataku ze wschodu.
Jednostki rzeczne były w stanie skutecznie uniemożliwić zdobycie
przyczółka za rzeką. jeśli się spóźniły były w stanie go odciąć od
wojsk po drugiej stronie.
No i zawsze mogły wystąpić jako artyleria wspierająca własną piechotę
oraz jako opl przy przekraczaniu mostów i brodów.
 
  marynarka śródlądowa

  Witam!

| jaki był sens militarny utrzymywania floty wojennej przez II RP na Wisle i
| Prypeci?
| I jak sie to mialo do mysli taktycznej i wspolpracy z wojskami ladowymi


[skrot]

    Dodajmy, ze nasza Flotylla Pinska nie byla jakims ewenementem w skali
swiatowej. Podobne floty srodladowe utrzymywaly praktycznie wszystkie kraje,
ktore mialy do tego warunki, np. sowieci utrzymywali podobna (tylko wieksza
liczebnie) flote po drugiej stronie granicy (wziela ona udzial w ataku we
wrzesniu 1939).


Istniala jeszcze Flotyll Amurska, o jej udziale w walkach z Japonczykami w 1945
roku mozna przeczytac u Flisowskiego w "Burzy nad Pacyfikiem".

Michal

  marynarka śródlądowa

jaki był sens militarny utrzymywania floty wojennej przez II RP na Wisle i
Prypeci?
I jak sie to mialo do mysli taktycznej i wspolpracy z wojskami ladowymi

Pozdrawiam


Różne dziwne (z obecnego punktu widzenia) rzeczy miały kiedyś sens. Dzisiaj
można by się też zapytać, jaki sens miały np. pociągi pancerne. Flotylle
rzeczne istniały w wielu armiach świata i jakąś tam rolę militarną
odgrywały, szczególnie w rejonach podmokłych, bagiennych itd.
 A.

  AUTOR KSIAZKI "WOJSKOWA FORMACJA SPECJALNA GROM"
Zanabyl droga kupna wyzej wymieniony tytul ( z rabatem 21%) i taka mala
dygresja.......... blad w tytule ksiazki.........nie ma takiego czegos jak
"Wojskowa Formacja  Specjalna", poniewaz zwrot "Formacja" dotyczy tylko
"uksztaltowania pododdzialu w szyku bojowym" (lub cos w ten desen). Tytul
powinien brzmiec: "Specjalna Jednostka Wojskowa "GROM"".
Ale nawet autor nie pisze ze GROM nie byl jednostka wojskowa :-)))).
Kolejna rzecz, strona 72, zdjecia 52 ........." General Petelicki jest
ubrany w mundur wieczorowy (odmiane pólfraka)"    Autor chyba nie widzial
munduru wieczorowego, czyli odmiane pólfraka i aby go mógl zobaczyc wysle mu
moje zdjecie w tym stroju. Nawet WP II RP jako strój wieczorowy (wojska
ladowe) nie nosilo pólfraka a kurtke mundurowa do granatowych spodni.
Uwaga czepiam sie dalej munduru....... strona 133 3 akapit ....."Oficerowie
jednostki uzywaja równiez mundurów garnizonowych wieczorowych (sic!!!!)
koloru granatowego o kroju identycznym jak mundur wzór 36".
sic!!!! jest moje.........Czy mozna wnioskowac ze kurtka mundurowa wzór 36
jest pólfrakiem....... ale facet przesadzil. W przypisach autor powoluje sie
na ksiazke pt. "Wojsko Polskie 1939-1945. Barwa i Bron" autorstwa m.in.
Jonca i Bigoszewska. A na stronie 119 jest rysunek oficera w mundurze
wieczorowym wz. 36, który nosi kurtke barwy...........khaki!  i granatowe
szasery (spodnie).

A tak a propos ...........ksiazka nie warta wydania tych 29 zlotych.

  Jest przetarg!

| Mam nadzieję że zostanie wkrótce anulowany :-)

we wrzesniu bedzie nowy


Minimum za rok.
Wariant optymistyczny -nowa ekipa w MON-ie zaczyna od pokazania
że to ona rządzi, dokonuje korekty planów wg swoich poglądów
na to jak mają wyglądać Sily Zbrojne RP, w tym Lotnictwo Wojsk
Lądowych, a nastepnie rozpisuje przetarg na nowy smigłowiec (smigłowce)
dla armii, przy okazji zamawiając wersję dla VIP.
wariant pesymistyczny - przetarg pada ofiarą powyborczych gestów
nowej populistycznej ekipy. Pieniądze idą na nowe mercedesy :-)

  Okulary - nowy element umundurowania polowego?

http://www.foto.pap.pl/galerie_irak/cgi-bin/gal.pl?akcja=pokaz&id=11085

Warszawa, 16.03.06. W Dowództwie Wojsk Lądowych zaprezentowano
nowoczesne umundurowanie dla Sił Zbrojnych RP.Na nowe mundury polskie
wojsko wyda ok. 300 mln zł PAP

Jak sie przyjrzycie to koles, ktory stoi w oporzadzeniu i z bronia ma
po lewej stronie kamizelki przypiete pudelko-pokrowiec na amerykanskie
okulary SPECS ;)

Foka

  MSPO 2004 - Mini relacja

| Był tez nowy polski aerostat, ale go nie widziałem - podobno latał
| pierwszego dnia,
    Nie całego, ok.13.00 ściągnęli go do hali - zabawne jak można było w
środku nim manewrować ;o)


Własnie przeczytałem ulotkę na temat tego Balonowego Systemu Obserwacyjnego
(BuSkO). Obraziłem aerostat nazywając go balonem - to nie balon,
to sterowiec - opracowywana jest wersja mobilna!!.

| A tak chciałem się przelecieć balonem...
    Obawiam się, że ten to by Cię chyba nie uniósł :oP


Nie takie przeszkody się pokonywało - wyrzuciłbym z kosza obserwatora ;-)

Uswiadomiłem sobie własnie, że po Wojskach Lądowych, Marynarce Wojennej
(krążownik "Admirał X. Czernicki") do Iraku wkrótce wyruszy trzeci
rodzaj sił zbrojnych, Siły Powietrzne RP (przed wojną bataliony balonowe
wchodziły w skład lotnictwa, teraz pewnie będzie tak samo)

PS. Robiłeś jakieś zdjęcia? Ja na przykład nie mam tych nowych pocisków
Dezametu ;o))


Owszem, pstryknąłem parę zdjęc

pozdr

  Będziemy mieć polskich marines
bo batalion to za mała jednostka żeby - jako jednostka lekkiej piechoty - stanowiła poważną siłę.
Ależ wręcz przeciwnie - batalion to w tej chwili jeden z podstawowych modułów bojowych nowoczesnych armii; w wojska lądowych, a zwłaszcza w piechocie morskiej. Dąży się do tego, by był to podstawowy element zdolny do prowadzenia samodzielnej operacji. Tak widzą sprawę i organizują swoich marines Holendrzy, Brytyjczycy... Do prefekcji w tej dziedzinie doszli Amerykanie, których MEU oparte "z grubsza" na batalionie USMC to w praktyce mała, samodzielna, samowystarczalna armia zdolna nawet do prowadzenia (w ograniczonym zazkresie oczywiście) operacji specjalnych. Dysponująca nawet własnym lotnictwem pokładowym.
Batalion to zbyt mała struktura z innego powodu: jeżeli owy wirtualny batalion piechoty morskiej MW RP zostałby zaangażowany do pełnienia również innych zadań - wzmocnienia ochrony baz morskich, delegowania pododdziałów ochrony dla załóg okrętów pełniących zadania poza granicami kraju itd. - to perspektywa jego użycia w całości, jako element lądujący, będzie bardzo wątpliwa. Bo wchądzący w jego skład marynarze będą wciąż w "rozjazadach" i nigdy nie spotkają się w całości. Dlatego większość formacji tego typu to brygady/pułki, składające się z batalionów, co umożliwia rotację pododdziałów pełniących systematycznie inne zadania.
  Doktryna obronna RP
Należy pamiętać o tym, iż warunki geograficzne naszego kraju (rozległe równiny i nizniny) sprawiają, że nasze terytorium należy do najtrudniejszych do obrony.
Czy bez NATO "leżymy"? Myślę, ze tak jednoznacznie nie można stawiać takiej tezy, po to utrzymujemy armie, by w pierwszej fazie ewentualnego konfliktu bronić się własnymi siłami, a po to należymy do sojuszu obronnego by liczyć na wsparcie polityczno-militarne innych armii NATO.

Z doktryną obronną RP, zawartą w strategii bezpieczeństwa narodowego można zapoznać się tutaj: http://www.bbn.gov.pl/por...odowego_RP.html

Rola Wojsk Lądowych w narodowym systemie obronnym: http://www.army.mil.pl/wl/char/char.html
  Opis: Siły Powietrzne RP
Siły Powietrzne RP (SP)

Siły Powietrzne RP przeznaczone są do obrony przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej i stanowią fundament zintegrowanego systemu obrony powietrznej naszego państwa. System ten jest funkcjonalnie połączony jest z obroną powietrzną NATO. Utrzymuje stałą gotowość do przeciwdziałania naruszeniom przestrzeni powietrznej, odparcia agresji przeciwnika powietrznego i osłabienia jego potencjału. W okresie kryzysu i wojny Siły Powietrzne RP, obok zadań osłonowych, zapewniają wsparcie Wojskom Lądowym i Marynarce Wojennej. Ze względu na charakter zagrożeń, położenie geostrategiczne państwa i specyfikę zadań obronnych, wojska te traktowane są priorytetowo w planach modernizacji i rozwoju sił zbrojnych.
Struktura organizacyjna SP RP w chwili obecnej oparta jest na Korpusach Obrony Powietrznej , w których skład wchodzą formacje lotnictwa taktycznego, rakiet obrony przeciwlotniczej, jednostki radiotechniczne, dowodzenia oraz elementy zabezpieczenia logistycznego. Po zmianach reorganizacyjnych i dyslokacyjnych struktura ta uwzględnia w miarę równomierne rozmieszczenie jednostek w rejonach obrony powietrznej na terytorium Polski.

www.wlop.mil.pl
  Opis: Siły Powietrzne RP
Powietrzne Rzeczypospolitej Polskiej - jeden z trzech polskich Rodzajów Sił Zbrojnych, obok Wojsk Lądowych i Marynarki Wojennej. Ich głównym zadaniem jest prowadzenie operacji mających na celu uzyskanie przewagi w powietrzu i wspieranie oddziałów innych Rodzajów Sił Zbrojnych. Składają się z Wojsk Lotniczych, Wojsk Obrony Przeciwlotniczej i Wojsk Radiotechnicznych.

Ich prekursorem były siły powietrzne Błękitnej Armii podczas I Wojny Światowej. Do 1 lipca 2004 nosiły nazwę: Wojska Lotnicze i Obrony Powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej (WLOP RP), które z kolei zostały utworzone 1 lipca 1990 przez połączenie dwóch rodzajów sił zbrojnych: Wojsk Lotniczych i Wojsk Obrony Powietrznej Kraju.
  1. Wydarzenia - ŚWIAT
Ambasada RP w Berlinie ostro zaprotestowała przeciwko użyciu przez niemiecki tygodnik "Der Spiegel" określenia "polskie obozy zagłady".

O interwencji polskiej placówki dyplomatycznej poinformował PAP we wtorek zastępca ambasadora RP Wojciech Więckowski. Ambasador Andrzej Byrt wysłał list protestacyjny do redaktora naczelnego tygodnika Stefana Austa.

W materiale opisującym kariery nazistowskich przestępców w powojennych Niemczech autorzy przedstawili m.in. postać Alexandra Dolezalka.

"Alexander Dolezalek spieniężył w Poznaniu i Łodzi ubrania oraz wartościowe przedmioty z polskich obozów zagłady" - czytamy w najnowszym wydaniu tygodnika.

Dolezalek i inni hitlerowscy oprawcy pracowali po zakończeniu II wojny światowej dla Reinharda Gehlena, byłego szefa wydziału wywiadowczego Obce Wojska Wschód w sztabie OKH (naczelnego dowództwa wojsk lądowych). W lutym 1945 roku Gehlen wraz ze swymi współpracownikami poddał się Amerykanom, stawiając im do dyspozycji swą wiedzę na temat potencjału wojskowego ZSRR. Działająca pod amerykańskim parasolem Organizacja Gehlena przekształciła się w 1956 roku w istniejącą do dziś Federalną Służbę Wywiadowczą (BND).

Jak twierdzi amerykański historyk Kevin C. Ruffner, około 10 proc. współpracowników Organizacji Gehlena miało nazistowską przeszłość. W lecie 1949 r. liczebność organizacji szacowano na 4 tys. osób.

http://wiadomosci.onet.pl...0,686,item.html
  Kto rozpoczął wojnę?
W przypadku konliktu pomiędzy Czechosłowacją a Polską była rozpatrywana również inna propozycja o której nikt tu nie wspomina. MSZ II RP otrzymał propozycję ze strony ZSRR : przepuszczenia transytowego wojsk ZSRR przez terytorium Polski w celu wsparcia Czechów. Jak wiadomo rząd Polski nie wyraził na to zgody. (...)
Mit !
A jak to było po kolei :
1. ZSRR poparł Czechosłowację w dążeniu do zatrzymania Sudetenlandu. Bardzo zdecydowanie !
2. Gdy zaczął się kryzys, nagle okazało się, że czesko-słowacki ambasador nie ma z kim rozmawiać na Kremlu. Wszyscy byli nieobecni, zajęci, chorzy itd.
3. 28 wrzesnia 1938 r. prezydent Benesz wprost poprosił ZSRR o pomoc wojskową. Uzyskał błyskawiczną odpowiedź, że pomocy trzeba szukać na forum Ligi Narodów.
4. 30 września 1938 r. o godz. 12.20 ambasada CS w Moskwie powiadomiła Pragę, że Moskwa nadal nie opowiada się po stronie CS.
5. 10 minut potem, rząd CS zgodził się na warunki Monachium.
6. Po trzech dniach, 3 października 1938 r., Moskwa zawiadomiła Pragę, że nie trzeba było się poddawać, lecz walczyć, poparlibyśmy was w każdych warunkach !
7. Nie było ze strony Kremla najmniejszego sygnału dla rządów Polski czy Rumunii o zamiarze poproszenia o "korytarz lądowy lub powietrzny" celem udzielenia pomocy CS. Nigdy !
Kreml tradycyjnie dążył do jednego : by wciągnąć kraje europejskie w wojnę, a samemu stać z boku.
Po wojnie, oczywiście, z tej "chęci pomocy", zrobiono cnotę.
  Czy mężczyzna powinien iść do wojska?
wlasnie pytam dlaczego jeszcze nie poszlas


kobiety czynnie służą w Siłach Zbrojnych RP. Jest kilka dróg wstąpienia w szeregi Wojska Polskiego. Można zdawać do 5-letniej Wyższej Szkoły Oficerskiej po maturze lub ukończywszy studia cywilne zdać egzaminy do rocznego Studium Oficerskiego Wyższej Szkoły Wojsk Lądowych we Wrocławiu (www.wso.wroc.pl). Można też zgłosić się do WKU właściwej dla miejsca zamieszkania i zapytać o aktualne zapotrzebowanie sił zbrojnych.

Warunki formalne

1.

O przyjęcie na szkolenie oficerskie w ramach 3-miesięcznego Studium Oficerskiego może ubiegać się kandydat(ka), który(a):

*

posiada wyłącznie obywatelstwo polskie;
*

posiada odpowiednią zdolność psychiczną i fizyczną do zawodowej służby wojskowej;
*

legitymuje się tytułem zawodowym magistra (równorzędnym);

a także:

*

nie był(a) karany(a) sądownie;
*

posiada co najmniej 18 lat;
*

zda egzamin wstępny z wychowania fizycznego i języka angielskiego;
*

odbędzie rozmowę kwalifikacyjną.

[ Dodano: Wto 29 Sty, 08 4:21 pm ]
  1941 Niemcy-Sowieci, Barbarossa, T-34, Lend-Lease, etc
r27 napisał/a:
społeczeństwo polskie zmiotłoby każdy rząd ukąłdający się z Niemcami gdyz nastroje antyniemieckie były w 20leciu zbyt silne by ktoś myslał o oddawaniu częsci RP Rzeszy

A własnie, że nie.
Psychoza na Niemców zaczeła się właściwie pod koniec 1938, a na szeroka skale w marcu 1939.
Całe, CAŁE 20-lecie miedzywojenne to strach przed Słoneczkiem Narodów i jego kompania.
Za dobrze pamiętano 1920r.
Z resztą doskonale widac to po polskiej armii w 1939r - 90% marynarki, 70% lotnictwa i znaczna część wojsk lądowych było szkolone i przystosowane tylko do walki z ZSRS!

Hitler w 39 nawet nie roił o zaatakowaniu ZSRR - byłoby to samobójstwem, takim samym jak było w 41, tylko, że niesamowicie szczęśliwy splot okoliczności sprawił, że Niemcy nie zostali rozgromieni w ciągu roku tylko sowietom 4 lata zajęło wejście do Berlina

Gdyby nie alianci zachodni to 1945 Niemcy byli by pewnie w okolicach Ułan-Bator...
Natomiast atak w 1939r, z pomocą kilkudziesięciu naszych dywizji (w tym byliśmy jedeynym państwem którem ruskim skopało zadki) i bez pomocy zachodu dla czerwonych = nasze spokojne zwycięstwo, że tak powiem, w cuglach...
  "Polskie F-16"
Nie chodzi moim zdaniem o specyfikę Sił Powietrznych RP, a o specyfikę Sił Zbrojnych RP. Każdy rodzaj Sił Zbrojnych ma przydzieloną określoną liczbę etatów (jeśli się mylę Drogi Wilku to mnie jako kadrowiec sprostuj). I nagle okazało się, że do eksploatacji F-16 potrzebujemy dużo więcej ludzi niż do eksploatacji innych SP. I co tu zrobić? Jest kilka sposobów. Wojska Lądowe i Marynarka oddają nam po kilkaset etatów. Chyba niemożliwe. Albo rozwiązujemy jakąś bazę lotniczą, albo najlepiej dwie dla pewności i ludzi przerzucamy na efy. Albo, kroimy w innych bazach i eskadrach jak tylko można, dokładamy ludziom obowiązków i nie interesuje nas to jak sobie z tym poradzą (coś takiego już się dzieje). Albo przerabiamy wszystko po polskiemu (ale na to się chyba nie zgodzą Amerykanie). A jak to będzie to pożyjemy-zobaczymy. Mam tylko nadzieję, że ci na górze nie stracą resztek zdrowego rozsądku. Bo nie idzie tylko o życie pilota, ale też o życie gościa, na którego chałupę samolot może spaść.

Pozdrawiam
  Rozporządzenie w sprawie bezpłatnego wyżywienia żołnierzy...
Jeszcze raz powtarzam, zgodnie z ustaleniami konferencji zapłodnieniowej z 20.11.2008r..


Przestańcie już w końcu mieszać ludziom w głowach i wprowadzać nas w błąd - druk 1372 przesłany w dniu 17 listopada 2008 roku do Sejmu RP a podpisany przez premiera Pawlaka w zastępstwie premiera, zawiera cały pakiet rozporządzeń wraz z dużą nowelą pragmatyki i ma tą kwestię dokładnie zapisaną tak /strona 438/ :
w § 7.ustępu 2 w brzmieniu:
"2) Wyżywienie według zasadniczej normy wyżywienia szkolnej - 020 w wymiarze 50% przysługuje żołnierzom zawodowym pełniącym służbę w jednostkach wojskowych: kompania, bateria, szwadron kawalerii, eskadra, placówka ŻW, batalion, dywizjon , pułk, komenda portu wojennego, oddział specjalny ŻW, brygada - w dniach wykonywania obowiązków służbowych.

Zapraszam do lektury tutaj
Tam jest napisane czarno na białym !
Widać, że żołnierze np. dowództwa dywizji, okręgu wojskowego, dowództwa wojsk lądowych mają inne żołądki, co nie ? Jeszcze bezczelnie w uzasadnieniu do tego rozporządzenia napisali, ze to uzgodnili z IWsp SZ, że to jest ich propozycja!
Panie waldit zapraszam do udzielenia odpowiedzi na zadawane pytania w temacie "Pytania do Konwentu" -
Czekamy już od zeszłego piątku na odpowiedzi !
  Profesjonalizacja armii
Ostatnio zerkałem na stronę internetową Dowództwa Wojsk Lądowych podobno mają być zmiany w ustawie o powszechnym obowiązku obrony RP zakładające powoływanie do służby nadterminowej żołnierzy rezerwy oraz jest projekt zmiany rozporządzenia MON w sprawie przyjmowania i odbywania nadterminowej ZSW, który wprowadza możliwość powołania do nadterminowej ZSW żołnierzy służby zasadniczej, którzy odbyli 3 miesiące tej służby, według mnie to jest jakaś myśl, będąc 7 miechów temu na ZSW sam się zastanawiałem czemu nie może być służby nadterminowej dla rezerwistów z kategoria A i pozytywną opinią służbową do 25 r. życia, chętnych do jej pełnienia za 1100 zł dla szer i 1200 zł dla st. szer. Bo chyba w tej całej profesjonalizacji rządzącym chodzi o całkowite wycofanie ZSW, i objęcie szeregowymi zawodowymi i nadterminowymi wszystkich stanowisk służbowych przeznaczonych dotychczas dla ZSW. Powiedzmy idąc dalej z szeregowych zawodowych można stworzyć główną bazę ludzi na misję, do wojsk desantowych, ŻW, na stanowiska wymagające długotrwałego szkolenia ( kierowcy, operatorzy, czołgiści i itp ), a służba nadterminowa by była dla zabezpieczenia po prostu funkcjonowania koszar : wartownicy, stanowiska mniej wymagające i tak by było lepiej bo są to ludzie chętni a nie z przymusu.
  podwyżka dla kadry
W sobotę w Bydgoszczy, w czasie uroczystości związanych z obchodem Święta Wojsk Lądowych Wiceminister Obrony Narodowej Janusz ZEMKE w obecności zgromadzonej w kinoteatrze kadry z jednostek garnizonu Bydgoszcz, oficjalnie potwierdził że wystąpiono z wnioskiem do Prezydenta RP w sprawie zmiany mnożnika z 2,05 na 2,11. Uzyskane dodatkowe pieniądze będą przeznaczone m. innymi na zmianę wysokości dodatku za długoletnią służbę. I tak proponuje się 5% - po 5 latach, 10% - po 10, 15% - po 15, 20% - po 20 oraz 25% po 25 latach służby.
Czy to się uda - pożyjemy zobaczymy.
Pozdrawiam Józek
  Wzrost uposażeń oraz inne propozycje !!!
A oto całe pismo nr P1/3582/07/IX z dnia 25.07.2007:

DOWÓDCA WOJSK LĄDOWYCH
Pan gen.broni Waldemar SKRZYPCZAK

Dotyczy: spraw personalnych.

Szanowny Panie Generale
W odpowiedzi na pismo Nr G-1/3787/07 z dnia 02.07.2007 r. w sprawie podjęcia działań mających na celu powstrzymanie odpływu kadry zawodowej informuję , co następuje.
Zgodnie z decyzją Kierownictwa MON w resorcie obrony narodowej podjęte zostały pracae ukirunkowane na opracowenie motywacyjnego systemu uposażeń , którego zasadniczym elementem powinien być dalszy wzrost uposażeń żołnierzy zawodowych.
Zakłada się , że mogłoby to nastąpić w drodze podwyższenia przez Prezydenta RP wskaźnika wielokrotności kwoty bazowej , określającego przeciętne uposażenie żołnierzy zawodowych , z obecnie obowiązującego 2,26 do 2,42 2 2008 roku i do 2,60 w 2009r. Stosowne wystąpienie w tej sprawie do Szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wystosował Minister Obrony Narodowej. W przypadku zaakceptowania powyższych zamierzeń przez Prezydenta RP już w 2008 r. pozwoliłoby to na podwyższenie przeciętnych uposażeń żołnierzy o 9,5 % tj. około 315 zł miesięcznie.
Stworzeniu odpowiednich motywacji do pełnienia służby wojskowej powinno równierz sprzyjać wprowadzenie dodatku za rozłąkę i zwrot kosztów dojazdu dla żołnierzy pozostających w rozłące z rodziną. Stosowne rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej znajduje się aktualnie w uzgodnieniach miedzyresortowych.
Z poważaniem
SZEF
generał Franciszek GĄGOR

Tak to pismo wygląda. Mam tylko nadzieję , że będzie o nas pamiętał Pan Prezydent zwierzchnik SZ.
  Zatrzymanie 7 żołnierzy I zmiany w Afganistanie
Komunikat MON dot. gen. Wójcika mija się z prawdą. Sprawdziłem przywoływany tytuł prasowy w "GW" i tam gen. Wójcik nie odnosi się do decyzji MON, a tylko broni swoich żołnierzy w brutalny sposób zatrzymanych i osadzonych w areszcie. Dlaczego p. Klich nie chce przyznać, że to mu się nie podobało. Z dwóch generałów, którzy publicznie wystąpili w obronie żołnierzy mógł zwolnić tylko dowódcę brygady, bo dowódcę Wojsk Lądowych wyznacza Prezydent RP. Na stronie internetowej MON mogłem zobaczyć jak uroczyście pożegnano odchodzącego z wojska, potępianego przez MON oficera, z udziałem jego przełożonego, generałów, przedstawicieli instytucji i jednostek wojskowych, władz administracyjnych i samorządowych Małopolski i Krakowa, licznej grupy jego byłych podwładnych oraz przyjaciół i kolegów. Czy obecność tych osób oznaczała dezaprobatę dla postawy byłego dowódcy brygady czerwonych beretów?
  Zmiana zasad naboru do szkół podoficerskich
Za stroną MON-u.
W związku z nieprawdziwymi informacjami jakie ukazują się w mediach Sztab Generalny WP informuję, że decyzje w sprawie naboru do szkół podoficerskich podejmują poszczególni dowódcy rodzajów Sił Zbrojnych RP (Wojska Lądowe, Marynarka Wojenna RP i Siły
Powietrzne a nie Sztab Generalny WP).
Z naboru kandydatów do szkół podoficerskich z cywila w tym roku zrezygnował dowódca Wojsk Lądowych oraz dowódca Marynarki Wojennej RP.
Decyzja ta wynika nie z braku pieniędzy ale z braku potrzeb w zakresie uzupełnienia etatów podoficerskich. Kandydaci do szkół podoficerskich będą w bieżącym roku tak jak w latach poprzednich przyjmowani stosownie do potrzeb poszczególnych rodzajów sił zbrojnych.
Rezygnacja z naboru kandydatów do szkół podoficerskich z cywila dotyczy wyłącznie 5 szkół podoficerskich tj. szkół w Toruniu, Poznaniu, Zegrzu, Wrocławiu i Ustce. W pozostałych szkołach tj. w Dęblinie, Koszalinie (są w dyspozycji dowódcy Sił Powietrznych) oraz w Łodzi (Podoficerska Szkoła Służb Medycznych) nabór będzie prowadzony bez zmian.
Natomiast we wszystkich bez wyjątku szkołach będziemy w tym roku szkolić kandydatów pozyskiwanych spośród żołnierzy nadterminowych i szeregowych zawodowych, którzy aktualnie pełnią służbę w jednostkach wojskowych.

płk Sylwester MICHALSKI
Rzecznik prasowy SGWP
Podkreślenie moje dla wyjaśnienia i rozjaśnienia aby nie pojawiały się pytania o wybrane szkoły.
  [Gazeta Wyborcza] Saakaszwili: Rosyjskie wojska wjechały do
Moim zdaniem sytuacja na Kaukazie jest poważną kwestią dla bezpieczeństwa RP. Zasadniczym problemem jest to, że nie może ona być traktowana przez pryzmat XX wieku - wtargnięcia/inwazji lądowej na niektóre kraje Europy Wschodniej. Przyjmując ten tok "myślenia" - natychmiastowa decyzja o pracach nad bronią atomową! militaryzacja kraju! na obronność 99,9 % budżetu...

Decyzje i tak podejmowane są w zaciszu gabinetów, gdzie nikt nie krzyczy, tylko pragmatycznie kalkuluje. Naszym interesem jest być na tyle wiarygodnym i grającym do jednej bramki partnerem w NATO, by z naszym głosem się liczono. Operetkowe wymachiwanie szabelką na wiecach nie służy dogadaniu się z FR i tylko to utrudnia, bo jak się człowiek śmieje to trudniej mu decyzje przychodzą.

Skoro sprawa była tak ważna to trzeba było tam działać intensywnie od dawna. Sprawa została przegrana pod względem walki informacyjnej. Nasi dziennikarze dojechali "po" zamiast od dawna bombardować światowe agencje informacyjne dramatycznymi przekazami o zaostrzającej się sytuacji, o prowokacjach itd. A tak to jest rozdźwięk w ocenach kto winny. Także "doradcy" powinni być blisko wojsk Gruzji tak by wiedzieć co u nich słychać. Teraz już można tylko próbować minimalizować liczbę ofiar...
  Wywiad z Generałem Skrzypczakiem
[quote="rp"]
Tak, to BBN zaproponował gen. Skrzypczaka na stanowisko i zamierza wspierać wszystkie jego działania zmierzające do poprawy stanu wojsk lądowych. Ma on też bardzo silne wsparcie Ministra ON:

O tym że gen. Skrzypczak zostanie DWL to prawie wszyscy wiedzieli w dywizji żagańskiej po powrocie z misji w Iraku, był najlepszym generałem w WP i tylko jego kandydatura się liczyła na objęcie tego stanowiska. Sam Pan generał, zauważył jak medialny gen. Bieniek odpadł w przedbiegach, kiedy tylko przeszkadzał w czasie ćwiczeń w Drawsku z udziałem 11 LDKPanc gen Skrzypczakowi, aż kadrę ponosiło a wtykał swoje oblicze w każdą kamerę TV.
A swoją drogą, ta rozbudowana biurokracja przetargowa na interwencyjny zakup dobrego sprzętu żeżre tą armię, naszą armię z butami. Wymyslona forma przetargowa jest w każdym calu asekurancka do bólu ponad miarę.
  Wojskowa kontrola ruchu lotniczego
Niekompetencja SSRL SZ RP została "odtajniona". Są także jeszcze komórki ruchu lotniczego w Dowództwie Wojsk Lądowych i Marynarki Wojennej, są w niektórych Brygadach. Osobiście nie znam ludzi kompetentnych w tych miejscach, znam za to sztabowców, którzy wyrwali dobre posadki i stali się "specjalistami" w dziedzinie ruchu lotniczego. I jak ma być dobrze, jak ma być normalnie? Czy Ci sami ludzie mają teraz naprawiać wszystko kiedy przez lata tylko psuli i nie zauważali, bo jak mieli zauważać nie mając wiedzy, wręcz sygnowali postępującą degrangoladę? Gdyby chociaż wykorzystywali wiedzę swoich ludzi z lotnisk...
  Armii manewry czyli Anakonda 2006
Wybacz T_J że egocentrycznie o wojskach lądowych napisałem. Nie pływałem nigdy okrętami RP, nie fruwałem aeroplanami Najjaśniejszej, ale jak niemądry wielokrotnie kicałem jak przysłowiowy zając po "Drawsku" tylko po to, żeby poznać każdą nierówność ścieżki, każdy krzaczek który przesłaniał widoczność i uniemożliwiał skuteczne prowadzenie ognia z danego miejsca... Ot, lądowa specyfika, na morzu ani w przestworzach krzaczory nie rosną, a i o wyboje i dziury w ściśle określonych miejscach raczej trudno Pozdrawiam

Tu nie ma co wybaczać Ozzy. Ja mam drobny żagański epizodzik w wojskowym życiu i dlatego tak sobie Marynarkę cenię .
Pozdrawiam serdecznie
T_J
  Strona SWW
Witam

Panie Borsukowaty, manipuluje Pan moimi wypowiedziami, więc wyjaśnię.
Czy "logo" WSI, kto zatwierdził rozporządzeniem?- o tym pisałem.

Logo WSI zostało zatwierdzone.
KLIK
To przepis o legitymacji WSI, a tam czytamy:
CZĘŚĆ WEWNĘTRZNA LEGITYMACJI

1. Tło giloszowe w kolorze ciemnozielonym.
2. Napisy w kolorze czarnym:
1) "WOJSKOWE SŁUŻBY INFORMACYJNE";
2) "STOPIEŃ";
3) "NAZWISKO";
4) "IMIĘ";
5) "Nr legitymacji";
6) "WAŻNA DO: 31.12.2006 r.";
7) "Szef WSI".
3. W prawym dolnym rogu znak Wojskowych Służb Informacyjnych według wzoru określonego w odrębnych przepisach.
4. Z lewej strony miejsce na zdjęcie (25 mm x 35 mm).
5. Pokryty w całości folią zabezpieczającą, zawierającą zmienne optycznie napisy "RP", "MON", kontur Polski, znak orła wojsk lądowych według wzoru określonego w przepisach o znakach Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz inne elementy graficzne.

Jak bardzo chcesz, to pewnie można się dokopać do przepisu, zatwierdzającego owe logo.
To tytułem wyjaśnienia.
  Akademia Obrony Nieuctwa
Sprawa jest wbrew pozorom poważna. Bowiem AON (który jest w warszawie gdyż Rembertów to jej dzielnica - jeden z wileu błędów autora krytycznego artykułu) to uczelnia wyższych kadr wojskowych i cywilnych aparatu militarnego RP. Niestety AON jak i całe Siły Zbrojne jest dotkniety chorobą degrengolady, nepotyzmu kadrowego przez co sam schodzi do poziomu WKDO. Przywołana US akademia wojskowa West Point to inaczej nasza dawna WSOWZ czy WSOWPanc., czyli szkoła oficerska dla wojsk lądowych. Nie ma co tu robić wielkiego hallo gdyż pod względem wiedzy wojskowej nasi pance, czy zmechy wcale nie odstawali, nie odstają od tamtych,żeby nie powiedzieć ,że są nawet niejednokrotnie lepsi. Z AON-em to jednak inna sprawa to nie szkoła, lecz uczelnia wyższa, która ma przygotowywać kadry najwyższego szczebla dowodzenia i zarządzania systemem obrony Państwa. Aby poziom uczelni był wysoki tzreba niestety spełnić bardzo wiele przesłanek m.in. dobór kadry naukowej, stały jej rozwój, swoboda mysli, wymiana intelektualna z innymi uczelniami światowymi, dostęp do inforamacji, stała aktywność zawodowa, wysoka specjalizacja itd. Jak jest wszyscy co tam pracują wiedzą, a i ci co tam nauki pobierali też. Niestety tak jak całe wojsko wymaga naprawy , wtym i jego edukacja. Autor arytkułu dotknął drażliwego problemu ale choć czasami sie myli to co do istoty rzeczy ma sporo racji . Tylko jak to zmienić?
  Dwa pytania z taktyki
tymi problemami zajmowałem się do stycznia 2004r. Obecnie jest struktur w SZ RP od wypracowywania struktur, wyposażenia i uzbrojenia szczebla pododdziałów. Ci z wojsk lądowych to czołgiści a ci ze SG WP to dawno zapomnieli co to drużyna. Dlatego w zakresie uzbrojenia jest marazm. Ale na szczeblu MON stworzono Rade Uzbrojenia, która może MON podpowie coś mądrego,????????. Pozostaje więc nadal model radziecki drużyny przystosowywanej i szkolonej do szturmu jak po Lenino.


Zdzisław czy mógłbyś napisać coś o swoich pomysłach uzbrojenia drużyn piechoty w plutonach wyposarzonych zarówno w BWP-1 jak i KTO?
  Uzbrojenie do Afganistanu
http://www.redakcjawojsko...=4272&Itemid=46

Dziennik Łódzki 17.5.2007 Mi-24 z Łodzi do Afganistanu

Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 w Łodzi modernizują śmigłowce, które dowództwo planuje wysłać do Afganistanu w razie zaostrzenia sytuacji i wydłużenia misji. Już w czerwcu Wojskom Lądowym przekazany zostanie pierwszy z 16 zmodernizowanych Mi-24, zwanych latającymi czołgami.

W Łodzi maszyny otrzymują nowoczesne środki łączności i nawigacji oraz są przystosowywane do lotów nocnych. - Tak kompleksowej modernizacji jeszcze nie robiliśmy - mówi Jan Piętowski, dyrektor WZL nr 1. Decyzją prezydenta RP, polski kontyngent w Afganistanie, liczący około 1200 żołnierzy, będzie pełnił misję do października. Należy się jednak spodziewać, że zostanie ona przedłużona.


To chyba nie jest kaczka dziennikarska i nie chodzi o Mi-17? Czyli w końcu zabrano się za modernizację/doposażenie 16 naszych Mi-24W? Może ktoś wie coś więcej o zakresie tych prac poza tym że "otrzymują nowoczesne środki łączności i nawigacji oraz są przystosowywane do lotów nocnych"?
  Modernizacja polskiej broni pancernej.
Wobec braku funduszy na modernizacje wielu rodzajow uzbrojenia wojsk ladowych RP i problemy ekonomiczne Polski nalezalo by sie moim zdaniem zastanowic nad sensownoscia modernizacji gasienicowych bwp. Czy nie lepiej docelowo przejsc w calosci na KTO, ktorych produkcje juz mniej wiecej w Polsce opanowano i utworzyc uniwersalne Brygady Zmechanizowane w skladzie 1 bcz, 2-3 bz na KTO oraz oddzialy wsparcia.
Takich uniwersalnych brygad mogloby byc 6-10 (w zaleznosci od docelowej liczby posiadanych czolgow i Rosomakow). Mysle ze jak na polskie warunki nie bylaby to organizacja glupia.

W takiej konfiguracji wojska ladowe mogly by sie skladac z:

6 BZ, w pelni rozwiniete, wyposazone w Leo, PT91 i Rosomaki.
3-4BZ (czesciowo skadrowane ze starszym szprzetem, z poczatku BWP-1 i T-72, docelowo nowsze czolgi i Rosomaki)
2 Brygady Aeromobilne
1 Brygada Gorska.
To wszystko w 3-4 dywizjach
  Co nowego w MW
Ciekawe... Wystarczyłoby szybko zmobilizować jednostki na wschód, zachód i południe od Trójmiasta i wróg okrążony... Byłaby straszna siekanina a niewielkie desantowane siły nie miałyby wsparcia bo byłyby odcięte od wchodzu... Powtarzam po raz kolejny za którymś z dyskutantów, że istnieje coś takiego jak stopnie gotowości bojowej a wojny nie wybuchają z dnia na dzień. A ty piszesz jakby w Polsce nie było wojska itd. I oczywiście nikt by nie zauważył kilkunastu promów płynących od tak w stronę Trójmiasta. Czyż wejście od portu nie musi być wcześniej zgłoszone? A czy słyszałeś o różnych instyytucjach typu Urząd Morski, Straż Graniczna i MW kontrolujących nasze wody przybrzeżne? A może o planach obrony granic RP na wypadek "W" też nie słyszałeś? Bzdura totalna... za dużo filmów, za dużo filmów mówię...


Po pierwsze, rozważaliśmy kwestię - desant drogą morską i to taki klasyczny z wysadzaniem wojsk na nieprzygotowany brzeg czy też desant na śmigłowcach. W żadnym miejscu nie rozważałem zagadnienia - atak na Polskę drogą lądową czy też drogą morską.

Po drugie, masz rację - nie znam się na tych zagadnieniach, swoją wiedzę czerpię z literatury science-fiction, a ponad 20 lat służby w MW zdarzyło mi się przez przypadek.

Jeżeli wypowiadasz się na temat Urzędów Morskich czy Straży Granicznej to spójrz najpierw kolego do ustaw regulujących ich działanie, a potem zabieraj głos, bo nie masz bladego pojęcia o czym piszesz.

[ Dodano: Czw 28 Sie, 2008 ]
  Co nowego w MW
Nie trzeba dostępu do niejawnych informacji, żeby dowiedzieć się jakie zadania operacyjne ma MW RP, do których wykonywania jest zobowiązana. link

Ciekawe, że dopiero na końcu wymieniono:

• odparcie uderzeń przeciwnika z kierunku morskiego;

• zwalczanie sił przeciwnika w strefie obrony Marynarki Wojennej we współdziałaniu z innymi rodzajami sił zbrojnych;

• utrzymanie panowania na morzu w przybrzeżnej strefie obrony;

• udział w obronie przeciwdesantowej wybrzeża morskiego we współdziałaniu z wojskami lądowymi i wojskami lotniczymi - zwalczanie desantów morskich przeciwnika;

zadania te wymieniono zaraz po:

• realizacja zadań polskiej morskiej racji stanu (demonstrowanie bandery, utrzymywanie więzi z środowiskami polonijnymi)

A teraz głupie pytanie:
Jak mówiłem w sprawach morza jestem amatorem proszę o wyjaśnienie, co to jest ponad 140 tys. km2 obszar zainteresowania Państwa?
Takie sformułowanie użyto w zadaniu:
• demonstrowanie obecności morskiej w strefie zainteresowania państwa (32,8 tys. km2 Wyłącznej Strefy Ekonomicznej i ponad 140 tys. km2 obszaru zainteresowania Państwa).
  Co nowego w MW
No to kolejny wakacyjny tekst:
MW RP nie ma czym pływać

Konkretów nie ma żadnych, ale za to "obrońców" MW jak zwykle wielu


Szczególnie jeden:
- Dla kolejnych ekip politycznych zawsze najważniejsze były wojska lądowe - mówi Szeremietiew. - Marynarzy nie doceniano, co jest o tyle dziwne, że w razie agresji zbrojnej, marynarka wojenna razem z lotnictwem przyjmuje na siebie pierwszy atak.

Podobnego zdania jest Janusz Zemke - eurodeputowany Lewicy, były wiceszef resortu obrony i wieloletni szef sejmowej Komisji Obrony Narodowej.

- To skandaliczne zaniedbanie. Taka sytuacja wymaga natychmiastowych zmian w budżecie MON, aby zaspokoić najbardziej podstawowe potrzeby naszej marynarki - mówi Zemke, dodając, że w czasach kryzysu państwo powinno szukać oszczędności, ale nie w siłach zbrojnych.


MON Zemkego i Szmajdzińskiego przerwało finansowanie 621 -ki i ograniczyło do jednej sztuki. Co wywindowało cenę. Nie cofnięto tych decyzji o ograniczeniu do jednej sztuce i budowie ze środków SMW za rządu PIS. Koszty jednego okrętu głownie ograniczenie finansowania 2002-2006 oraz ograniczenie do jednej sztuki oraz brak konsolidacji przedsiębiorstw morskich (stoczni, ośrodków badawczych i dostawców wyposażenia). Niestety możemy spodziewać się zastoju 4 letniego podobnego do lat 2001-2006 .

Za rządów późniejszych zespawano kadłub chociaż.
  Czołgi w WP, czyli ile warte są Leopard 2 i PT-91
Zapewne większość zna oficjalną (bardzo pozytywną) ocenę Leopardów, np. tę przedstawioną na posiedzeniu KON Sejmu RP:
http://orka.sejm.gov.pl/B...E2?OpenDocument

Czy kolega @sD mógłby skomentować ten fragment, zawierający właściwie druzgocącą krytykę dotychczasowej modernizacji naszych T-72:

"Na podstawie wyników szkoleniowych uzyskanych w trakcie ćwiczenia taktycznego batalionu oraz realizacji badań ogniowych można stwierdzić, że batalion czołgów wyposażony w "Leopard 2" jest jedynym pododdziałem w Wojskach Lądowych, który jest w stanie prowadzić skuteczną walkę z przeciwnikiem w nocy. Umożliwia to zastosowana w tym czołgu kamera termowizyjna, która umożliwia prowadzenie skutecznej obserwacji pola walki oraz wykrycie celu bez potrzeby jego podświetlania, co jest konieczne w przypadku realizacji zadań ogniowych przez czołgi PT 91. Dodatkowym atutem czołgu "Leopard" jest możliwość wykonywania manewrów w nocy. Kierowca czołgu "Leopard" ma bardzo dobry przyrząd do obserwacji przedpola."

Po co w takim razie PT 91 termowizor, skoro nie umożliwia on "prowadzenia skutecznej walki z przeciwnikiem w nocy"?

pozdr
  WSO WL we Wroclawiu
Koniec Zakładu Spadochroniarstwa
Napisał Lech Plezia/ag
piątek, 07 listopada 2008

Od 1 stycznia 2009 roku w Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu nie będzie Zakładu Spadochroniarstwa, komórki szkolącej między innymi instruktorów spadochronowych dla wojsk powietrzno-desantowych Sił Zbrojnych RP.

Dlatego 21 listopada 2008 roku odbędzie się spotkanie instruktorów spadochronowych oraz pracowników ZS z okazji 44-lecia istnienia Zakładu Spadochroniarstwa oraz zakończenia jego działalności.


Wiadomość z redakcjawojskowa.pl

Jeszcze trochę i już tam nic nie zostanie...

Pozdrawiam.
  Ilu chętnych do szkół?
"Decyzje w sprawie naboru do szkół podoficerskich podejmują poszczególni dowódcy rodzajów Sił Zbrojnych RP (Wojska Lądowe, Marynarka Wojenna RP i Siły
Powietrzne a nie Sztab Generalny WP).
Z naboru kandydatów do szkół podoficerskich z cywila w tym roku zrezygnował dowódca Wojsk Lądowych oraz dowódca Marynarki Wojennej RP.
Decyzja ta wynika nie z braku pieniędzy ale z braku potrzeb w zakresie uzupełnienia etatów podoficerskich. Kandydaci do szkół podoficerskich będą w bieżącym roku tak jak w latach poprzednich przyjmowani stosownie do potrzeb poszczególnych rodzajów sił zbrojnych.
Rezygnacja z naboru kandydatów do szkół podoficerskich z cywila dotyczy wyłącznie 5 szkół podoficerskich tj. szkół w Toruniu, Poznaniu, Zegrzu, Wrocławiu i Ustce. W pozostałych szkołach tj. w Dęblinie, Koszalinie (są w dyspozycji dowódcy Sił Powietrznych) oraz w Łodzi (Podoficerska Szkoła Służb Medycznych) nabór będzie prowadzony bez zmian.
Natomiast we wszystkich bez wyjątku szkołach będziemy w tym roku szkolić kandydatów pozyskiwanych spośród żołnierzy nadterminowych i szeregowych zawodowych, którzy aktualnie pełnią służbę w jednostkach wojskowych."
Czyli z cywila zapraszamy do Szkoły Podoficerskiej w Dęblinie, Koszalinie i Łodzi. Osoby z cywila starające się do innej szkoły podoficerskiej niestety dziękujemy.
  Generał Polko rzuca armię
A ja, jak zacięta płyta spytam: jakiej wiedzy? Jacy "najlepsi"?


I tu się z Tobą w pełni zgadzam.

Zacznijmy cenić Tych co robią swoją robotę bez zbędnego szumu medialnego. Nie wróżę Armii nic dobrego, jeżeli ludzie typu "Jimmy Showman" - Gen. MB i Gen. RP będą przywoływani jako wzorce i modele do naśladowania....

Może zaczniemy doceniać ludzi, jak to u Barei się mówiło "Ludzi dobrej roboty, bo takimi właśnie są" - niech przytoczę D-cę Wojsk Lądowych Gen. Skrzypczaka (miałem szczęście służyć pod Jego komendą, gdy był jeszcze Szefem sztabu 1DZ). Jest wielu mu podobnych, nawet wśród Generalicji
Nie rozbudzajmy nadziei miernotom (wiem, że łamie regulamin, ale niech tam), które próbują wykorzystać media dla utrzymania sie przy "K....cie"
  Kryzys rozbroi armię
Dobrze by było aby zainteresowani zajrzeli do dwóch artykułów zamieszczonych w numerach 29 i 32 Polski Zbrojnej w 2003 roku. W pierwszym, pt. "Szarada na ćwierćwiecze" Artur Goławski wykorzystał powstałe w Generalnym Zarządzie Planowania Strategicznego "Studium przyszłości Sił Zbrojnych RP - 2025", a w drugim, pt. "Armia drugiej dekady" swoje przemyślenia przedstawił gen. Mieczysław Cieniuch, który wraca niedługo z Brukseli i może ponownie zająć jakieś wysokie stanowisko w kraju i tym samym mieć bardzo dużo do powiedzenia przy nadawaniu nowego kształtu Wojsku Polskiemu w najbliższch latach.
Oba teksty opisują trzy warianty rozwoju WP. W wersji zachowawczej liczebność sił zbrojnych określono na ok. 90-100 tys. żołnierzy, w wariancie zrównoważonym - 70 tys. żołnierzy, a w wariancie radykalnym ok. 50 tys. żołnierzy. Z tym związane byłoby odpowiednio niższe ilościowo zapotrzebowanie armii na uzbrojenie i sprzęt wojskowy. Dość powiedzieć, że w - najbardziej "rozbudowanym" - wariancie zachowawczym pozostałoby: 30-35 batalionów Wojsk Lądowych z czego 20-25 w pełni rozwiniętych, 450 czołgów, do 1200 bwo i 500 środków artyleryjskich powyżej 100 mm i do 120 śmigłowców. Ponadto 70-80 samolotów wielozadaniowych i 30-40 okrętów bojowych.
  Defilada 15.08 Warszawa
15 sierpnia nad Warszawą z okazji Święta Wojska Polskiego odbędzie się defilada. W części lotniczej zapowiadany jest niski przelot samolotów z biało-czerwonymi szachownicami nad centrum stolicy. Z ramienia Sił Powietrznych RP udział wezmą: 9 maszyn typu F-16, 3 MiGi-29, 4 SU-22, 4 Iskry (z zespołu Biało-Czerwone Iskry), 7 Orlików, 2 Casy, An-26. Marynarkę Wojenną będą reprezentowały Mi-14PŁ, SH-2G Kaman, Anakonda oraz Mi-14PS. Siły Lądowe jeszcze nie podały dokładnego składu swojej reprezentacji, jednak pewny jest udział śmigłowców Mi-24, Mi-8 czy Mi-2. Próba generalna odbędzie się w czwartek 14 sierpnia o godzinie 14:30. Wszystkie samoloty Sił Powietrznych będą startować do defilady z lotniska wojskowego w Mińsku Mazowieckim.

http://www.jetstream.pl/
  Defilada 15.08 Warszawa
15 sierpnia nad Warszawą z okazji Święta Wojska Polskiego odbędzie się defilada. W części lotniczej zapowiadany jest niski przelot samolotów z biało-czerwonymi szachownicami nad centrum stolicy. Z ramienia Sił Powietrznych RP udział wezmą: 9 maszyn typu F-16, 3 MiGi-29, 4 SU-22, 4 Iskry (z zespołu Biało-Czerwone Iskry), 7 Orlików, 2 Casy, An-26. Marynarkę Wojenną będą reprezentowały Mi-14PŁ, SH-2G Kaman, Anakonda oraz Mi-14PS. Siły Lądowe jeszcze nie podały dokładnego składu swojej reprezentacji, jednak pewny jest udział śmigłowców Mi-24, Mi-8 czy Mi-2. Próba generalna odbędzie się w czwartek 14 sierpnia o godzinie 14:30. Wszystkie samoloty Sił Powietrznych będą startować do defilady z lotniska wojskowego w Mińsku Mazowieckim.

http://www.jetstream.pl/


No prawie jak Moskiewska parada zwycięstwa całe Polskie Siły Powietrzne w akcji.
  Wacław Stachiewicz - generał brygady
Panowie ale raz jeszcze zadam pytanie po co nam mocna flota gdy granica z ZSRS jest ogromna a środki do walki z inwazją znikome. Na zdrowy rozsądek lepiej chyba mieć więcej dział, fortyfikacji niż kilka nowych okrętów? Zapewne blokowanie FB jest istotne ale doktryna RKKA bazowała głównie na wojskach lądowych czego mieliśmy dobitny przypadek w wojnie zimowej. Z drugiej strony przyznam że nie zagłębiałem się w książki poświęcone działaniom flot podczas wojny, dlatego możecie mi napisać jakie działania wojenne powzięła flota czerwona podczas agresji ZSRS na RP?
Kolejna sprawa to ta czy faktycznie byłoby co konwojować zważywszy na trudności z zakupem czołgów w ostatnich 3 latach poprzedzających wybuch wojny?
No i czy jakieś wsparcie byłoby wysłane z Francji bądź WB?
No i na koniec chciałem zwrócić uwagę że RP od 1918r, faktycznie uznawała za głównego przyszłego wroga Rosję ale po smierci Komendanta praktycznie zaczęto coraz mocniej szykować się do wojny z Rzeszą Hitlera. RKKA zeszła na drugi plan czego dobitnym dowodem jest zgromadzenie większości wojsk na zachodniej granicy a ogołocenie Kresów Wschodnich.
  Wasz stosunek do wojska?
Specgrupa będzie na ulicach werbować do wojska

"Rzeczpospolita": Stu specjalnie wybranych żołnierzy od października będzie zachęcać na ulicach miast do wstąpienia do wojska. Wręczą ulotki, płyty CD i formularze.

Ministerstwo Obrony Narodowej postawiło na rekrutację w amerykańskim stylu, bo koszary świecą pustkami. W jednostkach w całej Polsce trwa nabór do specjalnej grupy, która będzie promować Siły Zbrojne RP. Dowódcy Wojsk Lądowych wybierają kandydatów. Szanse mają młodzi, wygadani, o doskonałej prezencji i zdolnościach przekonywania.
  Izrael ponownie morduje w imię pokoju...
Propalestyńska manifestacja w Rzymie

Kilka tysięcy osób manifestowało w Rzymie przeciwko izraelskiej operacji w Strefie Gazy. Demonstracja, która przeszła ulicami Wiecznego Miasta, odbyła się, zanim dotarły informacje o wejściu wojsk lądowych do tego rejonu.

Niektórzy manifestanci nieśli flagi Stanów Zjednoczonych ze swastykami i gwiazdami Dawida. Wznoszono okrzyki zarówno przeciwko Izraelowi, jak i USA.

"Ręce precz od dzieci" i "Bush-Barack zabójcy" - takie hasła widniały na transparentach.

PAP (Rp.pl)


Francja "potępia lądową ofensywę izraelską w Gazie i uważa, że ta niebezpieczna eskalacja militarna komplikuje wysiłki podejmowane przez wspólnotę międzynarodową mające na celu uzyskanie porozumienia o przerwaniu ognia'" - głosi opublikowane w sobotę oświadczenie francuskiego MSZ.

Inaczej zareagowały Czechy, przewodzące w tym półroczu Unii Europejskiej. Praga traktuje tę operację jako przejaw polityki "defensywnej", nie ofensywnej. (Wirtualna Polska)
  Epoka nowej armii

W dzisiejszej "Rzeczpospolitej" jest tekst gen. Kozieja o przyszłości
naszej
armi (niezbyt optymistyczny , niestety).


"Nie ulega wątpliwości, że kończy się era armii z poboru. Ostatnie
doświadczenia irackie, w tym doświadczenia z naszego udziału w
rozwiązywaniu tego kryzysu, są chyba w tym względzie przesądzające."

Z calym szacunkiem dla gen. Kozieja, to nie zauwazyl on, ze Stany
zastosowaly w Iraku rowniez Gwardie Narodowa, i dobrze sie ona sprawuje.
Oczywiscie, wiem jakie sa roznice miedzy GN a armia z poboru, jednak trudno
nie zauwazyc, ze _jest_ alternatywa dla armii scisle zawodowej, i USA ja
stosuje, z powodzeniem.

"pojazdy powietrzno-lądowe (synteza śmigłowców i lekkich transporterów
opancerzonych"

Gdyby ktos z grupowiczow nie wiedzial, to kazdy z naszych publikujacych
generalow ma jakas idee fixe. Z calym szacunkiem do gen. Kozieja, to
czytajac jego wypowiedzi warto pamietac, ze od dziesiecioleci jest on
piewca szerokiego zastosowania smiglowcow do wszystkiego. Propaguje
stosowanie wojsk smiglowcowych wszedzie, zamiast czolgow, artylerii i
piechoty zmechanizowanej. Daleki jestem od oceniania, to tylko
spostrzezenie. Miedzy innymi prorokowal zdobycie Bagdadu metoda szturmu
smiglowcow. Jego ksiazki na temat taktyki wskazuja smiglowce jako
przyszlosc wojska ladowego. I tak dalej. Ja osobiscie przyjmuje zawsze
"poprawke na smiglowce" czytajac nazwisko Kozieja pod dowolnym tekstem.

"Główny autor
<Planu obrony RPw latach dziewięćdziesiątych oraz obecnej <Strategii
obronności RPi <Polityczno-strategicznej dyrektywy obronnej.

BTW, to czy ktos z grupowiczow dysponuje dokumentami:
"Plan obrony RP" oraz
"Polityczno-strategiczna dyrektywa obronna"

Michal.

  marynarka śródlądowa
jaki był sens militarny utrzymywania floty wojennej przez II RP na Wisle i
Prypeci?
I jak sie to mialo do mysli taktycznej i wspolpracy z wojskami ladowymi

Pozdrawiam

  AUTOR KSIAZKI "WOJSKOWA FORMACJA SPECJALNA GROM"

Zanabyl droga kupna wyzej wymieniony tytul ( z rabatem 21%) i taka mala
dygresja.......... blad w tytule ksiazki.........nie ma takiego czegos jak
"Wojskowa Formacja  Specjalna", poniewaz zwrot "Formacja" dotyczy tylko
"uksztaltowania pododdzialu w szyku bojowym" (lub cos w ten desen). Tytul
powinien brzmiec: "Specjalna Jednostka Wojskowa "GROM"".
Ale nawet autor nie pisze ze GROM nie byl jednostka wojskowa :-)))).
Kolejna rzecz, strona 72, zdjecia 52 ........." General Petelicki jest
ubrany w mundur wieczorowy (odmiane pólfraka)"    Autor chyba nie widzial
munduru wieczorowego, czyli odmiane pólfraka i aby go mógl zobaczyc wysle
mu
moje zdjecie w tym stroju. Nawet WP II RP jako strój wieczorowy (wojska
ladowe) nie nosilo pólfraka a kurtke mundurowa do granatowych spodni.
Uwaga czepiam sie dalej munduru....... strona 133 3 akapit
....."Oficerowie
jednostki uzywaja równiez mundurów garnizonowych wieczorowych (sic!!!!)
koloru granatowego o kroju identycznym jak mundur wzór 36".
sic!!!! jest moje.........Czy mozna wnioskowac ze kurtka mundurowa wzór 36
jest pólfrakiem....... ale facet przesadzil. W przypisach autor powoluje
sie
na ksiazke pt. "Wojsko Polskie 1939-1945. Barwa i Bron" autorstwa m.in.
Jonca i Bigoszewska. A na stronie 119 jest rysunek oficera w mundurze
wieczorowym wz. 36, który nosi kurtke barwy...........khaki!  i granatowe
szasery (spodnie).

A tak a propos ...........ksiazka nie warta wydania tych 29 zlotych.


Tak myslalem. Kojeny gosciu probujacy wyrwac od nas pieniadze za ignorancje.

  Czy na malutkim M.Bałtyckim sa potrzebne duze okrety wojenne?

Czy MW RP potrzebne sa duze (tak 1000 wypornosci) okrety wojenne?
Czy nie lepiej forse przeznaczona na duze okrety zainwestowac w lotnictwo
bojowe i nadbrzezne baterie rakietowe?
Przeciez nasze wybrzeze to jeden wielki, niezatapialny lotniskowiec.
A do dzialan bojowych w zupelnosci wystacza, male okrety minowe, ZOP, kutry
rakietowe i male okrety podwodne.


To jest rozpoczecie flame z cyklu "czy Kalasz jest lepszy od M16"

Odpowiedz (po mojemu) brzmi tak:
Najpierw, trzeba by sie zastanowic jakie zadania stawimy MW RP.
Bo na przyklad zadania dla Wojsk Ladowych sie zmieniaja.
Kiedys byl to drugi rzut dla armii UW, majacy atakowac w kierunku na Danie
(i zeby bylo o okretach - z tego powodu okrety desantowe klasy
Lublin maja takie a nie inne parametry). Potem, przez chwile Polska byla poza
paktami i nasza armia miala samodzielnie bronic terytorium. Potem, jako
czlonek NATO miala brac udzial w kolektywnej obronie, Polski i Europy.
Teraz, po szczycie w Stambule NATO umowilo sie ze 40% sil ma byc
zdolne do dzialania "wyjazdowego", wiec jesli chcemy sie w to wlaczac,
to potrzebne jest nam i lotnictwo, i wojska ladowe i _flota_, o takiej
strukturze, zeby (w jakiejs czesci!) byla zdolna zdolna do dzialan
poza Morzem Baltyckim.

A z innej beczki - ktos mnie ostatnio przekonal do nastepujacego punktu widzenia:
Okret jest to zwyczajny _statek_ - tylko wyposazony w odpowiednie
systemy rozpoznania i uzbrojenia.
Cena samego _statku_ a wiec kadluba, maszyn, pomieszczen, to niewielki tylko
ulamek kosztow okretu, malo znaczacy.
W zwiazku z czym, projektujac okret powinno sie postawic pytanie:
"Jakie systemy uzbrojenia chcemy zlozyc razem do kupy i umiescic na morzu?"
Dopiero kiedy sie okresli jakie parametry maja miec: sonary, radary, artyleria,
rakiety, torpedy, lacznosc, "suport smiglowcowy", itp - wtedy okreslamy jaki
rozmiar kadluba nam potrzeba.
Nie na odwrot. "Mierz kadlub na systemy, nie systemy podlug kadluba"
:-)
Tak wiec rozmowa o tonazu jest w sumie jalowa, trzeba by zaczac rozmawiac
o systemach uzbrojenia ktore chcemy porozmieszczac na morzu,
nie o "golych tonach". (Ale zeby rozmawiac o tonach nie potrzeba
specjalistycznej wiedzy - prawda?)
;-)

Michal

  Bardzo ciekawy artykul nt przyszlosci SZ RP [link, pl]

W najnowszym numerze PZb:
http://redakcjawojskowa.pl/gazeta/index.php?option=com_content&task=v...

Konkluzja - nie stac nas na 150 tysieczna armie. Dodatkowo dochodza
niekorzystne czynniki demograficzne. Dopiero przy 100 tysiecznej armii
rachunki zaczynaja sie zgadzac. Podane koszta utrzymywania zawodowego wojska
przy 150 tys armii zjedza caly budzet i bedzie mozna zapomniec o
modernizacji armii i normalnemu procesowi szkolenia. Niestety za nowy sprzet
przyjdzie zaplacic setkami / mld dolarow i bez jakiegos realnego planu
dzialania w sferze planowania przyszlosci SZ RP nie ma szans na dobrniecie
do poziomu 20% nowoczenego wyposazenia (najbogatsi maja ten parametr w wys.
30%).
Dodatkowo zobowiazania jakie Polska zaciagnela w NATO mowia wyraznie o
wystawieniu do dzialan misyjnych pelnej brygady (co jeszcze dlugo bedzie li
tylko poboznym zyczeniem, choc w liczbach te 5-6 tys teoretycznie mozemy
wyslac ale to bardziej improwizacja niz planowana i ukompletowana misja)
oraz do utrzymywania w wysokiej gotowosci 40% stanu SZ (co jest jeszcze
wiekszym poboznym zyczeniem obecnie). 100 tysiecy (czy nawet 90 czy 80...
takie liczby takoz padaja w artykule) to dopasowanie armii do mozliwosci
finansowych panstwa i to przy zalozeniu budzetu MON = 1,95 PKB oraz stalego
wzrostu gospodarki o 5 pkt procentowych (co do 2012 roku ,czyli takiej
magicznej z pkt widzenia dzisiejszej Polski daty, jest w miare realne).


Wielka sensacja to to nie jest. Od dawna wiadomo było, że Polski nie
stać na żadne 150 tys. i to zawodowego wojska, jeśli ma ono być
uzbrojone w coś więcej niż cepy.
Moje przypuszczenia są takie, że zrobi się redukcję do poziomu 80-90
tysięcy żołnierzy przez najbliższe 10 lat oraz uzbroi się takie WP w
stosunkowo śmiesznie małe ilości sprzętu bojowego w formie "drogich
podarków" od USA. Potem wydzieli się z tego trochę elity (może brygada
lądowa plus dwie eskadry F-16 plus jakaś krypa desantowa) utrzymywaną za
gros środków z budżetu MON na "misje", która to elita będzie de facto
częścią US Army (patrz wątek wyżej!) a reszta niedoinwestowanego WP
będzie bronić Polski w razie czego, co będzie zresztą nieciekawym
zadaniem jeśli oczywiście ktoś w ogóle miałby ochotę na nas napadać. :)

  Hipotetycznie możliwy kryzys Polska - Rosja - flota bałtycka

To, co piszesz, to pewnie prawda. tylko, czy Polsce akurat jest potrzebna
obrona od strony Bałtyku? Wyobrażasz sobie atak na Polskę poprzez desant od
strony morza? Chyba tylko przez Szwedów, bo pozostali potencjalni najeźdźcy


Ależ oczywiście - IMO bardzo prawdopodobna wersja rozwoju ewentualnego
konfliktu to natarcie z 3 (lub 4) kierunków - z Królewca na Trójmiasto
drogą lądową plus działania osłonowe na kierunku południowym, drogą morską
zaś - desant morski i ewentualnie spadochronowy w okolicy na zachód od
Władysławowa celem oskrzydlenia Trójmiasta i odcięcia Helu. Do tego desant,
być może jedynie sabotażowy, bezpośrednio na porty pod osłoną okrętów i
lotnictwa z Królewca. Czwarty kierunek to uderzenia wojsk pow.-desant. oraz
lotnicze, mające na celu neutralizację ważnych obiektów i szlaków
komunikacyjnych na obszarze Pomorza i Kujaw, a być może także przesunięcie
"linii frontu" jak najdalej na południe i zachód. Jaki byłby cel
strategiczny takiego uderzenia? Neutralizacja zdolności obronnej RP na
terenie pomorza gdańskiego oraz Warmii i Mazur, a następnie wytworzenie tam
"strefy buforowej", mającej na celu praktyczne odcięcie Polski od
najważniejszych portów. Sił w Królewcu wystarczy spokojnie na militarne
utrzymanie takiej strefy buforowej. Do tego doszłaby morska blokada portu w
Szczecinie i nasza gospodarka zostaje odcięta od morza - w ciągu roku nasz
PKB spada o ładne naście-dziesiąt mld$ albo i więcej, tracimy ważną
rafinerię, naftoport i szanse na niezależny od Niemiec transport morski. A
wszystko to Rosja mogłaby łatwo usprawiedliwić "wrogimi działaniami Polski
mającymi na celu uniemożliwienie oddania do użytku gazociągu północnego" -
żaden problem zmontować prowokację, przy okazji zwalając na nas winę za
klapę nieudanej inwestycji. Niemcy miałyby pretekst do uznania ważnych
interesów Rosji i protestowałyby jedynie niemrawo przeciwko zbytniej
brutalności interwencji. A potem na "sporny teren" weszłyby siły pokojowe,
głównie niemieckie i rosyjskie i znowu mielibyśmy Wolne Miasto Gdańsk z
przyległościami. Dalszy scenariusz jest oczywisty - w ciągu kilkudziesięciu
lat ostateczne odepchnięcie Polski od morza i restytucja
niemiecko-rosyjskich Prus z perspektywą wojny niemiecko-rosyjskiej, bo
przyjaźń przyjaźnią, a interesy interesami ;)
Wszystko to przy założeniu, że reszta Europy wybierze wariant złożenia
Polski na ołtarzu europejskiego pokoju, a USA będą zbyt zajęte gdzie
indziej, by skutecznie pomagać tym okropnym Polakom, którzy bez ustanku
prowokują Rosjan i Niemców...

T.

T.

  My w NATO



|     Te nowsze to była jedyna oficjalna propozycja rzadu USA po
| otrzymaniu oficjalnego zapytania rzadu RP. czesniej nie było zadnej
ani
| oferty ani zapytania.

Eee, chyba było.
I to dość dawno.


    Kiedys sie tylko mowilo nieoficjalnie (m.in. np. chceli nam
podarowac C130 ale armia nie chciala bo uznala ze Polska musi miec nowe
i nie uzywane), nie bylismy w NATO i niezbyt było wiadomo co z nami
bedzie. No i nie było kasy. Dopiero teraz nasz rzad zdecydowal sie
zapytac co moglby kupic, choc $ nadal nie ma - ale przynajmniej pokazali
ze sie staraja cos robic z WP.

|     Ale ja tak uwazalem zawsze i twierdze tak nadal - nie stac nas
na
| nowe samoloty ani nowe fregaty czy OP, jak daja cos za darmo to sie
| cieszyc ale nic nie kupowac.

Te darmowe są pod kreską dosyć kosztowne.
Choćby samo wyposażenie.
Sprzętu średnio przydatnego btw.


    Ale realia sa takie ze samolotow prawie nie mamy, podobnie z
okretami nadwodnymi (do czasu OHP nie mielismy niczego co liczylo by sie
na polu walki), wojska ladowe to obraz nedzy i rozpaczy. Pytanie jest
takie czy w tym tepie za 5 lat polski zolnierz bedzie wiedzial jak
wyglada samolot. No i poki co wyglada nie wiarygodnie jako sojusznik. Na
tej grupie wiele było watpliwosci co do wartosci naszego sojuszu z
Zachodem ale jakos nikt nie podnosil tej kwestii ze jesli nie bedziemy
w stanie sami sie choc torche bronic to zadna pomoc sojusznikow nigdy
nie nadejdzie bo nie beda mieli komu pomagac.

P.

  PROSZĘ O PORADĘ
Panowie (tudzież Panie-jeśli na forum bywają) proszę o poradę i odpowiedź na kilka moich pytań.

Jestem kobietą i swoją przyszłość chciałabym związać ze służbami mundurowymi. Mam 182 cm wzrostu, jestem wysportowana, studiuje aktualnie politologię dziennie-myślałam o policji, ale dowiedziałam się że podania osob, które mają licencję pracownika ochrony są na wstępie odrzucane- a ja zamierzam iść do szkoły ochrony i zrobic to równoczesnie ze studiami. W związku z tym moje pierwsze pytanie:
1) czy w żandarmerii wojskowej również odrzuca się osoby, które mają licencję ochroniarza?
dalej...
teraz na 3 roku chcę zrobić przysposobienie obronne (PO) na uczelni, przeczytałam jednak że kobiety, które biorą na 6 tyg szkolenie na poligon (po zdanym egz z PO) to tylko z kierunków pielęgniarskich

2) czy będąc studentką politologii (wiem wiem: politruk hehe ) mogę się dostac na 6 tyg poligon jeśli uzasadnie w podaniu do WKU że bardzo mi zależy, bo swą przyszłość wiążę ze służbą w WP, że po studiach chcę odbyć roczne studium oficerskie we Wrocławiu, że wyniosłam tradycję z domu (tata jest emerytowanym wojskowym zawodowym-ale niski stopień), mieszkam w wojskowej dzielnicy itp itd?

3)jeśli odrzucą to mogę napisać odwołanie do MON? albo do RADY DS. KOBIET W SIŁACH ZBROJNYCH RP ?

4) w wykazie kierunków, po których można startować do WSO Wrocław nie ma politologii ale jest np pedagogika, marketing. Czy jak odpowiednio uzasadnie moją chęć służenia w armi (jak wyżej) + poprę to wynikami sprawności fiz czywiście, to się dostanę?
p.s. czytałam na necie wywiad z rzecznikiem prasowym armii, który powiedział że zdarza się by np. student filologii był dow. wojsk.

5) czy po WSO Wrocław mogłabym pracować na uczelni wojskowej jako wykładowca (jesli oczywiście byłby wolny wakat)? Czy jest możliwe po WSO (wszak lądowe) wykładać na Akademii Marynarki Woj. w Gdyni? chodzi mi o to, że tam są tam m.in. stos międzynarodowe a politologia to prawie to samo.

Bardzo bym się ucieszyła, jeśli odniesiecie się do moich pytań - pozytywnie lub negatywnie (może ktoś pozbawi mnie złudzeń?)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie !!
Dorota.
  Nabór Do WP
Cytat:

"Stu specjalnie wybranych żołnierzy od października będzie zachęcać na ulicach miast do wstąpienia do wojska. Wręczą ulotki, płyty CD i formularze - zapowiada "Rzeczpospolita".

Ministerstwo Obrony Narodowejszukaj postawiło na rekrutację w amerykańskim stylu, bo koszary świecą pustkami. W jednostkach w całej Polsce trwa nabór do specjalnej grupy, która będzie promować Siły Zbrojne RP. Dowódcy Wojsk Lądowych wybierają kandydatów. Szanse mają młodzi, wygadani, o doskonałej prezencji i zdolnościach przekonywania.

- Z grupy zakwalifikowanych wybierzemy tych, którzy najlepiej się do tego nadają - mówi Robert Papliński, kierownik zespołu ds. promocji Sił Zbrojnych RP. Jakie zadanie dostanie specjalna grupa? Jarosław Rybak, rzecznik MON, tłumaczy, że po pierwsze będzie promować wojsko. - Podatnik ma prawo wiedzieć, na co idą jego pieniądze. Żołnierze pojawią się na ulicach i będą odpowiadać napytania ludzi - mówi.

le wygadani przystojniacy w mundurach będą mieli jeszcze ważniejsze zadanie. Mają zachęcać młodych ludzi do wstąpienia do wojska. Bowiem MON cierpi na braki kadrowe we wszystkich jednostkach i na wszystkich szczeblach. Żołnierzy brakuje w zasadniczej służbie wojskowej, w szkołach oficerskich i podoficerskich.

- Musimy wyjść do ludzi, żeby ich zdobyć -przyznaje Papliński. Rzecznik ministerstwa dodaje: - Chcemy promować się jak profesjonalne armie, Amerykanie stosują to od lat, za nimi podążają Czesi. Pora na nas - twierdzi Rybak.

W MON przyznają, że najbardziej liczą na młodych z terenów ściany wschodniej oraz części północno-wschodniej i południowo- wschodniej. - Dla nich możemy być dobrym pracodawcą - uważa Papliński. Żołnierz zasadniczej służby wojskowej może liczyć na 1,8 tys. zł pensji, po studiach, w szkole oficerskiej - 2,5 tys. zł."

A teraz odemnie coś. Czy rzeczywiście są takie braki kadrowe w Wojsku Polskim? A może wiecie coś jeszcze więcej na temat tego artykułu? Zastanowiło mnie też zdanie o zarobkach w zasadniczej służbie rzekomo 1,8 tys. zł. Ciekawe czy w ogóle do takich zachęt dojdzie. Moim zdaniem problemów kadrowych by nie było, a przynajmniej tak dużych gdyby do korpusu zawodowych szeregowych była możliwość wstąpienia bezpośrednio z cywila bez ZSW. Tyle z mojej strony.

Pozdrawiam wszystkich.
  Satelitarne Centrum Operacji
12 pażdziernika 2006 minister Obrony Narodowej Radosław Sikorski podpisał pakiet umów określających zasady dostarczania na potrzeby sił zbrojnych RP wysokorozdzielczych zobrazowań satelitarnych.
Jednocześnie Agencja Mienia Wojskowego zwiększyła swój udział kapitałowy w SCOR S.A. z 12% do 50% Partnerem AMW w tym przedsięwzięciu jest firma TECHMEX S.A. - giełdowa spółka technologiczna.
SCOR S.A. jest zlokalizowanym w Komorowie niedaleko Ostrowi Mazowieckiej stojącym na
najwyższym światowym poziomie ośrodkiem, gdzie znajduje się zestaw anten oraz sprzętu
i oprogramowania przeznaczonego do niezależnego programowania konstelacji satelitów należących do partnera centrum - firmy GeoEye z USA. GeoEye to jedna z dwóch prywatnych spółek satelitarnych w Stanach Zjednoczonych. Obydwie były tworzone w ścisłej współpracy z amerykańską Państwową Agencją ds. Wywiadu Geoprzestrzennego – National Geospatial-Intelligence Agency (NGA). NGA, która ma własną plejadę satelitów, zamawia dane do celów obronnych zarówno w firmie GeoEye jak i drugiej spółce - DigitalGlobe. Dzięki takim satelitom można obserwować powierzchnię Ziemi i zbierać dane do produkcji map, celów wywiadowczych czy wykonywania zaawansowanych analiz terenów i wód.
Umowa MON – SCOR S.A. dotyczy przygotowania produktów, które są rezultatem przetwarzania zobrazowań satelitarnych, takich jak mapy, cyfrowe modele terenu czy trójwymiarowe wizualizacje zabudowy miast. Przewiduje również wykonywaniespecjalistycznych analiz geoprzestrzennych oraz prowadzenie szkoleń z zakresu wykorzystywania zdjęć satelitarnych dla tych jednostek wojska (służbygeograficzne, rozpoznanie i wywiad), które są odpowiedzialne za zabezpieczenie sił powietrznych, lądowych i morskich w materiały mapowe, wywiadowcze i operacyjne dla działań w kraju i za granicą. Prezes Rady Ministrów oraz kierownictwo resortu Obrony Narodowej, a także Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, zainteresowane są utworzeniem, na bazie SCOR S.A., platformy wykorzystania zobrazowań satelitarnych w resorcie Obrony Narodowej i działaniach związanych z zarządzaniem kryzysowym oraz bezpieczeństwem kraju, jego obywateli i gospodarki. Dzięki tym danym można efektywnie monitorować i rozwiązywać problemy związane z zagrożeniem terrorystycznym, zaopatrzeniem w surowce energetyczne, udziałem w międzynarodowych programach i członkostwem w
międzynarodowych instytucjach.
W tym kontekście interesuje nas współpraca SCOR z AW, SWW i P2

Więcej o projekcie :
www.techmex.com.pl
www.scor.pl
http://www.scor.pl/pages/...ki/30090405.htm
  Co Wy na to?
Generałowie bronią żołnierzy: to nie była zbrodnia

- To nie była zbrodnia - żołnierze mieli prawo strzelać, wierzę w ich niewinność - powiedział w RMF FM generał Waldemar Skrzypczak. Dowódca Wojsk Lądowych broni swoich żołnierzy i jest oburzony potraktowaniem ich przez prokuraturę i Żandarmerię Wojskową.
- Jeżeli sąd uzna, że polscy żołnierze popełnili zbrodnię wojenną, stracę wiarę w sens bycia w wojsku. Nie wykluczam, że odejdę z wojska - dodał generał.

Z kolei ekspert ds. wojskowych generał Bolesław Balcerowicz uważa, że operacji w Afganistanie nie dotyczą konwencje haska i genewska. Konwencje, na które powołują się oskarżyciele, były pisane wtedy, kiedy konieczności walki z terroryzmem i metod stosowanych przez terrorystów nikt nie mógł przewidzieć. - Konwencje dotychczasowe dotyczą modelu wojny klasycznej. To jest sprawa interpretacji - zaznaczył gen. Balcerowicz.
Były wiceminister obrony narodowej Janusz Zemke skrytykował natomiast w radiu ZET wystąpienie Rzecznika Spraw Obywatelskich. Janusz Kochanowski oświadczył, że żołnierze dopuścili się zbrodni i poprosił naród afgański o wybaczenie.

- Gdy byłem w Afganistanie dowódca kontyngentu powiedział mi o tym wydarzeniu, że polscy żołnierze chcieli unicestwić terrorystów - powiedział poseł LiD. - Nie wiemy, czy to był rozkaz polski, czy amerykański - dodał Janusz Zemke.

Źródło: Onet

Podkreślenie-Kain
To co powiedział Bacerowicz, jest jedną z pierwszych myśli jaka mi przyszła do głowy po naglośnieniu tej sprawy.
A druga sprawa, to wydawało mi się, że Rzecznik Praw Obywatelskich RP Janusz Kochanowski ma stawać w obronie obywateli RP, którzy padają ofiarami nadużyć ze strony wladzy publicznej - stąd w pewncyh sytuacjach przysługuje mu prawo wnoszenia rewizji nadzwyczajnej do SN. Nie wiedziałem, że pełni tą zaszczytna funkcję także w Afganistanie. Ewidentnie widzę tu konflikt interesów.
Jeśli doniesienia na temat wypowiedzi RPO są nieprawdziwe, to go na tym Forum również przeproszę.
  Opis: Wojska Lądowe
Wojska Lądowe (WL)

Wojska Lądowe stanowią trzon polskich Sił Zbrojnych. 2/3 żołnierzy to właśnie żołnierze wojsk lądowych. Ich głównym zadaniem jest zapewnienie obrony RP przed ewentualnym atakiem lądowo-powietrznym lub inną formą zagrożenia.
Wojska Lądowe składają się z wojsk operacyjnych, wojsk obrony terytorialnej oraz jednostek i instytucji podporządkowanych Dowództwu Wojsk Lądowych. Wojska operacyjne mogą prowadzić działania bojowe na różnych teatrach działań wojennych. Wybrane jednostki mogą być podporządkowane Dowództwu NATO. Pozostałe wojska operacyjne, wojska obrony terytorialnej, instytucje i jednostki centralne Dowództwa Wojsk Lądowych pozostają pod dowództwem narodowym.
Okręgi Wojskowe realizując postawione zadania skupiają swój wysiłek organizacyjny i szkoleniowy na zasadniczych funkcjach:
- kierowaniu obroną terytorialną;
- administrowaniu zasobami osobowymi, materiało-wymi, sprzętem technicznym oraz infrastrukturą;
- wsparciu i zabezpieczeniu logistycznym wojsk i instytucji, w tym:
 materiałowym
 technicznym
 medycznym
 infrastruktury
 komunikacyjnym,
 ochrony środowiska
- wsparciu układu pozamilitarnego w niesieniu pomocy ludności cywilnej i likwidacji skutków katastrof i klęsk żywiołowych;
- wypełnianiu funkcji państwa gospodarza (łączność, zakwaterowanie, transport, zabezpieczenie materiałowe (żywienie, mps), zabezpieczenie techniczne, zabezpieczenie medyczne, koordynacja wsparcia w sferze wojskowej i cywilnej;
- współdziałaniu ze stowarzyszeniami promującymi obronność i proces społeczno-wychowawczy żołnierzy.

W czasie pokoju Wojska Lądowe utrzymują jednostki, które po krótkim okresie przygotowania mogą uczestniczyć w przezwyciężaniu sytuacji kryzysowych w ramach misji pokojowych, brać udział w usuwaniu skutków klęsk żywiołowych i katastrof oraz w udzielaniu pomocy humanitarnej.
W czasie wojny (konfliktu) Wojska Lądowe po przeprowadzeniu mobilizacji osiągają gotowość bojową i biorą udział w zachowaniu bądź przywróceniu integralności terytorialnej państwa i sojuszu przez:
- obronę obszaru kraju;
- załamanie natarcia przeciwnika i odzyskanie utraconego obszaru;
- osłonę rejonów i obiektów o znaczeniu strategicznym, ochronę linii komunikacyjnych i utrzymanie swobody operacyjnej.
Święto Wojsk Lądowych - 12 września.
  Pas marynarki RP
Mam do sprzedania pas wojskowy marynarki RP. Stan bardzo dobry, nie ma przetarc czy jakichkolwiek defektow. Od pasa wojsk ladowych rozni sie jedynie kolorem ( W. ladowe maja brazowe, marynarka - czarne). Cena - 10 zlotych czyli nieduzo. Zdjecia zamieszcze juz niedlugo.
  Poligon
Witam
Jest to nowa pozycja wydawnictwa Magnum-x .
Poligon jest kwartalnikiem który zawiera informacje z zakresu techniki, historii, i dnia dzisiejszego wojsk lądowych, historii jednostek i formacji zbrojnych, opisujące umundurowanie, wyposażenie i dystynkcje, monografie sprzętu wojsk lądowych.
Adresowany jest przede wszyskim do hobbystów- modelarzy, zbieraczy militariów jak i profesjonalistów, związanych z wojskami lądowymi zawodowo

Nr. 1 Styczeń-Marzec 2006


________________________________________Strony_____Autorzy
1.Wojska lądowe Szwajcarii__________________2-9________M. Fiszer J.Gruszczyński
2.Jak powstał T-72?________________________10-25______A.Kiński M.Fiszer J.Gruszczyński
3.Stare T-72 dla nowej Armii Irackiej___________26-27______A.Kiński
4. 6.Pułk Pancerny "Dzieci Lwowskich"__________28-39______Z.Lalak
- Piedimonte
5.Czołg piechoty Churchill_____________________40-53_____T.Basarabowicz
6.Legiony Turkiestańskie w Wermachcie_________54-58_____J.Rutkiewicz
7.Historia Polskiej Radiolokacji Cz.1__________________60-65_____Z.Czekała
8.Broń maszynowa w wojskach II RP____________66-72_____L.Erenfeicht
9.Polska obrona ppanc. II RP __________________74-87_____T.Pawłowski
10.Muzeum Motoryzacji Armii Włoskiej w Rzymie___88-93_____A.Kiński
11. Atak partyzanów w Modlinie ________________94-95_____M. Fiszer

Str. 96 Cena 14.50 PLN Format A4

Nr.2 Kwiecień-Czerwiec 2006


1.GENEZA POWSTANIA BRYGADY STRYKER_____________2-13____M. Fiszer J.Gruszczyński
2.BELGIJSCY PARA-KOMANDOSI______________________14-21___H.Królikowski
3.RAKIETOWY NISZCZYCIEL CZOŁGÓW IT-1 CZĘŚĆ I______23-29___A.Kiński
4.10. PUŁK STRZELCÓW KONNYCH 1921-1939___________30-38___P.Kucia
5.CARRO VELOCE C.V. 33 i C.V. 35____________________40-51___M.Skotnicki
6.WALKI 2. BRYGADY PANCERNEJ NAD RZEKĄ METAURO____52-59___Z.Lalak
7.SONDERDIENST_________________________________60-65___J.Rutkiewicz
8.CIĄGNIK ARTYLERYJSKI PZInż. 152__________________66-69___+ J.Magnuski + A.Kiński
9.ATAK KATIUSZ__________________________________70-75___J.Rutkiewicz
10.AMERYKAŃSKIE 2.5-TONOWE CIĘŻARÓWKI GMC_______76-81___R.Sawicki
11.DZIAŁA PRZECIWLOTNICZE LUFTWAFFE ____________82-90___M. Fiszer J.Gruszczyński
(Kal. 105mm i 128mm)
12.NIM POWSTAŁY RADARY__________________________92-96__R.Dufrene E.Sędek

Str. 96 Cena 14.50 PLN Format A4

P.S. Wszystkie strony kolorowe, dużo zdjęć.
  Regulaminy
Regulamin umundurowania wojsk lądowych i Regulamin musztry wojsk lądowych ksero mógł bym załatwić ( lub przynajmniej wersje elekro ) A nie ma specjalnych regulaminów w wersji desantowo szturmowych ( Jest ogólny regulamin wojsk lądowych RP ) Jak coś to na PW pisz;)
  Ministerstwo Obrony Narodowej
Minister obrony przedstawił 6-letni plan modernizacji armii



Minister obrony narodowej Aleksander Haller przedstawił Rządowy Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2010-2016. Minister Haller wyjaśnił, że głęboka reforma, ma polegać na zmianach struktury kadrowej i organizacyjnej armii, wycofaniu starego, nieefektywnego sprzętu, wyprowadzeniu z wojska części infrastruktury oraz zmniejszeniu liczebności armii do 120-ciu tysięcy. Zdaniem ministra zaoszczędzone w ten sposób pieniądze, szacowane na około 5 miliardów w ciągu 6-ciu lat, zostaną przeznaczone w większości na wzrost zarobków wojskowych.
Plan ministra Hallera przewiduje wydanie ok. 18 mld zł na sprzęt wojskowy w ciągu 6 lat. Są wśród nich:
- 48 armatohaubic Krab za kwotę 700 mln zł w latach 2010-2014,
- 5 CASA C-295M za 200 mln zł w latach 2009-2010,
- 60 śmigłowców wielozadaniowych za 4 mld zł w latach 2012-2016,
- Zaawansowany Pojazd Terenowy oraz pojazdy klasy MRAP za 250 mln zł w latach 2010-2013,
- Kbk wz. 2009 za 400 mln zł w latach 2011-2013,
- Systemy łączności i dowodzenia oraz BSL za 600 mln zł w latach 2010-2012,
- Modernizacja 20 W-3 Sokół do standardu Głuszec za 200 mln zł w 2010,
- 16 przeciwlotniczych zestawów artyleryjskich Loara za 500 mln zł w 2009 roku,
- 16 Samolotów Szkolenia Zaawansowanego za 1000 mln zł w latach 2010-2011,
- 330 sztuk Bojowego Wozu Piechoty za 4200 mln zł w latach 2010-2016,
- dwa samoloty klasy MRTT za 400 mln zł w latach 2011-2014,
- System obrony przeciwlotniczej za 5000 mln zł w latach 2011-2016

Oprócz tego przewidziano również modernizacje 128 sztuk Leopard 2 do standardu Leopard 2A6 za 45 mln zł oraz zakup indywidualnego wyposażenia żołnierzy, w tym realizacja projektu TYTAN.
- Jak państwo zapewne zauważyli są to jedynie główne projekty modernizacyjne, nie obejmujące m.in. zakupu lekkich śmigłowców treningowych SW-4, który jest obecnie realizowany. Program nie obejmuje również zadań realizowanych w Narodowym Programie Morskim. Powyższy program stanowi integralną część planów zmniejszenia liczebności armii do 120 tyś żołnierzy oraz 9. Brygad w Wojskach Lądowych. Czy są jakieś pytania?
  Army by the Klich
Płemieł obiecał

W czasie kryzysu, gdy w armii trwa wielkie cięcie kosztów, minister Bogdan Klich chce przenieść 13. Pułk Przeciwlotniczy z Elbląga do Gołdapi. Koszt przeprowadzki? Według ekspertów: kilkadziesiąt milionów złotych.

Specjaliści są zaskoczeni planami przeniesienia jednostki z dobrej lokalizacji do położonego 5 km od granicy z Rosją 13-tysięcznego miasteczka, które nie ma nawet połączeń kolejowych.

– Lokowanie jakiejkolwiek jednostki o takim znaczeniu w miejscowości, która nie daje możliwości obrony, jest co najmniej dziwne. Umieszczenie w Gołdapi pułku przeciwlotniczego, powstałego z połączenia jednostek z Gołdapi i Elbląga, miałoby sens, gdybyśmy chcieli bronić Kaliningradu czy Litwy – mówi Grzegorz Hołdanowicz, ekspert wojskowy, redaktor naczelny pisma „RAPORT-wto”. – Takich jednostek nie można lokować przy granicy. Jeśli ze względów na przykład społecznych trzeba utrzymać obecność wojska w Gołdapi, to powinna to być jednostka zmotoryzowana, zmechanizowana czy najlepiej rozpoznawcza. Ale nie przeciwlotnicza – jedna z trzech w dyspozycji Wojsk Lądowych.

– Powinno się zmierzać do konsolidacji sił zbrojnych w dużych garnizonach, a nie rozdrabiać armii po małych – mówi gen. Stanisław Koziej, ekspert wojskowy.

Życie w Gołdapi toczy się wokół małej, liczącej kilkuset żołnierzy, jednostki wojskowej i pobliskiej rosyjskiej granicy. Wojsko jest głównym pracodawcą.

Już za czasów rządów SLD podjęto wstępną decyzję o reorganizacji wojsk. Małe jednostki – takie jak w Gołdapi
– miały zostać zlikwidowane. W 2005 r., gdy do władzy doszedł PiS, los gołdapskiego garnizonu został przesądzony.
[...]
Premier Donald Tusk rzeczywiście obiecał gołdapianom, że wojsko z ich miasta nie zniknie. – Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że dla mnie Gołdap to niemal rodzinne miasto – relacjonuje słowa premiera ze spotkania w 2008 r. portal www.goldap.pl. – Podczas wizyty w Warszawie ze strony Jarosława Słomy i Marka Mirosa padały konkretne pytania. Było pytanie o przyszłość garnizonu. „Ta przyszłość jest bezpieczna” – zapewnił.

Miros jest burmistrzem miasta od 1990 r. Słoma był jego zastępcą w latach 1999 – 2006. Potem wygrał wybory do sejmiku wojewódzkiego. Dziś jest wicemarszałkiem województwa warmińsko-mazurskiego.


http://www.rp.pl/artykul/...do_Goldapi.html
  Armia zawodowa
Super, tylko tak trzymać
Reakcję Tuska na wojnę w Gruzji jest drastyczna redukcja stanu armii, ci kretynie zorientowali się wreszcie że do uzawodowienia armii potrzeba pieniędzy i zmniejszyli armię o 60 tyś bo im budżet nie styka, na 4 miesiące przed rozpoczęciem całej operacji !!!

5 sierpnia premier Donald Tusk i minister obrony Bohdan Klich poinformowali, że liczebność armii zawodowej w Polsce nie będzie wynosiła 120, a jedynie 90 tys. żołnierzy. Liczebność rezerwy (30 tys.) nie została zmieniona. Jednocześnie poinformowano, że nie zmieni się liczba związków taktycznych i nadal będzie wynosić 14 brygad wojsk lądowych, 2 skrzydła lotnictwa taktycznego i 1 transportowego w Siłach Powietrznych oraz 2 flotylli Marynarki Wojennej. Nie dodano, że zmiany organizacyjne szykowane są na okres po zakończeniu procesu profesjonalizacji armii, co ma nastąpić z rocznym opóźnieniem, w stosunku do wcześniejszych planów – pod koniec 2010 (przy liczebności wojsk lądowych, szacowanych na 45-50 tys. żołnierzy, utrzymanie 14 brygad jest po prostu niemożliwe). Koszty wprowadzenia armii zawodowej w 2009 szacowane są na 1,4 mld zł.

Informacja o zmianie liczebności wywołała niezadowolenie przedstawicieli Kancelarii Prezydenta RP, którzy nie zostali nawet poinformowali o tak istotnych korektach planów dotyczących przyszłości sił zbrojnych. Jednak nie tylko ich.

Dzisiaj ze stanowiska podsekretarza stanu MON zrezygnował Stanisław Koziej. Według dostępnych informacji, przyczyną była różnica stanowisk, dotycząca liczebności armii, a także jej składu. Emerytowany generał nie zgadzał z kierowaniem kampanii reklamowej, związanej ze wstępowaniem do wojska, do słabo wykształconej młodzieży z małych miejscowości o wysokim bezrobociu.
  Po której stronie powinniśmy być?
1. Hitler wszakże również był realpolitykiem. Jego awanse w stosunku do Polski w latach 1935-38 są przecież faktem, nie jest tak, że ktoś je wymyślił. A i później próbował co się dało rozgrywać drogą pokojową, montowania aliansów (choćby polityka wobec Jugosławii czy Grecji). Dlatego zabranie się - w razie przystąpienia RP do Paktu Antykominternowskiego - przez Niemcy do krojenia Polski należy uznać za nierealne. Oczywiście - Gdańsk, korytarze, jakieś większe koncesje dla mniejszości niemieckiej (bo ja wiem? np. dopuszczenie do wstępowania do Wehrmachtu). Jednak wymuszanie cesji miałoby fatalny wydźwięk propagandowy i pewnie zaważyło też na stosunkach w obrębie starej Osi, jako wołająca o pomstę do Nieba nielojalność. Można się zastanawiać, jak działałby Hitler jako pan świata - jednak co innego, kiedy szykował się do wielkiej wojny o wszystko.

Co do stosunków sił. Przewaga gospodarcza (wskaźniki produkcji przemysłowej) czy militarna na lądzie Italii nad Polską nie były szokująco wielkie. Można zaryzykować twierdzenie, że pod względem siły wojsk lądowych stosunek był wręcz wyrównany.

2. Nie demonizowałbym antyslawizmu. Był on tak straszliwy, że aż Himmler czy Schellenberg mieli żony Polki, żeby powiedzieć anegdotycznie.

Można wspomnieć Rosenberga czy fantazje o germańsko-słowiańskim imperium, które rzuci wyzwanie zgniłej, łacińskiej Europie, snute w niektórych kręgach Rewolucji Konserwatywnej (Niekisch). O żadnym monolicie nie sposób mówić.

Trudno powiedzieć, na ile ideologiczne idiosynkrazje i afirmacje były brane poważnie, a na ile stanowiły funkcję bieżącej polityki, czy też jej uzasadnienie. Włosi w tych ramach z niemal ciemnoskórych pokurczów awansowali na dumnych spadkobierców Imperium Rzymskiego, Japończycy na Aryjczyków Wschodu... Można było tolerować rabinów wojskowych w karaimskich oddziałach SS... Coś mi się wydaje, że, żeby zachować jakąś spójność, sprzymierzonych Polaków zaczętoby tytułować oficjalnie potomkami Gotów i Wandalów, mającymi też wiele wspólnego z Sarmatami i Scytami, narodem w zasadzie germańskim, tylko mówiącym dziwnym zbiegiem okoliczności jakimś innym narzeczem.

Owszem - były punkty stałe: antysemityzm, strategiczny antybolszewizm, nienawiść do Francji.

Poza tym nad Warszawą zamiast dziesiątek Heinkli pojawiłyby się setki B-17.


Taż one do Wrocławia nie za bardzo dolatywały
  Mentalność podoficera ?
Jacek, spojrzyj może trochę na N?
Istnieje jeszcze taki twór MW RP zwany. I jeszcze coś takiego jak AMW, może o czymś takim słyszałeś?
Czasami lepiej spojrzeć szerzej, nie wrzucać wszystkich ,,do jednego worka"...
Na wojskach lądowych świat się nie kończy
  Nominacje generalskie 11 listopada
Przeczytałem "laurkę" na stronie http://www.mod.gov.pl/pli...lk_blazeusz.doc o wspomnianym pierwszym po PowerPoint'cie, tfu przepraszam po Colorado Springs
i pewne rzeczy z tej powżnej informacji możnaby napisać o wielu, nawet podoficerach; proszę bardzo:
Ma bogate doświadczenie zawodowe zdobyte w służbie liniowej (w 6 Brygadzie Desantowo-Szturmowej uczestniczył m.in. w ćwiczeniach odwodu strategicznego SFOR
w Bośni i Hercegowinie oraz szkoleniu z brytyjskimi spadochroniarzami w Wielkiej Brytanii, zakończonym wspólnym poligonem na Drawsku Pomorskim)


Natomiast to co napisano tu:
Wiedzę wojskową i umiejętności profesjonalne wzbogacał na kursach oficerów sztabowych NATO (Niemcy) i oficerów sztabowych jednostek międzynarodowych (Norwegia), na kursach survivalu bojowego oraz działań desantowo-szturmowych na śmigłowcach (USA), instruktora spadochronowego Sił Powietrznych USA, skoczka spadochronowego Wojsk Lądowych USA i Wielkiej Brytanii.

rodzi w mojej głowie pytania:
1. jak wielu z nas chciałoby wziąć udział w tych kursach, nawet bez gwarancji objęcia funkcji attache? Tak po prostu dla podniesienia swojej wartości jako żołnierza? A ilu z nas było to dane?
2. czy oprócz samorealizacji bohatera coś pozytywnego dla SZ RP wyniknęło z tych kursów?

Co do dowodzenia batalionem podchorążych, to myślę, że wsadzenie dowódcy jakiegokolwiek batalionu z USA na stanowisko u nas, nawet nie w realia a tylko w uwarunkowania prawne, spowodowałoby nagły wzrost spożycia środków antydepresyjnych u tego dowódcy, więc nie wiem czy oprócz ciekawostki na cokolwiek się to przekłada.

Gdyby ktokolwiek mnie pytał o zdanie to mówię nie i jeszcze raz nie!
Nie sądzę by Pan oderwany za młodu od polskich realiów, który później obracał się w wysokich sztabach był właściwym do przyjęcia lampasów.
  normy z w-f dla kadry
...inne byłyby kryteria przyjęcia do zawodowej służby wojskowej absolwentów studiów wyzszych/ warto poznać wyniki ich sprawności fizycznej / czy też szeregowych zawodowych. (...) Oczywiście trzeba mieć świadomość wielu fikcji jakie miały i mają miejsce z tym przedsięwzięciem, ale dotyczy to wielu dziedzin życia wojskowego...

Tu się zgadzam.
1.Tego samego dnia co ja przyszedł do aktualnej JW szeregowy zawodowy. Akurat kilka dni później był egzamin z WF dla kadry. Żołnierz ten zdawał ten egzamin, ale jego wyniki były nawet nie mierne. Jakby określił to cytowany w innym dziale ppłk rez. Leszek O.: "dno i kupa mułu". Na temat absolwentów SO się nie wypowiadam, chociaż mam nadzieję, że zaszczepiono im "tradycję" starego Zmechu. Należy więc przemyśleć kwestię rekrutacji pod kątem testów ze sprawności fizycznej. Nie trzeba daleko szukać - Straż Graniczna, Policja, nawet Straż Pożarna testuje kandydatów nawet na najniższe "funkcje proste". Dlaczego nie ma tego w wojsku?
2.Kolejna "fikcja" to zajęcia z WF. Niby powinno ich być 4 godziny lekcyjne w tygodniu - i owszem, na "kwitach" się zgadza, ale jak z tym jest w praktyce? Czy każdy żołnierz zawodowy ma możliwość udziału w tych zajęciach? Czy przełożeni wymagając od nas sprawności fizycznej zapewniają warunki niezbędne do wykonania zadania? I tłumaczenie, że każdy może poćwiczyć w czsie wolnym nie jest tu dla mnie żadnym wyjściem. Wprawdzie sam ćwiczę regularnie i nie mam problemów z WFem (chociaż dojeżdżam do pracy 40km), ale potrafię zrozumieć ludzi, którzy naprawdę nie mają takiej możliwości. A poza tym, w garnizonach o dużym bezrobociu (a takie są w większości, przynajmniej w WLąd) i żona zazwyczaj nie pracuje, liczy się każda złotówka z budżetu domowego. A baseny, siłownie, sporty walki itp. kosztują... Potwierdza się więc reguła, że w Wojsku Polskim nie ma szkolenia - jest ewidencja szkolenia, jest metodyka szkolenia... i tyle!
3."Uprzywilejowanie" co niektórych. Co roku w starej JW oczekiwałem, że zobaczę pewne twarze na egzaminie z WF i jakoś nie mogłem się nigdy ich doczekać. Swoją drogą, przykład idzie z góry (bo pod górę ma za ciężko), chciałbym więc kiedyś zobaczyć, jak WF zdaje np. Dowódca Wojsk Lądowych. Jako Pierwszy Lądowiec RP chyba powinien świecić przykładem, prawda? A że "ryba psuje się od głowy", to tak samo wygląda w chyba każdej jednostce - jest "Grupa Trzymająca Władzę" w JW i na nich nie ma siły, nawet instruktor WF czy Szef Szkolenia nie mają wpływu...
Proponowane rozwiązania są więc maskowaniem problemu. Tego jednego przedsięwzięcia zabezpieczenia bojowego każdy żołnierz może się uczyć od naszych decydentów - MASKOWANIA. No i jeszcze ewentualnie działań demonstracyjnych
Pozdrawiam!
  Pytania do Konwentu
Po pierwsze!
Żaden związek zawodowy żołnierzy w Europie nie ogłosi strajku wśród żołnierzy, (bo po prostu nie może), najsilniejsze mogą co najwyżej zorganizować protest ( za który zapłacą ze składek). Liczący ponad 50 lat, najsilniejszy organizacyjnie i liczebnie, Niemiecki Związek Bundeswehry (DBwV), taki protest zorganizował tylko raz, a sporo spraw ( w naszym rozumieniu) przegrał lub nie udało mu się wynegocjować ( także związanych z systemem emerytalnym). Notabene tylko kilka armii europejskich posiada silne lub w miarę silne związki zawodowe (Skandynawia, Holandia, Irlandia, Węgry).Wiele, w tym nasi sąsiedzi, kraje Europy południowej, posiadają asocjacje lub stowarzyszenia słabsze, rozdrobnione, o znikomej ilości członków itp. ( nieskromnie powiem, ze mniej skuteczne) od naszych organów przedstawicielskich. Zobacz np. Tutaj, chodzi mi o czwarty akapit...
Po drugie!
Ani na stronie Konwentu, ani na NFOW, ani na żadnym innym portalu nie powinniśmy, nie możemy i nie będziemy informować o szczegółach tematów i problemów, które przedstawiamy kierownictwu MON i SG WP, a w szczególności jeśli chodzi o przedstawiania stanowisk naszych interlokutorów, do czasu pozytywnego zakończenia lub ewentualnego niepowodzenia sprawy. O realizowanych sprawach informujemy oczywiście Mężów Zaufania ( niedawno ŚOW i POW, pojutrze MW RP, 17.11. Wojsk Lądowych, dalej także IC MON -w tym DGW i ŻW oraz SP).
Proszę zobaczcie np. temat "Nowelizacja rozporządzenia o rozłące i nie tylko" w "Gorących tematach". W momencie założenia tego wątku przez "Stevego" ważniejsze dla nas było doprowadzenie do szczęśliwego zakończenia procedowania rozporządzenia, niż "spekulowanie" i informowanie „forumowiczów” ( z całym szacunkiem dla uczestników NFOW), na jakim etapie jest jego legislacja ( w której proszę mi wierzyć aktywnie uczestniczyliśmy). Oczywiście na zapytanie telefoniczne, e-mailowe lub "face" to "face" uczestników forum ( w tym niektórych moderatorów) staramy się natychmiast odpowiadać.
Pozdrawiam
Waldit
  Wywiad z Generałem Skrzypczakiem
– Uwagi były racjonalne, ale odniosę się do tej sprawy w inny sposób. Roszczenia zgłaszają jedynie żołnierze 18 Batalionu Desantowo-Szturmowego, co budzi we mnie poważne wątpliwości co do kondycji tej jednostki. Takich problemów nie było w Ghazni, kiedy żołnierzy 17 Brygady Zmechanizowanej wysłano do akcji na takich samych HMMWV. To samo dotyczy żołnierzy w Iraku, którzy są pod ciągłym ostrzałem i mają dużo gorsze wyposażenie niż ich koledzy w Afganistanie. Żołnierze z 25 BKPow w Iraku nie narzekają i walczą z godnością. Problem polega na tym, że żołnierze 18 Batalionu uwierzyli, iż są najwyższej klasy szturmanami, i uznali, że muszą otrzymać sprzęt najwyższej klasy światowej. Niestety, jest to poza zasięgiem naszej armii. Procedury są takie, że od decyzji dotyczącej zapotrzebowania na sprzęt do jej wykonania mija 12–18 miesięcy. Irytuje mnie, że żołnierze zgłaszają swoje pobożne życzenia, nie dostrzegając zmian, jakie nastąpiły w ciągu ostatniego pół roku. Zmagamy się z biurokratycznymi procedurami. Mam świadomość tego, że mnie także ktoś prawdopodobnie zarzuci podjęcie takich, a nie innych decyzji. Na razie każda inicjatywa Wojsk Lądowych zmierzająca do poprawy wyposażenia żołnierzy służących w misjach ma aprobatę szefa MON.


Żenująca odpowiedź poza poziomem, w której widzę, Pan Generał znalazł sie jak ryba w wodzie: znalazł się winny: 18 BDS... I Jeszcze jedno: to Szturman ma rację a nie Pan, czego dał Pan wyraz irytującym (dla Pana, zapewne) stwierdzeniem: "najwyższej klasy szturmanami".

Natomiast skupię się na jednej wypowiedzi Pana Generała:

sprzęt najwyższej klasy światowej. Niestety, jest to poza zasięgiem naszej armii.


Widzi Pan, może jest to i wyrwane z kontekstu ale połączenie tych zdań nie jest przypadkowe. Powinienem pogratulować Panu, że Pan jako jeden z najwyższych dowódców w Siłach Zbrojnych RP przyznał, że misja w Afganistanie jest poza naszym zasięgiem i nie możemy w mniej uczestniczyć na takim poziomie zaangażowana (misja bojowa, bez ograniczeń). Gdyby był Pan człowiekiem honoru, powiedziałby Pan to prosto w twarz swojemu zwierzchnikowi a następnie poddał się do dymisji...

Niestety, nie ma Pan odwagi naszego kolegi szturmana, który kierował się w swojej decyzji dobrem podwładnych. Pan ma to za nic i jeszcze z niego kpi. Jest Pan beznadziejnym dowódcą i mnie jako zwykłemu podatnikowi i obywatelowi jest wstyd, ze ktoś taki jak Pan jest dowódcą wojsk lądowych.
  Szczygło zrobił czystkę na Święto Wojska
Co do stopnia OK pomyliłem się
Ale wchodząc na stronę MON znalazłem krótki opis służby Generał Głowienki.

Urodził się 9 września 1951 roku w Pisarzowicach w powiecie ostrzeszowskim. Służbę wojskową rozpoczął w roku 1969 jako podchorąży Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. Promowany na podporucznika w roku 1973. Pierwsze stanowisko - dowódcy plutonu desantowego - objął w 35 pułku desantowym 7 Dywizji Desantowej w Gdańsku. Po awansie na porucznika w 1975 roku wyznaczony na stanowisko dowódcy kompanii desantowej w 35 pułk desantowym. W latach 1977-1980 studiował w Akademii Sztabu Generalnego WP. W tym czasie awansowany na kapitana (1979). Po studiach powrócił do 35 pułku desantowego, obejmując funkcje szefa sztabu - zastępcy dowódcy pułku. W 1982 roku awansowany na majora i wyznaczony został na dowódcę 4 pułku desantowego 7 Dywizji Desantowej. Na tym stanowisku awansował na podpułkownika (1986), a jednostka zdobyła tytuł przodującego oddziału Pomorskiego OW. W latach 1986 - 1988 szef sztabu - zastępca dowódcy 8 Dywizji Zmechanizowanej w Koszalinie. Od 1989 roku objął dowodzenie 7 Brygadą Obrony Wybrzeża w Lęborku. W tym samym roku awansował na pułkownika. Pod jego kierownictwem brygada uzyskała najwyższą w swojej historii ocenę z kontroli przeprowadzonej przez Inspekcję Sił Zbrojnych. Po ukończeniu w 1992 roku Podyplomowych Studiów Operacyjno-Strategicznych w Akademii Obrony Narodowej, wyznaczony na dowódcę 8 Dywizji Zmechanizowanej w Koszalinie, przemianowanej po reorganizacji na 8 Dywizję Obrony Wybrzeża. Na tym stanowisku awansował na stopień generała brygady (1994). Uzyskiwane wyniki szkoleniowe zaowocowały wyróżnieniem dywizji w 1995 roku przez szefa Sztabu Generalnego WP „Znakiem Honorowym Sił Zbrojnych RP" oraz tytułem przodującego związku taktycznego. Od 1996 roku pełnił funkcję zastępcy szefa Sztabu Pomorskiego Okręgu Wojskowego ds. operacyjnych, a w latach 1997-1999 zastępcy dowódcy POW - szefa szkolenia. W roku 2000 został wyznaczony na szefa szkolenia Dowództwa Wojsk Lądowych, a od 2001-2003 roku dowodził 1 Korpusem Zmechanizowanym w Bydgoszczy. Awansowany na generała dywizji w roku 2001. Od grudnia 2003 roku dowódca Pomorskiego Okręgu Wojskowego. W dniu 6 października 2006 roku minister obrony narodowej wyznaczył go na szefa Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych. Jest współtwórcą nowego modelu Wojsk Lądowych oraz jednym z najbardziej zasłużonych oficerów w procesie integracji sił lądowych z NATO. Uhonorowany m.in. Krzyżami Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym Krzyżem Zasługi. Zainteresowania: historia wojskowa, myślistwo, tenis.

rp napisał w: "I juz niczego nie zepsuja"
Z tego opisu wynika że Pan Gen. nie psuł lecz wprost przeciwnie - odnosił sukcesy
  Prezydent chce armii zawodowej
A co powiecie na nastepujaca propozycje organizacji sil ladowych RP.

Wojska Ladowe, licza w czasie P ok 70 tys ludzi w tym ok. 40 tys kady i zolnierzy zawodowych oraz 30 tys poborowych. WL kladaja sie z dwoch podstawowych komponentow:

1. Armii Polowej
2. Armii Teretorialnej(Krajowej):

1. Armia Polowa sklada sie z kolei takze z dwoch komponentow: Sil Szybkiego Reagowania (SSR) oraz Glownych Sil Obronnych (GSO).

Wojska Szybkiego Reagowania (WSR) liczace ok. 30 tys ludzi i skladajace sie prawie calkowicie z zolnierzy zawodowych w skladzie:

1 Dowodztwo Dywizji , dwa typy brygad bojowych: BZ na czolgach i kto oraz BP na samochodach terenowych.
3 Brygady Piechoty, kazda po 3 bp, 1 bdowodzenia i 1 dartylerii, blogistyczny, ksaperow, kppanc, dopl.
2 Brygady Zmechanizowane, kazda po 1 bcz, 2 bz na kto,1 bdowodzenia, 1 bsaperow, 1 blogistyczny, 1dartyl, 1 dopl.

Glowne Sily Obronne(GSO), liczace w czasie P ok. 10 tys kadry oraz ok. 30 tys poborowych powolywanych do sluzby na okres 6-18 miesiecy w zaleznosci od wykonywanej funkcji (np podoficerowie rezerwy na 18 miesiecy).
Proponowany sklad GSO:
1 Dowodztwo Korpusu tzw. 2 Korpus Polski w Krakowie.
3 Dywizje w skladzie:
8 BZ, 2 BP, 3 Brygady Artylerii, 3 Brygad Saperow, 3 Brygad Logistycznych, 3 Brygad Opl, 1 Brygady Smigowcow, 1 Brygady Zandarmerii, pulku chemiczny, 3 bataliony dowodzenia. Do tego kilkanascie samodzielnych batalionow.
Na czas W wojska ladowe wystawiaja 15 Brygad bojowych (10 BZ i 5 BP) i 14 brygad wsparcia, w sumie ok 200 tys ludzi.

2. Obrona Terytorialna, skladajaca sie z ochotnikow i stanowiaca odrebny rodzaj wojsk, liczaca ok 10 tys. kadry oraz 300 tys ochotnikow, zorganizowanych w kilkuset samodzielnych batalionach i kompaniach rozmieszczonych na terenie kraju. Szkolenie glownie jako oddzialow lekkiej piechoty, walki w miescie, w terenie lesnym, gorskim itp, w zaleznosci od mniejsca stacjonowania. Czas mobilizacji od 2-4 godzin.

Pozdr
Sepp
  Prezydent chce armii zawodowej
to musimy mieć armię ilościowa równą armii rosyjskiej i czym prędzej musimy brać się za produkcję broni jądrowej i jej systemów przenoszenia.


Fakt jest taki, że bez parasola atomowego, bez zasobów ludzkich i technicznych NATO nie poradzimy sobie z Rosją. Nawet gdybyśmy potroili wydatki na obronność, co jest utopią.


Na szczescie Rosja nie graniczy tylko z Polska, ma ponad 7 tys granice z samymi tylko Chinami, ponadto granice z krajami muzulmanskimi, region Kaukazu itp.
Takze dla oslony swoich dlugich granic ladowych Rosja musi pozostawic wiele wojska taze przewaga armi rosyjskiej nie bedzie taka druzgocaca jak sie uwaza.
Ludnosc Rosji to tylko 150 mln ludzi tzn. prawie o polowe mniej niz mial ZSRR.
Polska z ludnoscia ok. 38 mln nie jest tak calkiem pozbawiona szans jak Pan pisze.
Rosja nie bedzie zdolna uzyskac nad WP przewagi decydujacej, jesli Polska zmobilizuje 600-700 tys armie (wojska zawodowe, plus GSO plus OT) to Rosjanie beda musieli uzyc ponad 2 mln zolnierzy do pokonania Polski a to jest obecnie dla nich niemozliwe.
Ponadto bedac w Nato mozna jak sie wydaje liczc na wsparcie lotnicze sojusznikow tak wiec Rosja nie ma zadnych szans na zniszczenie takiej armi i takiej obrony (zawodowe ofensywne wojska operacyne oraz ok. 300 tys wojsk terytorialnych broniacych waznych rejonow kraju).
Posiadajac zas tak jak Pan postuluje 100-150 tys armie zawodowa i ok 100-120 tys. GN w sumie ok 250tys bedziemy mieli sily daleko niewystarczajace do obrony terytorium i napewno nie odstrasza one Rosjan jesli ci beda zdeterminowani azeby Polske ponownie zniewolic.

Fakt jest taki, że bez parasola atomowego


Jest Pan absulutnie pewny ze Polska nie posiada broni atomowej lub chemicznej i nie moze wejsc w jej posiadanie w stosunkowo krotkim czasie. Jest Pan pewny ze wywiad RP jesli dostanie tak rozkaz nie moze zdetonowac kilku ladunkow atomowych w Moskwie lub Petersburgu...

Ew. wojna z Rosją jest mało prawdopodobna (z tym zresztą zgadza się NATO, USA i i chyba wszyscy zainteresowani)
3) Konfliktami, w jakich w najbliższym ćwierćwieczu będzie uczesniczyć WP to wojny ekspedycyjne, kiedyś zwane kolonialnymi


Jesli jest tak rzeczywiscie jak Pan pisze to juz dzis nalezy zredukowac WP do poziomu maksymalnie 50 tys ludzi, 4-5 brygad lekkiej piechoty z 1-2 bcz wsparcia do tego wzmocnic lotnictwo transprtowe i finito...
Sepp
  Armia bez zdrowego rozsądku
Należy zadać sobie pytanie: jak będzie wyglądała przyszła wojna na kontynencie europejskim, do której niewątpliwie dojdzie- wcześniej czy później? Jest kwestią czasu - kiedy. Faktem jest, że zadania wynikające ze specyfiki prowadzonych działań w skali globalnej (misje) są zróżnicowane pod wieloma względami i uwarunkowane ograniczeniami wynikajacymi z politycznych i wojskowych celów. Wydaje się, że przyszła wojna rozegra się przede wszystkim w sferze cyberprzestrzeni (sieciocentryczność). Niebagatelną rolę odegrają Siły Powietrzne w każdym aspekcie użycia- od rozpoznania po zapewnienie panowania i uzyskania przewagi w powietrzu. W tym sensie rola wojsk lądowych sprowadza się do utrzymania spornego obszaru. W zależności od charakteru konfliktu zadania i rola wojsk lądowych mogą ulec wszelkim modyfikacjom i zmianom w zakresie istoty i celu wykorzystania. Prawdą jest, że udział w wszelkiego rodzaju misjach żołnierzy WP przybliża ich działania do zadań typowych dla Policji. Dlatego właśnie nie należy zapominać o głównym zadaniu SZ RP- przyszła wojna nie będzie obroną granic RP, ale obroną granic UE i demokratycznego świata. Należy do tego dodać dzisiejszą sytuację - wojnę z terroryzmem i zadać kolejne kluczowe pytanie: w jaki sposób zapewnić bezpieczeństwo narodom Europy przed uderzeniami i aktami terrorystycznymi wewnątrz Unii- w tym przed uderzeniem BMR, którego nie można wykluczyć i bagatelizować? Jaka jest rola Sił Zbrojnych RP i UE dzisiaj i w przyszłości? Wszyscy wiemy, że Europa jest jednym wspólnym zbiorem wartości demokratycznych państw, które należy bronić. Wiemy, także że reforma armii trwa wiele lat, wiele czasu zmarnowano- nie z winy żołnierzy. Mam nadzieję, że przyszła organizacja i struktury SZ RP będą kompatybilne z innymi modułami SZ UE dla zapewnienia szeroko pojętego współdziałania i obrony wspólnych wartości- dla dobra nas samych i naszych DZIECI. Oprócz tego należy przewidzieć (niestety) działania w osamotnieniu......bez udziału sojuszników. Historia uczy, że jest to możliwe. Przeszkolenie rezerw jest w tym przypadku sprawą najważniejszą- działania w tym zakresie uwarunkowane są naszym położeniem geopolitycznym i tego nie zmienimy.
  Wojskowa supergrupa wyjdzie na ulice miast
Wojskowa supergrupa wyjdzie na ulice miast

Stu specjalnie wybranych żołnierzy od października będzie zachęcać na ulicach miast do wstąpienia do wojska. Wręczą ulotki, płyty CD i formularze - zapowiada "Rzeczpospolita".

Ministerstwo Obrony Narodowej postawiło na rekrutację w amerykańskim stylu, bo koszary świecą pustkami. W jednostkach w całej Polsce trwa nabór do specjalnej grupy, która będzie promować Siły Zbrojne RP. Dowódcy Wojsk Lądowych wybierają kandydatów. Szanse mają młodzi, wygadani, o doskonałej prezencji i zdolnościach przekonywania.

Z grupy zakwalifikowanych wybierzemy tych, którzy najlepiej się do tego nadają - mówi Robert Papliński, kierownik zespołu ds. promocji Sił Zbrojnych RP. Jakie zadanie dostanie specjalna grupa? Jarosław Rybak, rzecznik MON, tłumaczy, że po pierwsze będzie promować wojsko. Podatnik ma prawo wiedzieć, na co idą jego pieniądze. Żołnierze pojawią się na ulicach i będą odpowiadać na pytania ludzi - mówi.

Ale wygadani przystojniacy w mundurach będą mieli jeszcze ważniejsze zadanie. Mają zachęcać młodych ludzi do wstąpienia do wojska. Bowiem MON cierpi na braki kadrowe we wszystkich jednostkach i na wszystkich szczeblach. Żołnierzy brakuje w zasadniczej służbie wojskowej, w szkołach oficerskich i podoficerskich.

Musimy wyjść do ludzi, żeby ich zdobyć - przyznaje Papliński. Rzecznik ministerstwa dodaje: Chcemy promować się jak profesjonalne armie, Amerykanie stosują to od lat, za nimi podążają Czesi. Pora na nas - twierdzi Rybak.

W MON przyznają, że najbardziej liczą na młodych z terenów ściany wschodniej oraz części północno-wschodniej i południowo-wschodniej. Dla nich możemy być dobrym pracodawcą - uważa Papliński. Żołnierz zasadniczej służby wojskowej może liczyć na 1,8 tys. zł pensji, po studiach w szkole oficerskiej - 2,5 tys. zł. (PAP)
  Skandal!!!
I tutaj "Mundurowiec" masz rację, a skomentuję to w ten sposób. Żołnierz Polski ( nie wszyscy) nie jest nauczony szacunku do munduru zarówno w służbie jak i poza nią. Żołnierz zawodowy będąc juz w rezerwie nie może roztać się z mundurem, a najczęściej z jego elementami nie podlegającymi zdaniu. Chodzi później w tych butach, spodniach, czy też "olimpijce" bez pagonow utorzsamiając się z Leśnikami (wojska lądowe) i koniuszymi w stadinach ogierow ( Wojska Lotnicze) Poza tym jeszcze raz wrocę do mego wczaśniejszego stwierdzenia, że ŻW za malo gania żołnierzy za łamanie przepisów ubiorczych, a przełożeni tolerują wizerunek żołnierza wyglądającego jak Dzielny Wojak Szwejk (Haska) maszerujący do Czeskich Budziejowic. Za małe i obcisłe mundury. Beret brudny, koszula do munduru galowego w rożnych odcieniach bieli od różowej po popielete. Buty zdarte do 5 mm wysokości obcasa, krawaty tłuste mogące powiedzieć o nie jednej stłówce, baretki poszarpane i nieaktualne lub ich całkowity brak. No i cala gama kolorow skarpetek .Mundur i jego wygląd jest czymś świętym dla żołnierza i musi o niego dbać. Proszę zwróćcie uwagę na wygląd żołnierzy przy najbliższch uroczystościach. O dziwo dotyczy to "starszych" żołnierzy, bo przecież młodzi koncząc szkołę otrzymali wszystko nowe. Ale ci z 15- letnią wysługą już gorzej itd, itd.
Jeszcze jedno. W dalszym ciągu twerdzę, że Pan generał i inni żołnierze nie powinni przyczepiać do swoich mundurów innych dystynkcji niż te, ktore przewidziane są dla polskiego munduru. Takie postępowanie należy traktować jako przewinienie dyscyplinarne nadające się do wszczęcia postępowania wyjaśniającego. Regulamin Ogólny ŚZ RP
92. Żołnierz w mundurze jest zobowiązany do przestrzegania „Przepisów ubiorczych” określonych dla danego rodzaju sił zbrojnych.

Zawsze twierdzę: Wszyscy równi wobec prawa.
Sądzę, że nie powinniśmy ciągnąć tego tematu szukając usprawiedliwienia dla Pana Generała. Jestem pewien, że gdyby to przytrafiło się sierżantowi to byłby już dawno po raporcie służbowym. Więc kończę dyskusję w tej materii.
Pozdrawiam.
  PSZ- kierunki rozwoju konceptualnego i sprzętowego
Szanowny Panie GOŚCIU SPECJALNY.

Dziękuję za cenny głos w dyskusji, jednakowoż pragnę zuważyć, że chyba nie dość uważnie przeczytał Pan treść mego postu.
Otóż akapit dotyczący EUFRATU i HIMALAJÓW napisany był z przekąsem i ironicznie....
Otóż jak także - jaSzanowny Pan - stoję na stanowisku iż POLSKA DOKTRYNA OBRONN A dotyczyć winna przede wszystkim obrony POLSKIEGO TERYTORIUM I POLSKIEJ SUWERENNOŚCI.
Jakkowliek nie wykluczam sensowności działan ekspedycyjnych (ANTYTERRORYSTYCZNYCH) jako GŁÓWNA OŚ STRATEGII POSTRZEGAM BUDOWE DOKTRYNY ZORIENTOWANEJ NA OCHRONĘ TERYTORIUM III RP.
Jeśli inaczej pojął Pan mą wypowiedź PRZEPRASZAM
Nie jestem specjalistą od sił specjalnych, więc z pokorą przyznaję się do błedow.


Przyjmuję Pana wyjaśnienie, że "Himalaje" to była ironia. Nie dostrzegłem tej ironi bo analizując merytoryczną zawartość Pańskich rozważań o potrzebach sprzętowych WP wyszło mi, że widzi Pan naszą armię jako korpus interwencyjny do działań poza granicami RP. Proszę przeanalizować to co Pan napisał.
Oczywiście istnieje zasadnicza różnica miedzy siłami specjalnymi działajacymi w warunkach ekstremalnych, a wojskami aeromobilnymi (kawaleria powietrzna) działającymi w ugrupowaniu wojsk ladowych i będących rodzjem tych wojsk. Różnicę między np. Grupą Reagowania Opercyjno Mobilnego, tj. "Gromem", a chociażby 25 Brygadą Kawalerii Powietrznej widać gołym okiem.
Twierdze, że poza profesjonalnymi wojskami operacyjnymi (o ich uzbrojeniu Pan pisał) Polska potrzebuje defensywnego komponentu sił obrony terytorialnej i innego (lekkiego) uzbrojenia. O tym jednak poza kilku pasjonatami (w tym piszacym te słowa) nikt z możnych naszej obronności nie chce słyszeć.
A więc z koncepcji uzbrojenia wojska pośrednio wynika do czego ono ma służyć. Trzeba o tym pamiętać inaczej cała dyskusja na nic.
Pozdrawiam Pana.
RSz.
PS. Nie przeceniam swojej roli w kształtowaniu polityki obronnej i programowaniu zakupów. W końcu przez parę lat byłem zaledwie sekretarzem stanu, pierwszym zastępcą ministra ON.
 



Wojsk Inżynieryjnych Wrocław
Wojsk Ochrony Pogranicza
wojsk radzieckich w Polsce
wojsk dla kobiet
wojsk w II wojnie
Wojsko Polskie II RP w Grodnie
Wojsko Polskie II RP w Łodzi
Wojsk Inżynieryjnych Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Inżynieryjnych
Wojna w obronie Konstytucji 3 maja
Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Krakowie
Wojna ukraińsko radziecka 1917 1921
Wojska Lądowe Rzeczypospolitej
Wojewódzkim w Poznaniu
Wojny o Pierścień
Wojsko w Olsztynie
  • u2 tlumaczenia piosenek
  • biuro podrozy bytom itaka
  • cersanit warszawa
  • indeks 4000
  • artur malikowski